Wyścig szczurów, czyli kiedy Liga Mistrzów staje się Twoją obsesją

Niektórzy mają obsesję wygrania tych elitarnych rozgrywek, są w stanie zrobić wszystko, przedłożyć każde pieniądze na ten cel. Tyczy się to odejścia z Juventusu Gigi Buffona, który w Paryżu upatruję swoją szansę na podniesienie ostatniego do kolekcji Pucharu, który jeszcze nie szczyci jego domowych gablot. Neymar, Mbappe, Silva, Meunier, Draxler, czy Cavani mają dać byłemu zawodnikowi Parmy to, czego nie byli w stanie przez lata dać Nedved, Del Piero, Vidal, Tevez, Dybala, Mandzukić, Pirlo, czy Bonucci. Transfer Buffona jest jednak tylko wstępem do tego, czego tyczyć się będzie dzisiejszy wpis. Mianowicie pochylimy się nad domniemanym przejściem CR7 na Allianz Stadium w Turynie. Spróbuje opisać wszystkie plusy oraz minusy tej transakcji, która wstrząśnie piłkarskim światem, nie mniej niż ta sprzed 8 lat, która zmieniła NBA, kiedy to James w telewizyjnym wywiadzie wypowiedział znane nam wszystkim słowa: „This fall I am going to take my talents to South Beach and join the Miami Heat”. Media na całym świecie są przekonane, że na dniach obejrzymy scene w której Andrea Agnelli, Jorge Mendes i Crisitano Ronaldo zasiądą w biurach stadionu i podpiszą umowę, która zagwarantuję Juventusowi usługi jednego z najlepszych piłkarzy w historii piłki nożnej.

PLUSY:

1. Jeśli nie możesz kogoś pokonać to kup jego najlepszego zawodnika. Tak jest w przypadku Juve, które w sezonie 2017/2018 odpadło po kapitalnym dwumeczu z Ligi Mistrzów w starciu z Realem w ćwierćfinale, w sezonie 2016/2017 zostali zdemolowani przez Królewskich w pamiętnym finale, który odbył się na Millennium Stadium w Cardiff. Ronaldo mimo wieku w najważniejszych momentach ciągnął Real. Teraz ma to coś dać Juve.

2. Sprowadzenie zawodnika takiego kalibru od dawien dawna nie było udziałem żadnego zespołu z Serie A, która to od długiego czasu przeżywa finansowy kryzys. Oczywiście mogę się mylić, ale kiedy do Serie A przechodził ostatnio zawodnik takiego formatu? Czy może to był Ronaldo, kiedy uciekał z Barcelony? Czy Rui Costa, który zasilił Milan? Vieri, kiedy Lazio wydało na niego fortunę, a może Pavel Nedved, ale to już był transfer wewnątrz ligowy.
W ostatnim czasie raczej wyciągano wielkich zawodników: Zizou, Kaka, Ronaldo, Ibra, Cavani, dusili się na starych stadionach, nie mogli znieść starej infrastruktury i niższych zarobków niż w Hiszpanii, Francji, Anglii, czy Niemczech. Ten transfer może przywrócić blask Serie A, bo oczy całego świata będą zwrócone na poczynania CR7.

3. Wejście Juventusu na wyższy poziom. Jak to w życiu, Juventus ma wielu zwolenników, ale też wielu przeciwników, ale jedno trzeba przyznać, ich sposób zarządzania jest wart pozazdroszczenia. Ich transfery w ciągu ostatnich lat były wzorem: sprowadzenie albo za darmo, albo za gorszę takich zawodników jak: Pogba, Pirlo, Can, Dybala, Bonucci, Barzagli, Alex Sandro, czy Alvaro Morata wprawia niejednego kibica w euforię. Zawsze jednak brakowało im tego czegoś co pozwoliłoby im zdominować europejskie rozgrywki. Tym kimś ma być CR7, który ma wyciągnąć z obecnej kadry to czego nie potrafili inni na przestrzeni ostatnich lat.

4. Marketingowy strzał w „10” – nowi sponsorzy, prawa telewizyjne, bum na koszulki Juventusu, pół Portugalii, która zrobi się sezonowymi kibicami, wycieczki z całej Ameryki i Azji po to, tylko żeby zobaczyć nową „7” Juventusu. Oczywiście między bajki można wsadzić fakt, że transfer Ronaldo do Realu zwrócił się z samych koszulek, ale trzeba przyznać, że cała otoczka transferu sprawi, że wydane 100 mln euro na pewno nie będzie utopionymi pieniędzmi. Rodzina Agnellich wie co robi, to ludzie, którzy stworzyli wielki biznes motoryzacyjny, teraz marzy im się stworzenie równie wielkiego przemysłu w świecie futbolu.

5. Efekt Ronaldo-skoro do Juve przeszedł „sam on” to, czemu inne gwiazdy nie mają dołączyć do Serie A? Tak jak pisałem, ten transfer będzie dobry dla włoskiej ligi pod względem obrania nowego kierunku. Inter się zbroi, w Neapolu wielkie przegrupowanie przed nowym sezonem, Monchi miesza w Romie tak, że Bóg wie jeden, co będą w stanie osiągnąć w nowym sezonie, dlatego taki bodziec jak Ronaldo namiesza na całym Półwyspie Apenińskim i zmusi resztę stawki do poważnego zainwestowania w swoje drużyny.

