W skórze Adama Nawałki. Którzy napastnicy znajdą się w kadrze na mundial?

Jeszcze niedawno narzekalibyśmy na problemy bogactwa w ataku. Milik, Teodorczyk, Wilczek. Polscy snajperzy strzelali aż miło, a przecież w Ekstraklasie pojawiały się kolejne potencjalne gwiazdy. Dzisiaj z polskich napastników wyjazdu na mundial może być pewien jedynie Robert Lewandowski. Czy rzeczywiście pora bić na alarm? Kto ma największe szanse powołania na turniej w Rosji, a kto będzie zmuszony obejrzeć mistrzostwa w telewizji?

Postaram się obiektywnie przedstawić Wam wszystkie za i przeciw w kontekście czołowych polskich napastników. Niech to będzie szczere spojrzenie na ich dyspozycję w ostatnich miesiącach bez zbędnego lizusostwa i zakłamywania rzeczywistości.

Arkadiusz Milik

Niedługo minie 5 miesięcy odkąd Arek pojawił się ostatni raz na boisku. Ciężko oceniać w jakiej jest obecnie formie po drugiej bardzo ciężkiej kontuzji w krótkim odstępie czasu. Klubowy lekarz Napoli stwierdził niedawno że Arek od dłuższego czasu jest już fizycznie gotowy do powrotu na boisko, ale problemem jest psychiczne przełamanie po tak poważnym urazie. Milik z ekipą Napoli trenuje już od miesiąca. Na dzień dzisiejszy trudno uwierzyć żeby wrócił do regularnej gry w najbliższym czasie.

Stopniowe wchodzenie z ławki? Myślę że to kwestia czasu. Problem w tym że Napoli to obecny lider Serie A który zapewne do samego końca będzie zaciekle walczył o pierwszy od 28 lat tytuł mistrzowski. Postawmy się na miejscu trenera Maurizio Sarriego. W składzie napastnicy którzy w tym sezonie imponują formą, oraz człowiek który powraca po bardzo poważnej kontuzji. Nie sądzę żeby odstawił od składu takiego Driesa Mertensa który w obecnych rozgrywkach nie zawodzi (15 bramek) albo Lorenzo Insigne który już teraz wyceniany jest na 60 milionów euro. No bo po co? -Słuchaj, to jest być może Twój sezon życia, ale siadasz na ławę bo wraca Milik… No nie bardzo.

Niestety Arek mocno spadł w hierarchii napastników Napoli i będzie musiał korzystać z każdej szansy udowodnienia że warto na niego stawiać. Co to oznacza dla reprezentacji? Wątpliwe że Milik będzie w optymalnej formie na mundialu. Jeśli faktycznie wykorzysta jakąś szansę w lidze i odblokuje się przede wszystkim psychicznie, zapewne Adam Nawałka zaufa mu po raz kolejny. Niestety dla Arka czas leci a liczba rozegranych minut od dawna pozostaje bez zmian.

Łukasz Teodorczyk

Po świetnym poprzednim sezonie w obecnym Teo jest cieniem samego siebie. Zaledwie 4 bramki mówią wszystko. Coś zacięło się w jego skuteczności już pod koniec poprzednich rozgrywek w fazie playoff i trwa do dzisiaj. Co gorsze Łukaszowi coraz częściej puszczają nerwy. Nawet w ostatniej kolejce nie wytrzymał i popchnął jednego z rywali gdy ten dyskutował z sędzią.

Anderlecht gra źle, czego skutkiem była „interwencja” kibiców, dosyć podobna do słynnej wychowawczej rozmowy kibiców z piłkarzami Legii. W belgijskim przypadku obyło się bez rękoczynów ale ekipa z Brukseli w ostatnim czasie wygląda bardzo słabo. Ciężko uwierzyć mi żeby Teodorczyk pojechał na mundial. Nawet będąc w gazie nie dostawał wielu szans u Nawałki, a jeśli już wychodził na boisko to niczym specjalnym nie rzucał na kolana. Zabieranie ze sobą człowieka bez formy który ma problemy z powstrzymywaniem negatywnych emocji to droga donikąd. No chyba że Łukasz nagle rozstrzela się i da selekcjonerowi do myślenia. Ale na to się nie zanosi…

Kamil Wilczek

Nie wygląda to dobrze. Liga Duńska silna nie jest, a Kamil w 21 kolejkach zaliczył zaledwie 4 trafienia. Jak na środkowego napastnika wynik tragiczny. Skoro jego klub poważnie rozważał sprzedanie go za stosunkowo niewielkie pieniądze (mniej niż milion euro) to najlepszy dowód że jego pozycja w Brondby nie należy do najmocniejszych. Powołanie na mundial? Nie sądzę. Słaba forma, słaba pozycja w słabej lidze. Raczej stracił już szansę.

Dawid Kownacki

Największy minus to zdecydowanie brak regularnej gry. Zaledwie 312 minut w tym sezonie Serie A to nie jest powód do entuzjazmu. Warto jednak dodać że 20 letni napastnik coraz częściej pojawia się na boisku. Nie są to wymarzone występy, ale 15-30 minut po wejściu z ławki w każdym spotkaniu to może być prognostyk że jeszcze w tym sezonie Kownacki przebije się do podstawowego składu Sampdorii.

