20 Cze
2018

Niespodziewany bohater z Nowogrodu

W 1610 roku Rosja była w dramatycznej sytuacji. Wojska polsko-litewskie okupowały Moskwę, a na Kremlu pojawiły się biało-czerwone chorągwie. Zdesperowany patriarcha moskiewski Filaret zgodził się na przejęcie korony cara przez królewicza Władysława Wazę. Niezdecydowanie jego ojca, króla Zygmunta który sam chciał zostać władcą Rosji, wykorzystał kniaź Dymitr Pożarski przeprowadzając w mieście Niżny Nowogród antypolskie powstanie, które przyczyniło się do upadku oblężenia Moskwy przez Rzeczpospolitą. Polacy stracili historyczną szansę pokonania odwiecznego wroga, a tron rosyjski został objęty przez dynastię Romanowów. Jak się dzisiaj okazuje, to nie był ostatni raz gdy Nowogród dał nadzieję Rosji.

Bullet from Gorki

http://estaticos.marca.com

Po ponad trzystu latach Niżny Nowogród przemianowano na „Gorki” dla uczczenia rosyjskiego pisarza Maksyma Gorkiego. Z bogatego miasta elit przekształcono je w ważny ośrodek przemysłowy, gdzie wybudowano potężną stocznię (w której powstał ORP „Orzeł”), zakłady lotnicze (produkcja MIGów) oraz zakład produkcji samochodów (miejsce powstania pierwowzoru „Warszawy”). Ponad milionowe rosyjskie miasto poza okrętami, samolotami i autami, wydało również na świat kilku ciekawych piłkarzy. Jeden z nich nazywał się Dmitri Czeryszew i zasłynął jako „pocisk z Gorki„. Nie był wybitnym napastnikiem, a niski wzrost (1.69) nadrabiał świetnym przyśpieszeniem. Po latach gry w Nowogrodzie i Moskwie, w 1996 roku zdecydował się na emigrację do Hiszpanii. Ta niepozorna decyzja przyniosła bardzo poważne konsekwencje.

Dmitri Czeryszew dobrze czuł się w swojej nowej ojczyźnie. Do Hiszpanii wyjechał z całą rodziną, zabierając ze sobą malutkiego synka. Kochał piłkę, ale zdawał sobie sprawę że wielkim piłkarzem nigdy nie zostanie. Tuż po zakończeniu kariery futbolisty, podjął pracę w zespole Realu Madryt. Oczywiście na angaż w pierwszej drużynie nie miał żadnych szans, ale przez 4 lata pracował z dzieciakami.

www.goal.com

Jednym z nich był jego syn, Denis. Niesprawiedliwie byłoby jednak zarzucać że młodziak zawdzięcza angaż wyłącznie swojemu tacie. Czeryszew junior trafił do Królewskich cztery lata przed ojcem, przechodząc przez kolejne drużyny młodzieżowe. Szybko zdobył rozgłos w Rosji, chociaż w niezbyt pozytywnym świetle. W wywiadzie dla dziennika Marca odważył się na kontrowersyjny wywiad w którym zadeklarował że czuje się Hiszpanem, a z krajem który reprezentował jego ojciec wiąże go jedynie urodzenie w Nowogrodzie. Po takiej deklaracji wydawało się że jest już w Rosji spalony.

Królewski Denis

O ile Dmitri w 2011 skusił się na powrót do Rosji i pracę z seniorami Wołgi Niżny Nowogród, o tyle jego syn kontynuował swoją karierę w Hiszpanii. To była jego ojczyzna, to tam się wychował i uczył futbolu. Trudno oczekiwać związków z Rosją, skoro większość życia spędzał na obczyźnie. Szybko stał się jednym z filarów Castilli z którą awansował do drugiej ligi hiszpańskiej. W listopadzie 2012 roku dostał nawet szansę debiutu u Jose Mourinho w pierwszej drużynie Realu. Niespodziewanie zainteresowanie zawodnikiem wyraziła Sevilla.

http://cdn.classfmonline.com

Czeryszew zmienił barwy klubowe wierząc że dostanie więcej szans gry w La Lidze, ale szyki pokrzyżowały mu kolejne kontuzje. W ciągu sezonu spędził na boisku zaledwie 130 minut. Drużyna z Madrytu zastanawiała się jak poprowadzić dalej karierę młodego Rosjanina. Z jednej strony wierzono że jego talent jeszcze się rozwinie, z drugiej podobnych graczy Real miał wówczas wielu i nie zamierzał traktować Denisa ulgowo. Skoro nawet synowie Zinedine Zidane’a muszą udowadniać swoją wartość w rezerwach, to dla syna Czeryszewa nie zamierzano robić wyjątku. Real Madryt miał znowu być galaktyczny, a nie wystawiać „niezłych graczy którzy może kiedyś odpalą”.