6. Dobre rozwiązanie dla wszystkich stron. Real chce się pozbyć Ronaldo od dawna i chyba nikt nie ma tutaj wątpliwości. Sprawia on problemy, co chwilę chce nowy kontrakt, który gwarantowałby mu zarobki Leo Messiego, czuje się niedoceniany, wielu kolegów nie sprzyja mu przez jego zachowanie. Transfer ten byłby wizerunkowym strzałem w dziesiątkę, bo można przecież zawsze zwalić na CR7, że to on chciał odejść, a nie Real chciał go sprzedać. Odejście z Santiago Bernabeu i kwota transferu sprawi, że do Realu będzie mógł przejść Hazard, o którym marzy chyba każdy Madridistas albo Neymar na punkcie, którego oszalał Florentino Perez (jeszcze mocniej, gdy ten wybrał Barcelonę- czujecie ten policzek w stronę Blaugrany, kiedy założy białą koszulkę?). Juventus go chce, a on chce do Juventusu. Proste i klarowne, wszyscy zadowoleni jak przy kupnie mamby, Ty zjesz, ale też podzielisz się z kolegami.

MINUSY:

1. Wiek-metryki nie oszukasz, mimo że Ronaldo to dalej najwyższy top, to jego wiek predysponuję do odniesienia poważnej kontuzji. Mogą Ci wyliczyć, że biologicznie Twoje ciało ma 23, 25, 27 lat, ale bądźmy poważni, tyle lat gry na najwyższym poziomie musiało zasiać spustoszenie w organizmie Ronaldo.

2. Kwota transferu-pisze się o 100 milionach euro za sam transfer plus 50 milionów wynagrodzenia. Dochodzi do tego prowizja dla Mendesa, kwota za sam podpis i milion innych pobocznych wydatków związanych z przeprowadzeniem tej transakcji. Komin płacowy rozciągnie się kosmicznie, ponieważ najlepiej zarabiającym zawodnikiem w kadrze Juve jest El Pipita, który inkasuję 7,7 mln euro za sezon gry, na drugim miejscu w stawce znajduję się Miralem Pjanic, który pobiera 5,5 mln euro, tuż za nim z podobną kwotą umieścić możemy Dybalę. Jak zareagują na to jego koledzy? Przecież futbol to biznes, możesz lubić kolegę z zespołu, ale jak to jest, że on zarabia blisko 10 razy więcej?

3. Transfer przedłużeniem monopolu. Siedem tytułów z rzędu bez Ronaldo, a z nim? Kolejne trzy, a może i pięć? Tak jednostronna liga nigdy nie jest dobra, co pokazały rozgrywki Ligue 1, kiedy panował tam OL. Tylko oni potrafili się zaprezentować w Europie, poziom ligi niesamowicie spadł i taka sytuacja trwała do czasu kiedy do gry weszło PSG oraz Monaco.

4. Sytuacja gospodarcza Włoch, czyli moralne spojrzenie na transfer. Wiadomo, że piłka nożna nie ma nic wspólnego z moralnością. Neymar ze swoimi zarobkami mógłby sam wykarmić fawele, o których tak głośno mówi większość gwiazdek z Brazylii, najlepsi afrykańscy piłkarze, gdyby się skrzyknęły, to na Czarnym Lądzie nie byłoby mowy o braku szkół, studni, jedzenia, czy podstawowych środków higienicznych. We Włoszech stopa bezrobocia wynosi 11,2% (dane z kwietnia 2018), co czyni ich trzecim krajem zaraz po Grecji i Hiszpanii. Włoski dług publiczny przekroczył 2,25 bln euro co czynni 135% włoskiego PKB. Dług Italii wzrasta najszybciej w całej Europie co przekłada się na zarobki „zwykłego Rossiego” (Rossi-najpopularniejsze nazwisko we Włoszech). Idealnie oddaje to wypowiedź pracownika Fiata (który fundnie Juve ten transfer): „Najpierw był Gonzalo Higuain, a teraz Cristiano Ronaldo. Szkoda, że pensje pracowników Fiata nie wzrosły od 10 lat. Zamiast wynagrodzenia dla Ronaldo nasz pracodawca mógłby dać podwyżkę o 200 euro wszystkim pracownikom-komentuje Gerardo Giannone, który w zakładzie pracuje od 18 lat”. Może to minus na siłę, a może i nie? Piłka to piłka, Kaka kiedyś powiedział w wywiadzie, że jego wiara nie pozwoli mu przejść za 50 mln do Chelsea, bo w jego kraju ludzie głodują, a takie pieniądze w piłce są po prostu niemoralne, dlatego za rok za kwotę 65 mln euro przeszedł do Realu.

Transfer ten wywołuje wiele kontrowersji. Mimo że daleko mi do kibicowania Juve, czy Realowi, to jestem podekscytowany tym, co przyniosą najbliższe dni. Każdy może rozpatrywać go inaczej, dlatego jestem ciekaw Waszej opinii? Dobra decyzja Ronaldo? Szansa dla Juve? A może to wszystko okaże się wielką klapą, która pogrąży Juve, Real i samego CR7?