Piłkarski bohater Nelsona Mandeli

Są tacy ludzie którzy już za życia stają się legendami. Kochają ich miliony, a każde ich słowo uważane jest za świętość. Gdyby Lucasa Radebe chwalił jakiś trenera, agent czy działacz, pewnie trafiłoby to na jakąś 9 stronę niszowych gazetek i nikt nie zwróciłby na to uwagi. Kiedy jednak ktoś taki jak Nelson Mandela stwierdził publicznie że Radebe jest dla niego bohaterem i określił go mianem narodowej dumy, piłkarz Leeds stał się jednym z najpopularniejszych sportowców w RPA. Kim jest człowiek który znalazł się w gronie 48 najważniejszych piłkarzy w dziejach futbolu, a być może nigdy o nim nie słyszeliście?

Trudne dzieciństwo

Żeby zrozumieć specyfikę RPA, wypada wspomnieć o historii tego kraju. Nie zamierzam Was jednak zanudzać suchymi faktami, co więcej to co za chwilę napiszę będzie niezbyt poprawne politycznie. Jak możecie kojarzyć ze szkoły, w RPA po 1949 władzę przejęli „biali” mieszkańcy, którzy mimo że stanowili ledwie 10% społeczności bez problemu zdominowali ludność czarnoskórą. Oczywiście zrobili to w sposób barbarzyński, tworząc prawo w którym „czarni” traktowani byli jako gorsza rasa. Zmuszeni zostali oni do osiedlania się w wydzielonych strefach (coś jak getta), na każdym kroku spotykała ich dyskryminacja i wrogość.

Inne kraje potępiały taką politykę, a czarnoskóra część społeczeństwa coraz śmielej domagała się zmian. Początkowo ograniczano się do pokojowych protestów, ale czarę goryczy przelała masakra w Sharpeville, gdzie zamordowano setki nieuzbrojonych demonstrantów. Sytuacja z roku na rok stawała się coraz gorsza.

Kariera z przypadku

 

Gdy w kraju było coraz mniej bezpiecznie, Państwo Emily i Johannes Radepe obawiając się o życie syna wysłali go do szkoły w Bophuthatswanie. Młody Lucas był raczej przeciętnym chłopakiem, który bardziej od wielkiej kariery, marzył o normalnym życiu bez strachu przed wojną domową. Jak sam stwierdził, czuł się bezradny na niekorzystną sytuację, a odskocznię od problemów znalazł całkiem przypadkiem. Pewnego dnia jego koledzy grali w piłkę nożną i brakowało im bramkarza. Lucas zgodził się z nudów stanąć między słupkami, a z czasem dostał szansę gry w polu. Piłka zrobiona ze szmat, brak butów, ściana jako bramka i szczęśliwe godziny które pozwoliły zapomnieć o problemach.

Wielu późniejszych reprezentantów RPA miało za sobą właśnie takie początki. W amatorskiej piłce Lucas radził sobie coraz lepiej, mimo że nowa pasja kosztowała go mnóstwo zdrowia. W jednym ze spotkań wybito mu zęby, a mimo to kontynuował grę, ponad godzinę biegając mimo wielkiego bólu. Radepe zawodowym piłkarzem został w wieku 20 lat, po tym jak Kaizer Motaung obiecał jego rodzicom że futbol nie będzie przeszkodą w zdobywaniu edukacji. Kim był Motaung? Właścicielem największego piłkarskiego klubu w RPA, Kaizer Chiefs. Los zaczął sprzyjać, chociaż nie na długo.

Kadrowicz


Za pierwsze zarobione pieniądze pomógł rodzicom wyremontować dom. Gdy w 1991 wyruszył z bratem na zakupy, nie spodziewał się że stanie się ofiarą zamachu. W owym czasie dźwięki wystrzału broni były czymś często spotykanym na ulicach. Radebe nie szczególnie zwracał uwagę na to co dzieje się wokoło, nawet słysząc tego typu odgłosy. W pewnym momencie zobaczył mnóstwo krwi, a dopiero po chwili zrozumiał że właśnie ktoś do niego strzelał. Na szczęście pocisk ominął ważne organy i tętnice, cudem oszczędzając życie Lucasa. Jak się później okazało tamte zdarzenie kosztowało go brak transferu do Besiktasu, który był wówczas poważnie zainteresowany jego sprowadzeniem.

