Poważny futbol na Pacyfiku

Przeglądając swego czasu internety natrafiłem na bardzo ciekawą informację. Otóż w eliminacjach do Mundialu w Rosji (w Azji te eliminacje wyglądają trochę inaczej i grano je już w 2015) reprezentacja Indii przegrała na wyjeździe 1-2 z Guamem. Był to wtedy drugi mecz Guamu w grupie (poprzedni to też była wygrana, także u siebie, 1-0 z Turkmenistanem) i Guam prowadził wtedy z 6 punktami w swojej grupie. Grupę ostatecznie wygrał Iran, który pojechał do Rosji, ale jeżeli mająca 170 tysięcy mieszkańców wyspa wygrywa z krajem, którego populacja to 1,4 miliarda, to nawet nie ma co nawiązywać do porażki Legii z mistrzem Luksemburga.

Przygotowując materiały do artykułu o Guamie znalazłem na Facebooku profil guamskiego PZPN i tak bez przekonania wysłałem im wiadomość. Zwykła wiadomość, że jestem z Polski i że chciałbym napisać o nich artykuł. No i okazało się, że nie dość, że jakiś guamski Kręcina mi odpisał, to jeszcze są to niesamowicie pozytywni i optymistycznie nastawieni ludzie, którzy szczerze ucieszyli się, że ktoś o nich napisze i przeczyta w Polsce.

Guam został odkryty w XVI wieku przez Ferdynanda Magellana i nazwany „Wyspą Złodziejską”. Podobno wynika to z tego, że zdaniem Magellana miejscowi nie rozumieli pojęcia „własności prywatnej” i rozkradli mu wyposeżnie ze statków. Trochę po świecie pojeździłem (nie porównując się broń Boże do Magellana!) i paru „miejscowych” w różnych zakątkach świata widziałem, toteż moim zdaniem równie dobrze mogło być tak, że wyspiarze po prostu okradli statki, a biali wymyślili ciekawą antropologiczną historię o nieznajomości „własności prywatnej”. Guam stał się kolonią hiszpanńską, potem amerykańską, potem zajęła ich Japonia, ostatecznie USA, a na wyspie powstała wielka baza wojskowa. Guam jest częścią archipelagu Północnych Marianów, razem z Saipanem, Rotą i Tinianem, które tworzą Mariany Północne. Oficjalne języki wyspy to angielski i Chomorro.

Guam Football Association założona została w 1975, członkiem FIFA jest od 1996. Pierwsze mecze sprowadzały sie do hokejowych porażek z lokalnymi potęgami typu Fidżi czy Wyspy Salomona, wygrać udało się dopiero w 2007 z Północnymi Marianami. W 2009 nastąpiła pierwsza wygrana z przeciwnikiem spoza regionu- Mongolią, ale prawdziwy postęp w wynikach widać od 2012. Wygrane z Makao czy Marianami stają się już formalnością, porażki z Filipinami czy Hong Kongiem to już 0-1 czy 1-2, a nie np. 0-11 jak bywało wcześniej. W końcu w eliminajach do Mundialu 2018 Guam trafia do grupy z Iranem, Indiami, Turkmenistanem i Omanem i pierwszych dwóch kolejkach, jak pisałem powyżej prowadzi w tej grupie. Podwójnemu laniu od Iranu nie udało się zapobiec, ale było jeszcze 0-0 z Omanem u siebie, i trzy minimalne porażki po 0-1 na wyjeździe z resztą grupy. To 0-6 na stadionie w Dedeo z Iranem to zresztą ich jedyna w historii porażka u siebie- wcześniej przez lata ekipa grała tylko na wyjazdach, ewentualnie na terenie neutralnym.

Wracając do mojego sympatycznego rozmówcy i jego materiałów. Postęp ich reprezentacji nie wziął się z nikąd- jak wspominałem wcześniej Guam jest stowarzyszony z USA i większość Guamczyków mieszka na terenie Stanów. Tam też można znaleźć zawodników, którzy ze względu na pochodzenie chociaż jednego z rodziców czy dziadków ry kwalifikowaliby się do gry dla Matao (taki przydomek nosi reprezentacja). Na tej zasadzie do drużyny dołączył parę lat temu A.J. DeLaGarza, obecnie gracz klubu MLS Houston Dynamo, wcześniej podstawowy obrońca L.A. Galaxy w czasach, gdy grał tam Beckham. Trener Hindusów Stephen Constantine podkreslił po meczu, że to własnie odróżnia Guam od wielu, nawet teoretycznie znacznie większych i silniejszych drużyn w regionie- większość zawodników urodziło się lub gra w US i ma wpojoną kulturę gry, której Azjatom bardzo często brakuje. Mój rozmówca z Guamu podał, że w osiemnastkach na mecze z Turkmenistanem i Indiami było po 10 zawodników urodzonych i żyjących na wyspie, reszta to „Americans”.

Zawodnicy grający w lidze guamskiej to amatorzy i pół- amatorzy. Gwiazdy jak Jason Cunliff (najlepszy strzelec w historii reprezentacji) mogą liczyć na jakieś nagrody pieniężne, ale każdy musi mieć normalną pracę poza futbolem. Trenerem pierwszej reprezentacji i koordynatorem grup młodzieżowych jest od niedawna Australijczyk Karl Dodd. We wrześniu tego roku drużyna Guamu jedzie jako faworyt (tak, tak…) do Mongolii na turniej będący eliminacjami do Pucharu Azji Wschodniej. Poza gospodarzami zagrają Makao i Północne Mariany. Teoretycznie słabszych Mongołów nie można lekceważyć, także ze względu na osobę ich trenera, znanego w regionie Michaela Weissa. Piłka nożna jest na pewno najdynamiczniej rozwijającym się sportem na wyspie, ale nie odpuszczają gry typowo jankeskie typu futbol amerykański czy baseball. Guam nie ma jeszcze ultrasów, jak na razie osoby jeżdżące na mecze wyjazdowe to rodziny i znajomi zawodników.

Bardzo przyjemnie patrzy się na ludzi z prawdziwą pasją, którym wystarczyło determinacji, środków, wiedzy i generalnie wszystkiego by wznieść tą pasję na wyższy poziom. Mój rozmówca z Guamu był naprawdę miły i widać było, że opowiadanie o ich drużynie sprawia mu prawdziwą frajdę (podobnie zresztą jak mi rozmowa z nim).

Facebook Comments