Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Premier League

Teriery zawyją z bólu

Do startu nowego sezonu Premier League pozostało 11 dni. W codziennym cyklu pora na 16. siłę poprzedniej kampanii i zeszłorocznego beniaminka – Huddersfield. Spisywane na straty Teriery utrzymały się w ekstraklasie, mimo że był to ich absolutny debiut. Po 45 latach znów zameldowały się na najwyższym szczeblu w Anglii i było to ich pierwsze zetknięcie z następczynią First Division. Drugi rok w elicie znów będzie walką o utrzymanie i liczeniem na to, że dobrze skonstruowane fundamenty nie zawiodą. 

Nie ma co ukrywać, pozostanie w Premier League było ogromnym osiągnięciem, być może nawet wynikiem ponad stan. Głównie z uwagi na kadrę, która jakościowo bardziej pasowała do Championship. Nie było w niej gwiazd, lecz kolektyw dowodzony przez liderów oraz charyzmatycznego menedżera zdał egzamin.

Nie spoczęto jednak na laurach i zgodnie z oczekiwaniami, latem przyszedł czas na wzmocnienia. Z Monaco przyszedł napastnik – Diakhaby, który w zeszłych rozgrywkach miał udział przy 6 bramkach na przestrzeni 1250 minut spędzonych na murawie. Ze spadkowicza ze Stoke wyciągnięto Sobhiego, który ma za sobą 2 sezony w angielskiej ekstraklasie. Ciekawym wzmocnieniem może okazać się młody Holender – Bacuna. Środkowy pomocnik ustrzelił w poprzedniej kampanii 3 gole i zanotował 5 asyst. Nieco ryzykownym ruchem jest natomiast podpisanie kontraktu z Eikiem Durmem. Niemiec wprawdzie dołącza do Terierów za darmo, lecz w ostatnich dwóch latach przez 451 dni leczył kontuzje.

Udało się również definitywnie ściągnąć Lossla, Kongolo oraz Hadergjonaja, którzy uprzednio byli do Huddersfield jedynie wypożyczeni.

John Smith’s Stadium opuścił niespełniony Tom Ince oraz wiekowy Robert Green, który na koniec kariery potrenuje w Chelsea.

Ruchy na rynku transferowym mają uzupełnić braki w kadrze oraz dodać jakości na kilku pozycjach. Może nie są przesadnie spektakularne, lecz na warunki Terierów muszą wystarczyć. Po raz kolejny więc ogromną rolę odegra zmysł taktyczny Wagnera oraz drużynowa determinacja.

Podczas przedsezonowych przygotowań Huddersfield się nie oszczędza, a zawodnicy nie mogą liczyć na taryfę ulgową. Za nimi już 7 spotkań towarzyskich, a przed startem rozgrywek ligowych czekają ich kolejne 2. Wyniki? Bardzo różne, kolorowe i podłużne. Od 3:1 z Lyonem, przez 1:1 z Darmstadt, aż po 0:3 z Accrington. W tym czasie 8 bramek zdobytych i tyle samo straconych. Jedynym słowem – jest wesoło.

Czy wesoło będzie również w maju 2019? Będąc szczerym, mam poważne wątpliwości. A dokładniej pisząc, Teriery są w moim mniemaniu kandydatem do spadku. Zdobyte doświadczenie może nie wystarczyć w starciach z silniejszymi zespołami, które mają o wiele większy potencjał. Szczątki mojej nadziei tkwią w osobie Davida Wagnera, który udowodnił, iż potrafi pracować w trudnych warunkach. Obawiam się jednak, że to nie wystarczy.

Facebook Comments