Największą jego zaletą jak dla mnie jest przebojowość. To typ piłkarza który nie pęka przed trudnymi wyzwaniami. W młodzieżowce najlepsze spotkania rozgrywał przeciwko Niemcom i Włochom u-21, ostatnio jest nawet kapitanem kadry Czesława Michniewicza. Czy to wystarczy do wyjazdu na mundial? Przyznam że jestem bardzo krytyczny wobec Kownackiego i uważam że za wcześnie na zachwyty nad jego osobą, ale jego pewność siebie i determinacja przyda się w reprezentacji. Daje jakieś 80% szans że pojedzie do Rosji.

Jakub Świerczok

Miał niepowtarzalną szansę wyjazdu na mundial, ale myślę że transferem do Bułgarii mocno skomplikował swoją sytuację. Fakt jest taki że wejście do Ludogorca ma fatalne. Najpierw bardzo słaby debiut z Milanem i „wędka” w przerwie, potem 90 minut na ławce w spotkaniu ligowym. Nikt w Bułgarii nie będzie stosował wobec niego taryfy ulgowej. Na pewno dostanie jeszcze kolejne szanse, ale czy odpali na tyle żeby zapewnić sobie bilet do Rosji? Jakoś wątpię.

Liga Bułgarska jest bardzo słaba, a Świerczok grając jedynie z rotacji raz na dwa tygodnie wiele się tam nie rozwinie. Gdybym ja był na miejscu Adama Nawałki, na ten moment nie brałbym Jakuba do swojej kadry.

Krzysztof Piątek

Wielu dziennikarzy twierdziło że to czarny koń w wyścigu po miejsce w kadrze na mundial. Niestety, Krzysiek nie daje za wiele argumentów żeby Adam Nawałka dawał mu szanse. 9 goli w 22 meczach to nie taki strasznie słaby wynik, ale styl pozostawia wiele do życzenia. Raz Piątek gra dobrze, raz jest kompletnie niewidoczny. Sporo ze swojego dorobku zawdzięcza bramkom z rzutów karnych. Potencjał wydaje się mieć spory, ale sam potencjał goli strzelać nie będzie.

Niestety dyspozycja Piątka jest bardzo mocno uzależniona od formy Cracovii, a obecny sezon dla drużyny Michała Probierza jest dosyć specyficzny. Mówiąc najprościej Adam Nawałka zapewne zapisał sobie nazwisko Krzyśka Piątka w notesie, ale za wiele plusów tam nie dopisał.

Jarosław Niezgoda

Bronią go liczby. 10 bramek w 17 spotkaniach w tym sezonie. Brzmi całkiem nieźle, szczególnie że w kilku z nich Niezgoda grał tylko epizodycznie. Czy to wystarczy żeby dostać szansę w reprezentacji? Bądźmy szczerzy, to obecnie jeden z nielicznych polskich napastników którzy regularnie grajar i, regularnie zapisują się na listę strzelców. Tomasz Frankowski opowiadał kiedyś że napastnik musi mieć luz i pewność siebie. Ktoś kto regularnie zdobywa bramki w kluczowej sytuacji nie zawacha się tak jak ten na którym ciąży presja niestrzelonego gola od kilkuset minut. Myślę że Niezgoda dostanie szansę w którymś ze spotkań towarzyskich.

Czy wykorzysta ją? Nie wiem. Jeśli jednak ktoś z ligi miałby zapracować na bilet do Rosji, to Niezgoda jest głównym faworytem. Tym bardziej że jego gra w Legii wygląda coraz lepiej, dużo walczy, potrafi sam sobie wypracować sytuacje. Szansę ma sporą bo konkurencja w ataku Legii nie istnieje.

Mariusz Stępiński

Artur Sobiech

Marcin Robak

Cała trójka szanse wyjazdu na mundial ma zerowe. Stępiński w Serie A rzadko podnosi się z ławki rezerwowych. Sobiech niczym nie wyróżnia się w 2 Bundeslidze. Robak to człowiek mający nosa do bramek, ale nie na poziomie reprezentacyjnym. Powołanie któregokolwiek z nichpostanowień w najbliższym czasie do kadry uznałbym za wpadkę ze strony Adama Nawałki

Reasumując sytuacja nie wygląda dobrze. Celowniki Teodorczyka i Wilczka poważnie się zacięły a w formie którą obecnie reprezentują ich miejsce w reprezentacji byłoby niesprawiedliwe. Obok Roberta Lewandowskiego regularnie bramki zdobywa Jarosław Niezgoda i to właśnie on może nieoczekiwanie okazać się zwycięzcą wyścigu po bilet na mundial.

Kto jeszcze? Obstawiam Kownackiego który gra niewiele, ale ma w sobie siłę przebicia. O miejsce powalczą także Arek Milik chociaż tutaj wygląda to raczej na walkę z czasem i własnymi słabościami, oraz Jakub Świerczok którego osobiście nie widzę w kadrze, ale możliwe że udowodni mi że jestem w błędzie. Ktoś jeszcze? Nie sądzę żeby ktoś nagle wystrzelił formą. Adam Nawałka musi wybierać z tego co ma. A napastnicy muszą walczyć bo każdy dobry występ może okazać się kluczowy.

Fot. Przegląd Sportowy

Facebook Comments