Zdecydowanie lepiej wypadł mu kolejny sezon, spędzony na wypożyczeniu w Villarrealu. Tam Denis potwierdził swój talent zdobywając siedem bramek i jedenaście asyst. Rosjanin świetnie odnalazł się w nowej drużynie, ale niespodziewanie dostał propozycję nie do odrzucenia. W tamtym czasie nowym szkoleniowcem Realu Madryt został Rafa Benitez, który zapewnił że widzi dla niego miejsce w składzie Królewskich. Denis uwierzył i… wylądował na ławce rezerwowych. 2 grudnia 2015 roku dostał szansę gry w Pucharze Króla przeciwko drużynie Cadiz. Real zwyciężył, ale dopatrzono się błędu proceduralnego. Rosjanin był wówczas zawieszony za żółte kartki z poprzedniego sezonu, o czym wszyscy zapomnieli. Efekt był jednoznaczny, Królewscy zostali zdyskwalifikowani z dalszej części rozgrywek.

Bezzębny snajper

Już po tym wydarzeniu jasne się stało że Rosjanin jest w Madrycie spalony. Niedługo później wypożyczono go do Valencii gdzie prezentował się bardzo przeciętnie, a w lipcu 2016 definitywnie sprzedano do Villarrealu. Kwota odstępnego rzędu 7 milionów euro wydawała się mocno przesadzona jak na faceta który nie potrafił potwierdzić łatki utalentowanego. W między czasie udało mu się zadebiutować w seniorskiej reprezentacji Rosji. Nie pojechał na Mundial 2014, ani na Euro 2016, ale tuż przed turniejem w 2018 roku szansę dał mu Stanisław Czerczesow. Dosyć niespodziewaną, bo u tego trenera grał wcześniej całe 33 minuty w kadrze. Narzekano że powołanie takiego zawodnika na wielki turniej to symbol opłakanego stanu rosyjskiego futbolu. Napastnik przez 5 ostatnich sezonów zdobył w lidze 9 bramek. Dramatyczna statystyka.

https://lankainformation.lk

27 lat, rezerwowy Villarealu, rezerwowy reprezentacji Rosji. Kariera Denisa Cheryszewa zmierzała ku nikąd. Niespodziewanie w meczu otwarcia mundialu Stanisław Czerczesow wpuścił go na boisko za kontuzjowanego Alana Dzagojeva. Denis odpłacił się w najlepszy sposób strzelając Arabii dwie bramki. Pięć dni później zagrał już w podstawowym składzie, zaliczając trafienie przeciwko Egiptowi. Facet który od lat nie imponował skutecznością, nagle został jednym z odkryć mistrzostw świata. Turnieju na którym zapewne nie grałby gdyby nie kontuzja kolegi z reprezentacji. Nawet władze Villarealu nie kryją zdziwienia z nagłego błysku talentu napastnika. Rosyjskie media nie kryją zachwytów zapominając o dawnych słowach że Czeryszew „czuje się Hiszpanem”.

Jeszcze 3 lata temu część hiszpańskich kibiców ironicznie nuciła „Czeryszew, Czeryszew, kochamy Cię”. Rosjanin był symbolem nieudolności Realu Madryt, co niewątpliwie cieszyło sympatyków ich rywali. Dziś Denis ściga się z Cristiano Ronaldo o koronę króla strzelców mistrzostw świata. Być może to będzie jedyny moment jego piłkarskiej kariery dzięki któremu przejdzie do historii. Dziś Nowogród który swego czasu był dla niego jedynie „miejscem urodzenia” jest dumny ze swojego człowieka w kadrze Rosji. Życie napisało zaskakujący scenariusz.

Komentarze
Udostępnij: