Zagranie va banque

W ostatnich dniach informacja o tym, że Robert Lewandowski zakończył współpracę ze swoim wieloletnim managerem Cezarym Kucharskim elektryzowała kibiców na całym świecie niczym robią to informację o ponownej ciąży księżnej Kate, kolejnych doniesieniach, że na ulicach widziano zmarłego Tupaca Amaru Shakura, czy te z obecnie trwającej wyprawy na K2, gdzie Denis Urubko samotnie zaatakował niezdobytego zimą potwora.

Mino Raiola

Pytanie wybrzmiewało jedno: Mino Raiola, czy Jorge Mendes? Skoro Lewandowski dla wielu jest najlepszą typową dziewiątką na świecie to zasługuje na jednego z dwóch superagentów. Raiola to najbardziej znienawidzony człowiek w świecie piłki nożnej, który zajmuję się usługami takich zawodników jak: Paul Pogba, Romelu Lukaku, Marco Verratti, Gianluigi Donnarumma, Mario Balotelli, Zlatan Ibrahimović, Justin Kluivert, czy Giacomo Bonaventura. Przeprowadził niemożliwy transfer Pavla Nedveda do Juventusu Turyn, który otworzył mu wrota wielkiej kariery.
Do czasu kiedy nie zniszczył Donnarummy w oczach kibiców AC Milan uważany był za jednego z najbardziej pożądanych przedstawicieli zawodników. Dzisiaj coraz głośniej słychać o podziałach na linii Raiola-Pogba. Sir Alex Ferguson mówił wprost o nim, że nie można go nazwać inaczej, niż typowym gnojkiem.

Jorge Mendes

Z drugiej strony Jorge Mendes, szef agencji managerskiej GestiFute, bez którego aprobaty nie dzieje się nic w piłce nożnej. Niesamowite, jaką siatkę powiązań i zależności stworzył człowiek pochodzący z Lizbony. Odpowiedzialny za interesy Cristiano Ronaldo, Jamesa Rodrigueza, Angela Di Marii, Diego Costy, Bernardo Silvy, czy Edersona. Potrafi zarabiać niesamowite pieniądze na skupowaniu procentu od praw zawodników. Jego firma była właścicielem 55% praw do karty Falcao, podczas gdy FC Porto posiadało ich 45 %, co za tym idzie? Przy transferze z Porto do Aletico Madryt GestiFute zainkasowała ponad połowę pieniędzy z transferu wynoszącego 40 mln euro. Mendes to również człowiek, który swego czasu w garści miał Valencię, umieścił tam swojego trenera oraz swoich piłkarzy. Jak to się skończyło? Dobrze wiemy. Obecnie przeniósł swoje zainteresowania na angielski Wolverhampton, którego dziwnym trafem udało zakontraktować się takich zawodników jak Diego Jota, Ruben Neves, Ivan Calaveiro, Helder Costa, czy Leo Bonatini. Na ławce trenerskiej? Nuno Espirito.

Pini Zahavi

Traf chciał, że Lewy wywinął wszystkim niezłego psikusa. Wybór naszego reprezentacyjnego napastnika padł na Pina Zahaviego, który dla wielu, nawet zagorzałych kibiców jest postacią dość anonimową. To człowiek, który porzucił pracę dziennikarza na wyspach i dzięki wyrobionym kontaktom zaczął pracę jako nietypowy agent piłkarski. To człowiek, który przez całą karierę stał za plecami Rio Ferdinanda, który dzięki transferom z West Hamu do Leeds i z Leeds do United, swego czasu stał się najdroższym obrońcą świata. Przyjaźń z Alexem Fergusonem zaowocowała wytransferowaniem z Old Trafford do Lazio Jaapa Stama, czy pomogła w zakupie Juana Sebastiana Verona. W 2003 był jedną z głównych postaci, która stała za finalizacją przejęcia Chelsea Londyn przez Romana Abramowicza. Szacuje się, że na całej transakcji zarobił ponad 100 mln funtów, które na wiele lat pozwoliły mu skryć się w fotelu swojego managerskiego biura. Spokojna praca zakończyła się w 2017 roku, kiedy był jedną z osób odpowiedzialnych a wytransferowanie Neymara z Barcelony do PSG. Miał przy tym zgarnąć ponad 12 milionów prowizji. Czego możemy spodziewać się po współpracy Lewandowskiego z Zahavim? Na pewno cichej i spokojnej gry, która rozpoczęła się w dniu wczorajszym, kiedy sam Robert wypowiedział się w następujący sposób: „śmieszą mnie spekulacje o transferze, nie interesują mnie domysły mediów”. Zapomniał dodać starej śpiewki o tym, jaki szczęśliwy jest w Bayernie i o tym, jak chce zakończyć tam karierę. Mateusz Borek, jako osoba z bliskiego otoczenia naszego napastnika powiedział, że istnieją cztery tematy dalszego rozwoju kariery byłego napastnika Znicza i Lecha. Spróbuję przedstawić każdy z nich, znaleźć argumenty za i przeciw.

Real Madryt

Wszyscy wiemy, że sam Robert jest kibicem Realu Madryt, który od wielu lat nie ma w swoim składzie topowego napastnika. Karim Benzema z niezrozumiałych przyczyn stał się ulubieńcem Florentina Pereza. Ta jedna rzecz utrzymuje go przy życiu, bo ani gra, ani miłość kibiców nie są czynnikami, które dalej pozwalają mu dzierżyć białą koszulkę.

Co musiałoby się stać, żeby Robert trafił na Santiago Bernabéu? Po pierwsze Real musiałby sprzedać Benzemę oraz Ronaldo. Nie wierzę, że Portugalczyk zaakceptowałby Roberta Lewandowskiego, który w każdym zespole stawał się jego centralną postacią. Pensja Polaka mogłaby być nie lada problemem w połączeniu jej z zarobkami byłego zawodnikiem United. Czy sam Polak jest pierwszym wyborem Realu Madryt? Zdroworozsądkowo: nie. Były prezes Realu Roman Calderon twierdzi, że Lewandowski jest drugim wyborem Los Blancos i tylko niepowodzenie przy transferze Kane’a zwróci oczy w kierunku Roberta. Dla mnie jednak Lewy wydaje się dopiero trzecim wyborem, ponieważ od dawna wiadomo, że sam Florentino Perez jest wielkim zwolennikiem talentu Mauro Icardiego, któremu Inter w żaden sposób nie jest w stanie zapewnić sukcesu na żadnym polu.

Kwota transferu musiałaby oscylować w granicach 100 mln euro, które nie wydają się realną kwotą za zawodnika, który w tym roku kończy 30 lat. Harry Kane za parę miesięcy kończy 25 lat, Mauro Icardi jest rówieśnikiem Anglika i to oni stanowią bardziej prawdopodobny wybór Pereza i Zizou. Oczywiste jest, że za napastnika Tottenhamu trzeba będzie zapłacić kwotę podobną do tej, którą PSG wyłożyło za Neymara (Daniel Levy już nie może doczekać się negocjacji), ale w perspektywie zyskania wielkiego rynku zbytu koszulek, jakim jest Wielka Brytania kwota ta nie powinna przerazić sternika Galacticos.

PSG

Temat dla mnie niezrozumiały. Po co Lewandowski w Paryżu? Jako zastępstwo dla Cavaniego? Czy to może Urugwajczyk będzie wchodził na ogony w miejsce polskiego napastnika? Były napastnik Napoli oraz Palermo jest o rok starszy od naszej narodowej dumy, ale dopiero teraz pokazuję pełnie swoich możliwości. Jest spektakularny, nieziemski, strzela gola za golem, nie daje się stłamsić Neymarowi oraz Mbappe. Po sezonie, jeśli Galacticoś 2.0 nie wygrają Ligi Mistrzów, to pod wieżą Eiffla szykuję się trenerski przewrót. Nie warto wchodzić na taki grząski grunt, nawet jeśli miałoby to oznaczać górę pieniędzy. Poza tym rzucenie tematu PSG to zwykła kaczka dziennikarska w celu rozgrzania gawiedzi. Jest to tak niezrozumiały wybór, że inaczej nie da się o tym myśleć.

