The Damnedest United

Chyba najbardziej wyczekiwanym powrotem do najwyższej klasy rozgrywkowej w europejskich ligach jest awans Leeds United do Premiership. Ostatnio w Leeds parę razy zdołał też kopnąć prosto piłkę nasz rodzynek Mateusz Klich, co samo w sobie wystarczyło, jak to zwykle w Polsce, do drobnego szumu medialnego. Mateusz nie zostanie jednak najwybitniejszym piłkarzem w historii Leeds, ponieważ jest nim już bohater tego artykułu- Billy Bremner. Leeds w latach ’60 i ’70 było symbolem wszystkiego, z czym kojarzyła się później przez lata angielska piłka- żelaznych płuc, ostrych wejść i fauli, często „brudnej” gry, a w środku pola Pawii rządził właśnie Szkot, którego fanii wybrali po latach na piłkarza stulecia swojego klubu.

Sam klub Leeds United ma w sobie jakąś magię, której często brakuje drużynom odnoszącym na przestrzeni lat większe sukcesy. Leeds to górnicze miasto, stolica Yorkshire gdzie w latach ’80 miał miejsce wielki strajk górników, po którym hrabstwo stało się jednym z regionów Anglii z największymi problemami ekonomicznymi. W takich miejscach często wyrastają piłkarskie firmy mające fanów od trzech- czterech pokoleń i są to często ostatnie relikty „robotniczego” charakteru w dzisiejszym futbolu.

Wracając jednak do Bremnera- Szkot urodził się w czasie II Wojny Światowej w Stirling, United byli jego pierwszym profesjonalnym klubem, w którym zadebiutował w wieku 17 lat w wygranym przez Pawie 3:1 meczu w Londynie z Chelsea i już wtedy dziennikarze zauważyli jego boiskową inteligencję, wytrzymałość i skłonność do ostrej gry- to wszystko miało być jego znakiem rozpoznawczym przez całą późniejsza karierę. Wcześniej rolę w jego karierze odegrał ojciec, który zabronił mu gry w Celtiku ze względu na konflikty religijne powiązane z Old Firm. Z Brennerem w składzie Leeds dwa razy zdobyli mistrzostwo Anglii (1968/69 i 1973/74), raz wygrali też drugą ligę (1963/64), dwa razy Puchar Miast Targowych (późniejszy Puchar Zdobywców Pucharów)- 1968 i 1971, Puchar Anglii (1972), Puchar Ligi (1968) i Charity Shield w 1969. D0 tego doszł0 pięć wicemistrzostw Anglii i przegrany z Bayernem finał Pucharu Mistrzów w 1975.

Wszystkie te sukcesy związane są z osobą Dona Reviego- menadżera, który wywarł też ogromny wpływ na karierę Bremnera. To właśnie Revie i Brenner są ważnymi postaciami w jednym z bardziej znanych filmów o historii piłki- The Damned United. Tutaj taka mała uwaga dotycząca tytułu filmu i tytułu artykułu- „damned” w tym kontekście nie znaczy „przeklęty” tylko bardziej coś w stylu „damned to win”- skazany na zwycięstwo. Po braku awansu na Mistrzostwa Świata w 1974 (zresztą kosztem, jak wiadomo, Polski) ze stanowiska menadżera reprezentacji Anglii zwolniony został Alf Ramsay, a jego miejsce zajął opromieniony sukcesami w Leeds Revie. Na miejsce Reviego United zatrudnili Briana Clougha. Była to przygoda bardzo nieudana, trwająca raptem 44 dni- o tym w humorystyczny i dość inteligentny sposób opowiada film.

W latach 1960- 1976 Billy Bremner zagrał w 587 meczach Leeds, w których zdobył 91 bramek. Przez dwa lata grał jeszcze później w Hull, był też grającym menadżerem Doncaster. W latach 1985- 1988, nie udało mu się jednak awans0wać do najwyższej ligi (Leeds do First Division wróciło dopiero w 1990). Pomocnik zagrał też w 54 meczach reprezentacji Szkocji, w których zdobył 3 bramki.

Tradycją w brytyjskich klubach jest budowanie przed stadionami pomników najwybitniejszych graczy czy menadżerów w swojej historii. Przy Elland Road stoi oczywiście pomnik Bremnera. W 2013 został też wybrany najwybitniejszym kapitanem w historii Football League. Uzusadnienie (według The Independent) zaczynało się od: „Billy Brenner był jednym z najbardziej walecznych, utalentowanych i produktywnych piłkarzy w powojennej Wielkiej Brytanii. Podstawowy element w pragmatycznej, często brutalnej, ale też bardzo efektownej układanki Leeds Utd w latach ’60 i ’70, oraz czerwonowłosy napęd reprezentacji Szkocji, gdzie zagrał 54 razy.”

Billy Bremner zmarł na atak serca w 1997 roku, nie zdołał więc niestety doczekać powrotu Leeds do dużej piłki na początku lat 2000. Żaden kibic Pawii nie ma chyba wątpliwości, że to właśnie on był tym „The Damnedest”.

Facebook Comments