Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Felietony

Niespełniona Italia Sacchiego

Jest czerwiec 1994 roku. Rodzice zabierają mnie na wakacje nad morze do miejscowości Piaski. Miałem wtedy 10 lat i bardzo się cieszyłem z perspektywy kilkunastu dni wypoczynku na Mierzei Wiślanej. Długie piaszczyste plaże, morze, a to wszystko tuż przy granicy z Rosją. Doceniałem każdą chwilę i cieszyłem się dzieciństwem, ale wieczorami czekałem na mecze piłki nożnej. Rodzice kupili mi wcześniej album z naklejkami Panini. Uzbierałem wszystkie, dlatego też znałem doskonale składy wielu drużyn Mundialu w USA. Kibicowałem wtedy Italii i Brazylii. Lubiłem również Holandię i Szwecję. Tak właśnie zaczynała się moja przygoda z piłką nożną. Mistrzostwa Świata w USA były pierwszymi, które widziałem. W trakcie oglądania turnieju największe wrażenie zrobili na mnie Franco Baresi, Paolo Maldini i Roberto Baggio. Dzięki nim zostałem kibicem AC Milan i Squadry Azzura. Włochów trenował wówczas Arrigo Sacchi, geniusz z Fusignano. Za jego kadencji Włosi mieli chyba najmocniejszy skład w historii, ale złotego medalu Mistrzostw Świata nie wywalczyli. Do dziś wspominam tamtą ekipę z uśmiechem na twarzy. Niestety to była niespełniona drużyna, ale warto sobie o niej przypomnieć.

Trochę historii…


Może na początek historia w pigułce. W dniu 29 maja 1928 roku obradujący w Amsterdamie kongres FIFA podjął decyzję o rozgrywaniu co cztery lata, piłkarskich Mistrzostw Świata. Ówczesny prezes FIFA, Jules Rimet ufundował dla zwycięzców puchar o wadze 4 kg. Trofeum wykonał złotnik z Paryża, Abel Lafleur, a głównym motywem trofeum stała się Nike, grecka bogini.

W 1970 roku już po raz trzeci Mistrzostwa Świata wygrała Brazylia i jej przyznano na własność Puchar Rimeta.

W 1974 roku „Złotą Nike” zastąpił Puchar Świata FIFA. Rzeźbę wykonał Włoch Silvio Gazzaniga.

Mundial w USA


Teraz przejdźmy do meritum. Brazylijczyk Joao Havelange został nowym prezydentem FIFA w 1974 roku. Wprowadził nowe rozwiązania w FIFA. Włączył wielki biznes do futbolu i przyczynił się do wzrostu popularności futbolu na całym świecie. Organizowane przez niego Mistrzostwa Świata w 1994 roku okazały się hitem i symbolizowały nową erę w światowym futbolu.

Mundial rozpoczął się 17 czerwca i trwał do 17 lipca 1994 roku. Przeciętna ilość widzów na meczu to około 68 tysięcy. Rekordowa frekwencja. Ogromne stadiony w USA zapełniały się bardzo szybko. Ponadto do Ameryki przyjechały największe gwiazdy światowego futbolu jak m. innymi Carlos Valderrama, Gheorghe Hagi, Romario, Bebeto, Roger Milla, Martin Dahlin, Jurgen Klinsmann, Gabriel Batistuta, Hristo Stoichkov, Jay-Jay Okocha, Dennis Bergkamp itd.

Faworytów do zgarnięcia Pucharu Świata było wielu, Brazylia, Niemcy, Holandia, Włochy i Argentyna. Prognozowano, że „czarnymi końmi” turnieju zostaną Rumunia, Kolumbia, Nigeria lub Szwecja.

Squadra Azzura Sacchiego


Squadra Azzura znalazła się w pierwszym koszyku przed losowaniem fazy grupowej. Włosi wylosowali Meksyk, Irlandię i Norwegię. To było szczęśliwe losowanie.

Oczekiwania na Półwyspie Apenińskim były ogromne. Od trzech lat trenerem Italii był Arrigo Sacchi, genialny trener, który osiągnął oszałamiające sukcesy z Milanem. Jeden z niewielu sławnych włoskich szkoleniowców, którzy nie wybili się wcześniej jako piłkarze. Sacchi był rewolucjonistą. Dokonywał kontrowersyjnych zmian w Milanie, ale broniły go wyniki. W 1991 roku został trenerem Włochów, zastąpił Azeglio Viciniego. Arrigo budował reprezentację Włoch głównie w oparciu o piłkarzy Milanu. Franco Baresi i Paolo Maldini byli pewniakami w kadrze. Trzecim był Roberto Baggio, zdobywca Złotej Piłki z 1993 roku. Sacchi odsunął od składu takie tuzy włoskiego futbolu jak m. innymi Gianluca Vialli, Roberto Mancini, Giuseppe Bergomi i Walter Zenga! Włoska prasa wrzała, ale Sacchi miał szeroki wachlarz możliwości. Tak prezentowała się jego kadra na Mundial w USA:

Bramkarze: Gianluca Pagliuca, Luca Marchegiani, Luca Bucci.