Chelsea

Temat oczywisty ze względu na znajomości Pina Zahaviego. Obecna kampania dla Chelsea Londyn jest dość bolesnym doświadczeniem. Po ubiegłorocznym triumfie w Premier League Antionio Conte gdzieś pogubił się w swojej doskonałości. Skonfliktował się z Michaelem Emenalom, który do niedawna był synonimem The Blues. Wieloletni dyrektor zespołu z dzielnicy Hammersmith and Fulham postanowił odejść i przenieść swoją wiedzę i doświadczenie do zespołu, którego właścicielem jest inny Rosjanin. Monaco Dmitry Rybolovleva umożliwiło mu pracę jako główny skaut. Michy Batshuayi, Diego Costa, Nemanja Matić, Berntrand Traore, John Terry, Charly Mousonda, Kennedy i Nathan Ake pożegnali się przed z Stamford Bridge. Wydaje się, że po sezonie w Chelsea nastąpią gruntowne zmiany. Antonio Conte pożegna się z zespołem Romana Abramowicza. Ciekawa przyszłość czeka również Alvaro Moratę, za którego Rosjanin wyłożył blisko 70 milionów euro. Jego osiągnięcie na dzisiaj to 10 bramek w lidze, czyli dokładnie tyle ile 34 letni Glenn Murray z Brighton & Hove. Londyński teren jest niezwykle trudny, nie radzili sobie na nim tacy wybitni zawodnicy jak Adrian Mutu, Mateja Keżman, czy Andriy Shevchenko. Kluczowe dla Roberta jest pytanie, czy na Stamford Bridge zostaną Eden Hazard oraz Thibaut Courtois, którzy prócz Andreasa Christensena i N’Golo Kantę są najjaśniejszymi postaciami w obecnym sezonie. Jeśli udałoby się zatrzymać, szczególnie dwóch Belgów, którzy na swoich pozycjach są światowym topem to transfer Roberta do Premier League byłby dobrym wyborem, jeśli ten faktycznie zdecydowałby się na odejście. Byłoby niesamowitym doświadczeniem zobaczyć Polaka, który faktycznie odgrywa znaczącą rolę w najlepszej lidze świata, oczywiście nie ujmując nic naszym kapitalnym bramkarzom, ale gol strzelony przez naszego na Wyspach Brytyjskich? Prawdziwy szał.

Bayern

Pozostanie w Bayernie wydaje się realnym zakończeniem wszystkich spekulacji. Karl Heinz Rummenigge w wywiadzie dla Bilda w czasie zaginięcia Auby przed transferem do Arsenalu powiedział znamienite słowa: „na takie zachowanie nie ma miejsca w Bayernie, jeśli zawodnik przyszedłby i powiedział, że chce odejść to z chęcią wyciągnę mu kontrakt i pokażę do kiedy ma z nami umowę”.

Lewy ma jeszcze trzy lata ważny kontrakt z bawarskim klubem. Jest najlepiej zarabiającym zawodnikiem Bayernu, który ma realną szansę podbić rekord Claudio Pizarro i stać się najlepszym strzelcem, obcokrajowcem w historii Bundesligi. Brakuję mu tylko 20 bramek, by na zawsze zapisać się w niemieckiej piłce.
Czy dzięki Mistrzowi Niemiec uda mu się sięgnąć po Złotą Piłkę? Nie. Dzięki Realowi też się nie uda, dzięki PSG i Chelsea też nie. W czasach Messiego i Ronaldo to oni są najlepszymi zawodnikami, których „najłatwiej” sprzedać. Ballon d’Or to festiwal popularności, a nie wybór de facto najlepszego zawodnika. Czy Lewy jest w stanie dać argument, jakim jest sukces z reprezentacją? Sukcesem dla mnie będzie wyjście z grupy.

Czy uda mu się wygrać upragnioną Ligę Mistrzów? Bayern zawsze stawiany jest w roli faworyta do końcowego triumfu. Hummels (29), Boateng (29), Alaba (25), Kimmich (23), Thiago (26), Tolisso (23), Coman (21), Rodriguez (26) – czego chcieć więcej? Drużyna, która może być tylko lepsza. Wszystkie inne wyżej wymienione drużyny są przed okresem gruntowych zmian, które w wieku Lewandowskiego nie mogą trwać wiecznie.

Wnioski

Co stanie się latem 2018 roku? Chyba nikt nie jest w stanie przewidzieć. Życzę Robertowi, żeby podjął jedyną słuszną dla siebie decyzję, żeby kierował się tylko i wyłącznie swoim dobrem, chociaż dla mnie pozostanie w Bayernie będzie najlepszą opcją. Z drugiej jednak strony zobaczyć go w rywalizacji z Van Dijkiem, Laportem, Sanchezem, czy Mustafim co tydzień? Oby Zahavi był dobrym doradcą, który kierować się będzie tylko i wyłącznie dobrem zawodnika.

Facebook Comments