Southampton pokazuje, że można myśleć przyszłościowo

Stało się – drugie zwolnienie trenera w tym sezonie Premier League. Tym razem pracę stracił menedżer Southampton, Mark Hughes. Jego następcą został Ralph Hasenhüttl, co w moim mniemaniu jest fenomenalną decyzją zarządu „Świętych”. Spodziewałem się kolejnego „strażaka” pokroju Sama Allardyce’a, tymczasem dostałem ofensywnego, odważnego i stawiającego na młodzież trenera.

Ralph Hasenhüttl jest austriackim menedżerem, który poprzednio pracował w RB Leipzig. W pierwszym sezonie awansował do Bundesligi, w drugim zdobył wicemistrzostwo Niemiec, a w trzecim zajął 6 lokatę. Opuścił zespół w maju 2018 roku, mimo, że dyrektor sportowy klubu wypowiadał się w takich słowach o nim: „Naprawdę bardzo chciałbym kontynuować następny sezon z Ralphem jako trenerem. Z całego serca życzę mu wszystkie najlepszego w przyszłości, zarówno prywatnie, jak i zawodowo.” Odszedł, ponieważ mając rok do końca swojego kontraktu, nadal nie została przedstawiona mu nowa długoterminowa oferta. Sam powiedział „Ważne dla mnie jest, żeby posiadać odpowiednio długi kontrakt, aby osiągnąć długoterminowe cele RB Leipzig. Z tego powodu poprosiłem kierownictwo klubu, aby przedwcześnie zakończył mój kontrakt.”

RB Leipzig w jego drugim sezonie, po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej w Niemczech miał średnie posiadanie piłki wynoszące 52%, a średnią dokładność podań ocenioną na 75%. Przeciętny wiek jego podstawowej jedenastki to 26 lat, a jako opcje rezerwowe w większości młodzi zawodnicy. Austriak gra szybki futbol, który często jest porównywany do piłki Jurgena Kloppa. Bardzo ważne w jego filozofii jest dobre przygotowanie fizyczne oraz wybieganie.  Najczęściej grał formacją 4-2-2-2 z dwoma wysoko naciskającymi ofensywnymi pomocnikami i bocznymi obrońcami, którzy potrafią wspomagać zespół w ataku.

Hasenhüttl był nieraz przedstawiany jako przeciwieństwo Guardioli. Nie przywiązuje on dużej wagi do posiadania piłki, liczy się u niego zdominowanie przeciwnika przez bardzo natarczywy pressing. Krótko mówiąc – nie jest on zwolennikiem tiki-taki. Styl Rapha może dobrze pasować do typowego klubu Premier League z dolnej części tabeli. Zorganizowany zespół, który jest bardzo bezpośredni w działaniu, gdy znajduje się przy futbolówce. Nie zamyka się on jednak w jednej taktyce. Sam mówił: „Każdy mecz musi być rozgrywany w inny sposób, a formacja zależy od mocnych stron przeciwnika. Trenowaliśmy jednak głównie 4-2-2-2, 4-3-3 i 3-4-3, ponieważ właśnie te formacje możemy dostosować do większości spotkań.”

Dlaczego uważam, że ten wybór Southampton to najlepsze co mogli wybrać? Z kilku powodów. Najważniejszym dla mnie jest odwaga. Większość menedżerów klubów z dolnej części tabeli gra w bardzo minimalistycznym, defensywnym stylu. Najlepszym przykładem może być mecz Cardiff z Evertonem, gdzie jeden z zawodników beniaminka Premier League dostał żółtą kartkę w 43 minucie za granie na czas. Ta odwaga to nie tylko ofensywny styl, liczy się dla mnie także umiejętność stawiania na młodzież. To własnie pod skrzydłami Hasenhüttl’a Timo Werner i Naby Keita bardzo się rozwinęli. Filozofia stawiania na młodych zawodników bardzo pasuje do Świętych, którzy przecież kilka lat temu polegali na taktyce pt. „Stawianie na wychowanków i kupno zdolnych chłopaków oraz sprzedawanie rozwiniętych produktów”. Przykładami mogą być van Dijk, Mane, Adam Lallana, Luke Shaw, czy Ward-Prowse, który jeszcze nie został sprzedany, jednak został stworzony przez Southampton. Oprócz odwagi, ofensywnego stylu i stawiania na młodzież uważam, że Austriak jest po prostu dobrym trenerem i udowodnił to w wszystkich klubach, w których pracował.

Wspominałem w wstępie, że Mark Hughes jest drugim trenerem, który został zwolniony w tym sezonie Premier League. Pierwszym był Slaviša Jokanović z Fulham. W jego miejsce sprowadzony został Claudio Ranieri, co w mojej opinii jest głupią decyzją. Chodzi mi o to, że zdobycie przez Włocha Premier League z Leicester strasznie zakrzywiło faktyczny obraz jego umiejętności. To jest gościu, który był zwalniany z większości klubów, które trenował. Pójdźmy chronologicznie od 2007 roku. Parma – zwolniony po 3 miesiącach, Juventus – zwolnienie, AS Roma – dymisja po przegranym meczu, Inter – zwolniony po serii porażek, Monaco – zwolniony, selekcjoner Grecji – zwolnienie po 5 miesiącach, Leicester – zwolniony, Nantes – to samo. Bez wątpienia, jest to trener o dużym doświadczeniu, być może utrzyma Fulham w tym sezonie, jednak myśląc przyszłościowo – nie wierzę, że wytrzyma do startu rozgrywek 2020/2021. Po prostu w praktycznie każdej drużynie jaką obejmował, następował prędzej czy później potężny kryzys, z którego Włoch nie umiał wyjść i był zwalniany. Szczerze, nie widzę sensu w zatrudnieniu Ranieriego, chyba, że włodarze Fulham liczą na podobny cud, jak w Leicester.

Czas pokaże, kto lepiej wyjdzie na swoim nowym trenerze, jednak w mojej opinii, nawet jeśli Southamton spadnie w tym sezonie, to dając czas swojemu nowemu menedżerowi prędzej czy później awansują do Premier League i będą poukładaną, zgraną z dobrym trenerem drużyną, która nie będzie walczyła o utrzymanie, a o europejskie puchary. W tym czasie prawdopodobnie Fulham zdąży zwolnić następce następcy Ranieriego, jeśli oczywiście dalej będą stawiali na trenerów typu Claudio.

Facebook Comments