Obrońcy: Luigi Apolloni, Antonio Benarrivo, Alessandro Costacurta, Paolo Maldini, Franco Baresi, Lorenzo Minotti, Roberto Mussi, Mauro Tassotti.

Pomocnicy: Demetrio Albertini, Dino Baggio, Nicola Berti, Antonio Conte, Roberto Donadoni, Albergio Evani.

Napastnicy: Pierluigi Casiraghi, Daniele Massaro, Giuseppe Signori, Gianfranco Zola, Roberto Baggio.

Po prostu plejada gwiazd!

Włosi rozpoczęli turniej 18 czerwca na Giants Stadium w East Rutherford. Ich rywalem była Irlandia. To był dziwny mecz. Włosi byli ospali i już 11. minucie meczu Ray Houghton pokonał Pagliucę strzałem z dystansu. Sensacja stała się faktem. Włosi przegrali mecz otwarcia z Irlandią. Następnego dnia włoska prasa ich nie oszczędziła, ale Sacchi był spokojny. Italia była znana z tego, że jest drużyną turniejową i rozkręca się z meczu na mecz.

W następnym meczu Włosi grali z Norwegią. Już w 21. minucie czerwoną kartkę otrzymał Gianluca Pagliuca za zagranie ręką poza polem karnym. Zastąpił go Luca Marchegiani. Włosi grali w dziesiątkę, ale dali radę. Gola na wagę trzech punktów zdobył Dino Baggio strzałem głową.

W ostatnim meczu fazy grupowej Włosi zremisowali 1:1 z Meksykiem. Do fazy grupowej awansowali z 3. miejsca. Tak właśnie było, cztery najlepsze drużyny z trzecich miejsc grały dalej (łącznie na MŚ było 6 grup).

Faza pucharowa MŚ w USA


Styl w jakim Squadra Azzura awansowała dalej pozostawiał wiele do życzenia. W 1/8 Włochy zmierzyły się z Nigerią. To był mecz, który przeszedł do historii Mistrzostw Świata. Nigeria miała kilka gwiazd w składzie i wcale nie stała na straconej pozycji. Amokachi, Yekini, Okocha, George, Oliseh, Amunike, każdy z nich potrafił grać w piłkę. W 25. minucie Nigeria wyszła na prowadzenie po golu Amunike. W drugiej połowie Włosi musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce dla Zoli. Pod koniec meczu do remisu doprowadził Roberto Baggio. W 100. minucie Baggio wykorzystał karnego i wprowadził Italię do ćwierćfinału MŚ.

W ćwierćfinale Italia zagrała z Hiszpanią. Krew i upał w Foxborough. Tak później prasa nazwała ten mecz. Dino Baggio i Roberto Baggio zdobyli po golu, a Italia pokonała Hiszpanię 2:1. Zwycięstwo z incydentem w tle. Dlaczego? Mauro Tassotti złamał łokciem nos Luisowi Enrqiue, a sędzia nie zauważył całego zdarzenia.

Niby Włosi grali słabo, ale awansowali do półfinału turnieju, w którym musieli się zmierzyć z Bułgarią i fenomenalnie dysponowanym Stoichkovem. Mecz ponownie odbył się na Giants Stadium. Hristo Stoichkov strzelił gola z karnego dla Bułgarii, ale tego dnia w East Rutherford najjaśniej świeciła gwiazda Roberto Baggio, którzy strzelił dwie bramki i wprowadził Italię do wielkiego finału MŚ.

Wielki finał


Finał Mistrzostw Świata rozegrano 17 lipca na stadionie Rose Bowl w Pasadenie. Na stadion przyszło ponad 94 tysiące kibiców! To było święto piłki nożnej. Brazylia kontra Italia, dla mnie zestawienie marzeń. Po 90 minutach meczu i po dogrywce wynik brzmiał 0:0, zatem o zwycięstwie miały zdecydować rzuty karne. Przez wiele lat dziwiłem się, że tym meczu padł bezbramkowy remis. Brazylia dysponowała niesamowitą siłą rażenia. Canarinhos mieli wspaniałe umiejętności ofensywne i indywidualności. Wystarczy popatrzeć na drugą linię i atak Brazylii: Mauro Silva, Mazinho, Zinho, Dunga, Bebeto i Romario. Do serii rzutów karnych taktyka Arrigo Sacchiego zdawała egzamin. Franco Baresi i Paolo Maldini doskonale kryli Romario oraz Bebeto, a skrzydła Brazylijczyków zostały zneutralizowane przez Mussiego i Benarrivo, bocznych obrońców Italii. Jedenastki lepiej wykonywali Brazylijczycy. Włosi pomylili się aż trzy razy i przegrali w karnych 3:2. Franco Baresi, Daniele Massaro i Roberto Baggio, oni zawiedli w decydującym momencie. Brazylia czwarty raz wygrała Mistrzostwa Świata.