Trzy lata później razem z Philemonem „Chippą” Masinga trafił do Leeds United, chociaż początkowo sam nie wiedział w jakim kraju leży to miasto. Pierwsze tygodnie w Anglii nie należały do najłatwiejszych. Transfer z RPA do Anglii był ogromnym przeskokiem w poziomie gry. Niby ten sam sport, a jednak kolosalna różnica.

Lucas nie poddawał się i z miesiąca na miesiąc zyskiwał w oczach kibiców Leeds. Doszło nawet do tego że został ogłoszony kapitanem drużyny, grając już jako środkowy obrońca. To właśnie na tej pozycji zyskał największą sławę, zarówno jako gracz Premier League, jak i ważny piłkarz reprezentacji RPA. Bafana Bafana w 1996 roku zwyciężyli w Pucharze Narodów Afryki, a w 1998 i 2002 awansowali na mundial. W obu przypadkach Radebe był kapitanem zespołu. Naród przyzwyczajony do dziesiątek lat wojen, teraz prowadzony przez czarnoskórego piłkarza rywalizował z najlepszymi na świecie. Dodając do tego polityczny sukces Nelsona Mandeli który został prezydentem kraju i znakomite występy rugbystów (mistrzowie świata z 1995 i 2007 roku), RPA w końcu miało powody do szczęścia.

Idol kibiców Leeds


Radebe nie wygrał żadnego poważnego trofeum z Leeds, ale pozostawił po sobie fantastyczne wspomnienia. W tamtym czasie zatrudnieniem obrońcy zainteresowane były Manchester United, Milan i Roma. Był świetnym liderem na boisku i w szatni, a za swoje akcje charytatywne w 2000 roku odznaczono go nagrodę FIFA Fair Play. Niestety, gdy wszystko szło w dobrą stronę, Lucas doznał poważnej kontuzji kolana i jedynie z perspektywy trybun oglądał jak jego koledzy odpadają z półfinału Ligi Mistrzów. Spełnił za to swoje dziecięce marzenie, spotykając się z Nelsonem Mandelą, który oznajmił że trzyma kciuki za karierę piłkarza i że to on jest narodowym bohaterem na którym mogą wzorować się kolejne pokolenia.

Powracające kontuzje sprawiły że w wieku 36 lat pożegnał się z futbolem. Chciał aktywnie pracować jako działacz, ale plany pokrzyżowała informacja o nowotworze jego żony. Aż do jej śmierci w 2008 roku poświęcił się rodzinie, rok później odszedł jego ukochany ojciec. Te wydarzenia sprawiły że wycofał się z życia publicznego, do którego powrócił dopiero po kilku latach. Udzielał się gdy RPA walczyło o przyznanie im organizacji mistrzostw świata, ale nie dostał oczekiwanej posady ambasadora turnieju. Co ciekawe, zaangażował się także w kampanię promującą Anglię na gospodarza mundialu 2018, co jak wiemy nie doszło do skutku. Długo próbował nakłonić włodarzy Leeds i reprezentacji RPA do powierzenia mu posady trenera, ale z upływem lat sam odrzucił możliwość kariery szkoleniowej.

Zaszczyty

 

5 lat po zakończeniu kariery ponownie zrobiło się o nim głośno. Międzynarodowa Federacja Historyków i Statystyków Futbolu ogłosiła listę 48 najważniejszych osób w historii piłki nożnej, na której znaleźli się m.in. Pele, Eusebio, Bobby Charlton, Alex Ferguson i właśnie Lucas Radebe. Przy wręczeniu nagród odczytano list od Nelsona Mandeli, który pogratulował swojemu rodakowi, zapewniając że jest niespotykanym typem gwiazdy która wykorzystuje swoją popularność by czynić dobro. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Jasne także że w dziejach było kilkudziesięciu, a nawet kilkuset innych bohaterów którzy bardziej zasłużyli sobie na miejsce w tej 48 osobowej grupie. Chociażby dlatego że mieli wyższe umiejętności.

Radebe jest w pewnym sensie symbolem zmian jakie zaistniały w RPA w ostatnim półwieczu. Czy był wybitnym piłkarzem? Dobrym, ale mimo wszystko ciężko jest go traktować jako jakiegoś genialnego gracza. Może gdyby w odpowiednim momencie trafił do lepszego klubu, albo gdyby omijały go kontuzje?

 

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *