Są na świecie takie rzeczy które się fizjologom nie śniły…

Oglądaliście kiedyś film w którym fabuła była tak oczywista że już na początku spodziewaliście się jakie będzie zakończenie? Scenariusz na spotkanie Górnika Zabrze z Cracovią wydawał się oczywisty. Ekipa Marcina Brosza ma za sobą znakomity rok. Najpierw w iście brawurowym stylu awansowali do Ekstraklasy, a następnie szturmem podbili najwyższą klasę rozgrywkową w Polsce. Cracovia mimo wielkich przemian nadal miała problemy z odwiecznymi problemami-ogromnymi wahaniami formy oraz słabymi transferami. Po porażce z Wisłą, Pasy wydawały się rozbite, a szansa powrotu na pozycję lidera Ekstraklasy miała dodatkowo zmotywować piłkarzy ze Śląska. Łatwa wygrana przed własną publicznością, zima spędzona na fotelu lidera, cóż mogło się nie udać?

0:4. Totalny pogrom, sensacja. Górnik zamiast pozycji lidera musi zadowolić się „zaledwie” 3 pozycją w lidze. Piłkarze zamiast czytać kolejnych pochwał i zachwytów zapewne będą musieli zmierzyć się z falą krytyki w mediach. Wiadomo jak to działa. Jeden dobry mecz i jesteś bogiem, jedna wpadka i dla dziennikarzy spadasz na dno. Marcin Brosz wydaje się jednak spokojnym facetem którego nie ponoszą emocje i zna swoje miejsce w szeregu. Zdaje sobie sprawę że środek obrony Wieteska-Suarez nie jest szczególnie wybitny i obu przydarzają się błędy. Wie że przywiązanie do barw Górnika u kilku zawodników może skończyć się gdy na stole pojawią się setki tysięcy euro pensji. Jego drużyna robi wynik ponad stan, a bolesny prysznic od Cracovii powinien dać wielu zawodnikom do myślenia, szczególnie tym którzy po dobrej rundzie uwierzyli że mogą podbijać piłkarski świat i myśleli już o opuszczeniu Ekstraklasy.

W zupełnie innym nastroju rok kończy Michał Probierz. Jeszcze kilkanaście godzin temu większość sympatyków Pasów domagała się zwolnienia go z funkcji trenera, teraz wielu uwierzyło że proponowana przez niego rewolucja kadrowa ma sens. Szczególnie że Cracovia rozbiła mocnego rywala bez zawodników których Probierz zamierza się pozbyć. Jeśli profesor Filipiak miał wątpliwości czy zaufać szkoleniowcowi i dać pole do popisu w okienku transferowym, to po takim wyniku zapewne zrobi wszystko o co Probierz poprosi. Jest takie powiedzenie że granicę między geniuszem a szaleństwem definiuje sukces. Ciężko nie odnieść wrażenia że nawet sympatyczny trener Cracovii w pewnym momencie obawiał się czy jego misja w Krakowie się uda. Po takim spotkaniu mocno urośnie w oczach właściciela klubu.

Co takiego zmieniła porażka Górnika z Cracovią? Teoretycznie to tylko 3 punkty. W praktyce to ogromny zastrzyk spokoju dla Pasów. Mimo słabej rundy zawodnicy pokazali że mogą i zbyt wcześnie skazywani się na spadek. Kto wie czy wzmocnieni kilkoma sensownymi zawodnikami nie podskoczą znacząco w tabeli? Oczywiście to czyste gdybanie, ale no właśnie. Gdyby Pasy przegrały w Zabrzu, zupełnie inaczej odbieralibyśmy tego typu rozważania. Dzisiaj są jakby realniejsze. Podobnie jak spokojniej powinno się podchodzić do piłkarzy Górnika. W pewnym momencie część dziennikarzy podnosiła opinie że taki Wieteska powinien dostać szanse w kadrze. Mam wrażenie że wynik 0:4 będzie kubłem zimnej wody nie tyle dla piłkarzy co dla ekspertów którzy wysuwali tego typu pomysły.

Jaka przyszłość czeka oba kluby? Cracovię zapewne burzliwa, bo machina zmian którą włączył Michał Probierz zapewne pociągnie za sobą kolejnych zawodników. Kwestia tylko czy działacze Pasów w końcu ustrzelą jakieś perełki w okienku transferowym, czy też ponownie skupią się na przeciętnych Słowakach. Górnik będzie zapewne starał się zatrzymać swoich najlepszych graczy, ale paradoksalnie po porażce na zakończenie roku może być o to trudniej. Kilku piłkarzy po porażce z Cracovią pomyślało zapewne że mistrzostwo w obecnym sezonie będzie ogromnym wyzwaniem. Nie sądzę żeby w Zabrzu doszło od wyprzedaży, ale 1-2 zawodników może odejść. Tym bardziej że Górnik potrzebuje środków więc nie może pozwolić sobie na olewanie konkretnych ofert.

Czekają nas więc dwie zupełnie inne chociaż równie ciekawe kwestie. Pasy próbujące przekonać solidnych piłkarzy do wzmocnienia drużyny i Zabrzanie próbujący przekonać zawodników do pozostania w klubie. Kto Waszym zdaniem ma większe szanse na sukces? Czy Górnik powalczy o tytuł, czy też porażka z Cracovią pokazała im miejsce w szeregu? Jaka przyszłość czeka Michała Probierza? Czy uda mu się dostatecznie wzmocnić drużynę, czy też będzie do końca walczył o utrzymanie w lidze?

Facebook Comments