Piłkarze Squadry Azzura zdobyli „zaledwie” srebrny medal.
Pamiętam, że płakałem po tym meczu. Nie mogłem się pogodzić z wygraną Brazylii mimo, że ich lubiłem. Widok załamanego Roberto Baggio był przykry. Moi idole przegrali. Dziś patrzę na Mundial w USA z dystansem. Uważam, że to były najlepsze Mistrzostwa Świata jakie miałem zaszczyt oglądać. Natomiast Italia Sacchiego i tak miała sporo szczęścia. Posiadali wielkich piłkarzy, ale nie porywali grą. Na dobrą sprawę to Roberto Baggio wprowadził ich do finału. Znakomity turniej rozegrał także Paolo Maldini, który znalazł się w najlepszej jedenastce Mundialu w USA. Zawiedli przede wszystkim Zola, Pagliuca, Tassotti i Signori.

Euro 1996


Arrigo Sacchi mógł odejść po tych finałach, ale to był uparty facet. Za wszelką cenę chciał dopisać do swojego CV sukces z reprezentacją Włoch. Italia awansowała na Mistrzostwa Europy 1996 w Anglii. W składzie Włoch nastąpiło wiele zmian. Paolo Maldini przejął opaskę kapitana po Franco Baresim. W kadrze Włoch pojawiły się nowe twarze, m. innymi: Alessandro Nesta, Alessandro Del Piero, Angelo Di Livio, Roberto Di Matteo i Enrico Chiesa. Zostało także kilku starych wyjadaczy: Gianfranco Zola, Pierluigi Casiraghi, Alessandro Costacurta i Roberto Mussi. Italia miała bardzo silny skład i była zaliczana do faworytów turnieju w Anglii. Włochy trafiły do grupy z Niemcami, Czechami i Rosją.

Włosi rozpoczęli Euro 1996 11 czerwca 1996 roku na stadionie Anfield w Liverpoolu. Przeciwnikiem była Rosja. Tym razem Włochy wygrały mecz otwarcia, a dwie bramki zdobył Pierluigi Casiraghi.

Niestety trzy dni później Włosi się skompromitowali. Przegrali na Anfield 2:1 z Czechami. Fatalnie bronił Angelo Peruzzi. Italia grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Luigiego Apolloniego. Wydawało się, że nie mogą przegrać po golu Chiesy, ale wtedy Czesi po prostu ich zamęczyli. Byli doskonale wybiegani i mieli w składzie wschodzące gwiazdy europejskiej piłki (Pavel Nedved, Karel Poborsky, Patrik Berger i Pavel Kuka).

W meczu o wszystko Włosi zmierzyli się z Niemcami. Pojedynek odwiecznych rywali. Mecz rozegrano na Old Trafford w Manchesterze. Włosi byli w tym meczu lepsi i powinni wygrać, ale tak się nie stało. Niemcy od 59. minuty grały w osłabieniu po czerwonej kartce dla Thomasa Strunza. Poza tym Gianfranco Zola nie wykorzystał rzutu karnego. Italia zajęła 3. miejsce w Grupie C i odpadła z Euro 1996 w fatalnym stylu. To był koniec Arrigo Sacchiego na stanowisku trenera reprezentacji Włoch. Po przegranym Euro 1996 wrócił do Milanu, żeby ratować drużynę po niewypale z Oscarem Tabarezem. Wyszło fatalnie – 11. miejsce Milanu w Serie A i porażka na San Siro z Rosenborgiem Trondheim w Lidze Mistrzów. Sacchi był wielkim trenerem, ale w drugiej połowie lat 90. wyczerpał swój limit szczęścia.

Wnioski


Podsumowując, Italia Arrigo Sacchiego to drużyna niespełniona. Miała wiele piłkarskich argumentów, ale nie potrafiła ich do końca wykorzystać. Srebrny medal Mistrzostw Świata to za mało. Ta drużyna miała potencjał zarówno na Mistrzostwo Świata jak i Mistrzostwo Europy. Niestety w drużynach prowadzonych przez Sacchiego brakowało często chemii. Rywalizację poszczególnych piłkarzy można porównać do wyścigu szczurów w korporacjach XXI wieku. Sam trener był katem i słynął z morderczych treningów. Squadra Azzura Sacchiego to drużyna gwiazd, ale też wielu animozji. Do dziś zastanawiam się, dlaczego Arrigo nie potrafił się przełamać i nie powołał Roberto Baggio na Euro 1996 w Anglii. Zola w reprezentacji był fatalny i zawodził w najważniejszych momentach. Prawda, Baggio przestrzelił decydującego karnego w finale MŚ 1994, ale był piłkarzem genialnym, mogącym odmienić losy meczu w każdej chwili. Italię Sacchiego uważam za jedną z najbardziej niespełnionych drużyn w historii piłki nożnej.

Facebook Comments