Prawie najlepszy

Co do klasy sportowej Roberta Lewandowskiego nikt nie powinien mieć żadnych wątpliwości. Facet pakuje gola za golem, nie schodzi poniżej pewnego poziomu. Jest najlepszy? Patrząc na ostatnie plebiscyty można odnieść wrażenie że… prawie.

Popularne w Niemczech pismo „Bild” zorganizowało na swojej stronie internetowej plebiscyt dla kibiców w którym mieli wybrać najlepszych piłkarzy w Bundeslidze. Kibice zdecydowali że najlepszym zawodnikiem Bayernu w 2017 roku jest… Joshua Kimmich. Facet który w poprzednim sezonie nie zawsze grał w składzie Monachijczyków, a w obecnym gra tam gdzie akurat wymaga tego sytuacja, raz na prawej obronie, raz w środku pomocy.  Nie twierdzę że jest słabym piłkarze, to bez wątpienia jeden z lepszych zawodników obecnego sezonu w Bayernie, ale czy najlepszy? Śmiem wątpić.

Fanów Realu Madryt zapytano kto powinnien zostać celem transferowym Królewskich. Kibice nie mieli żadnej wątpliwości, wskazując na Harry’ego Kane’a, jednocześnie odrzucając kandydaturę Roberta Lewandowskiego. W czym lepszy jest Kane? Co takiego sprawia że eksperci uważają go za lepszego od Polaka?

W głosowaniu na Złotą Piłkę 2017 Lewy zajął 9 miejsce, przegrywając m.in. z Gigi Buffonem, N’Golo Kante i Kylianem Mbappe. Polscy dziennikarze głośno protestowali w mediach społecznościowych twierdząc że taki wynik to ogromna niesprawiedliwość i niedocenienie Polaka.

Za kilka dni odbędzie się kolejna Gala Mistrzów Sportu. Faworytem jest Anita Włodarczyk, którą wiele mediów wskazuje na zwycięzcę od dłuższego czasu.

Zastanawiam się w czym tkwi pech Roberta Lewandowskiego? Był najlepszym strzelcem eliminacji do Mundialu w Rosji, jednym z najlepszych strzelców we wszystkich rozgrywkach 2017, kilka razy w pojedynkę ratował tyłek reprezentacji Polski i Bayernu Monachium. Tymczasem okazuje się że przegrywa kolejny plebiscyt. Jasne że głosowanie na stronie Realu czy gazety Bild ma praktycznie zerowe znaczenie, ale już plebiscyt na piłkarza roku na świecie to spory prestiż.

Głośno się mówi o tym że Robert powinien opuścić Monachium bo grając w nim nie ma szans na Złotą Piłkę. Nie oszukujmy się, wiele tego typu plebiscytów to zwykły konkurs popularności. Bo jak porównać 2017 rok w wykonaniu Gigi Buffona który z reprezentacją przegrał sensacyjnie wyjazd na mundial, z rekordami bramkowymi Lewandowskiego?

Dlaczego Neymar grający w PSG uważany jest za genialnego zawodnika, a Lewandowski w Niemczech jakby poziom niżej? Czy liga francuska jest rzeczywiście klasę lepsza od niemieckiej?

Czy rzeczywiście to tylko kwestia pecha? Bo przecież Frank Ribery grając w Bayernie był wyżej w rankingach Złotej Piłki, a wcale nie osiągał lepszych wyników. Wiadomo że taki Mbappe musi być wysoko bo stoją za nim arabskie miliiony z PSG. Tak samo jak za Anitą Włodarczyk której sukcesy ogląda kilka razy mniej widzów od spotkań reprezentacji Polski stoi sympatia wielu dziennikarzy.

Kilka lat temu królowały memy na których Lewy lądował na planecie Messiego i Ronaldo. Wydawało się że oto do dwójki „piłkarzy z innej planety” dołącza Polak. Najgorsze że do jego gry nie można się przyczepić. Strzela gola za golem, często w pojedynkę ciągnie Bayern i kadrę. A śmietankę spijają inni.

Facebook Comments