Odwaga popłaca. Jose Mourinho pokazuje gwiazdom miejsce w szeregu

Manchester United podniósł się po środowej porażce z Tottenhamem Hotspur 0:2 i pokonał w sobotę takim samym stosunkiem bramek Huddersfield. Pierwsze trafienie w nowym zespole zapisał na swoje konto Alexis Sanchez.

Co ciekawe, Chilijczyk był najczęściej faulowanym zawodnikiem we wspomnianym meczu Czerwonych Diabłów. Do tego najwięcej razy ze wszystkich graczy na murawie tracił piłkę. Mimo to zebrał za swój występ dobre noty. Sportowi eksperci są zgodni, że wiceliderowi tabeli opłaci się ściągnięcie na Old Trafford byłego zawodnika Arsenalu.

Odwaga Mourinho

Portugalski trener pokazał, że ma charakter, odsuwając od pierwszego składu w 26. kolejce Premier League Paula Pogbę i zastępując gwiazdora 21-letnim Scottem McTominayem. Pierwszy raz słyszycie o tym zawodniku? Nie martwcie się. To żaden wstyd. Trochę upokorzony poczuł się za to pewnie były pomocnik Juventusu. Ktoś przychodzi do Manchesteru za sto milionów i traci miejsce w podstawowej jedenastki na rzecz młokosa.

Z drugiej strony to tylko jeden mecz. Pogba w następnej kolejce prawdopodobnie wróci do łask Jose Mourinho. W końcu jest jednym z najlepszych zawodników Manchesteru United. Tak się zastanawiam, czy Francuzowi paradoksalnie nie pomoże transfer na Old Trafford Alexisa Sancheza. 29-latek zarabia w Manchesterze United więcej od Pogby i to powinno sprawić, że reprezentant Trójkolorowych będzie czuł mniejszą presję. 24-letni piłkarz wygląda na wyluzowanego gościa, który się niczym nie przejmuje, ale to moim zdaniem pozory. Tak naprawdę zdaje on sobie sprawę, że dziennikarze i kibice oczekują od niego niemal przemienienia wody w wino.

Zagrywka z Pogbą to nie jedyny as, który miał w rękawie Jose Mourinho. Portugalczyk dał kolejną szansę Luke’owi Shawowi. Choć należałoby się na wstępie spytać, dlaczego Anglik gra tak mało w Manchesterze United. Czy to na pewno jego wina? Ashley Young zaskakuje wszystkich w tym sezonie swoimi występami na lewej obronie, ale mimo wszystko wystawianie na tak newralgicznej pozycji nominalnego pomocnika świadczy o desperacji Mourinho, a nie o wybitnych zdolnościach Younga.

Ukarany przez portugalskiego szkoleniowca został również Phil Jones. Nic dziwnego, skoro wychowanek Blackburn Rovers strzelił w środowym meczu ze Spurs samobója i nie emanował pewnością siebie, która jest tak ważna w przypadku stopera. Jego miejsce na boisku zajął w spotkaniu z Huddersfield Marcus Rojo. Wydaje się jednak, że tak samo jak McTominay czy Luke Shaw Argentyńczyk niedługo usiądzie ponownie na ławce rezerwowych.

Syzyfowa praca

Próba doścignięcia przez drużynę Jose Mourinho lidera Premier League Manchesteru City przypomina mi zadanie popularnego bohatera z mitologii. To samo można powiedzieć o Liverpoolu czy Tottenhamie. Po prostu The Citizens są w tym sezonie nie do prześcignięcia i osiągnęli już za dużą przewagę punktową, żeby ją wypuścić z rąk.

Co prawda zespół Pepa Guardioli stracił w sobotę dwa punkty, remisując z Burnley 1:1, ale nadal ma 13 punktów przewagi nad zajmującymi obecnie pozycję wicelidera Czerwonymi Diabłami.

Teraz pytanie, co się musi stać, żeby Manchester United w przyszłym sezonie zamienił się rolami z The Citizens.

Mógłbym zażartować, że rywale z angielskiego miasta słynącego z przemysłu musieliby się zamienić trenerami. Nie jest to jednak takie proste. Poza tym w Manchesterze United też jest wielu zdolnych zawodników. Tylko że nie aż tak zdolnych jak ci grający w The Citizens. Jak bowiem porównywać umiejętności Marcusa Rojo ze ściągniętym niedawno przez lidera ligi angielskiej Aymericiem Laporte? Albo Ashleya Younga z Danilo? Oczywiście Anglik jest w tym sezonie bardzo chwalony, ale występuje na tej pozycji niejako z przymusu.

Liderzy Red Devils

Mocne punkty Czerwonych Diabłów to bez wątpienia Anthony Martial, Antonio Valencia czy David de Gea. Tylko że drugi z nich ma już 32-lata i niebawem Jose Mourinho będzie musiał znaleźć dla niego zastępcę. Jego zastępcą jest w tej chwili Matteo Darmian. Włoch ma na razie na swoim koncie w obecnych rozgrywkach Premier League zaledwie 195 minut.

Z kolei de Gea cały czas jest obserwowany przez Real Madryt, który szuka nowego bramkarza. Strata 27-latka byłaby niepowetowana. Wystarczy sobie przypomnieć, jak kilka razy uratował swoich kolegów z zespołu w meczu z Arsenalem.

Atuty Red Devils to również Nemanja Matic czy Jesse Lingard. Zabranie Chelsea Serba należy uznać mistrzowskim zagraniem, ponieważ The Blues zastąpili pomocnika Tiemoue Bakayoko. 23-latek nie spełnia oczekiwań Antonio Conte. Londyńczykom brakuje zatem balansu między ofensywą a defensywą.

Wracając do ekipy z Old Trafford, Lingard strzelił już w tym sezonie Premier League siedem goli i zanotował cztery asysty. Zatem pobił już swój wynik z rozgrywek 2016/2017, kiedy tylko jedną bramkę i dwa ostatnie podania.

 

Więcej tekstów autora na stronie: mkaczorowski.wordpress.com

Facebook Comments