Nie przegap!

Letnie okienko transferowe w Anglii zostało zamknięte. Po raz pierwszy wyglądało nieco inaczej, gdyż trwało o 3 tygodnie krócej, niż wszystkie poprzednie. Jego ostatni dzień nie był może najbardziej emocjonujący, lecz kilka ruchów doszło do skutku. Dziś jednak nie o tym, a o wzmocnieniach, które na pierwszy rzut oka nie wyglądają spektakularnie, a być może części z Was w ogóle umknęły. Ich bohaterowie mogą natomiast okazać się warci uwagi. 

Znakomita większość ludzi, którzy choć trochę interesują się Premier League lub ogólnie, globalnie futbolem słyszała zapewne o transferach Mahreza, Alissona, Arrizabalagi, Freda czy Jorginho. Są to nazwiska znane i uznane, dobrze rozpoznawalne w piłkarskim światku. Nie będę więc skupiał się na największych ruchach i graczach, którzy wejdą do ligi z buta, tym bardziej, że lwią część z nich opisywałem w codziennym cyklu dotyczącym każdej z drużyn. W zamian jednak postaram się przyjrzeć mniej oczywistym kopaczom, którzy mają potencjał, by stać się ważnymi ogniwami swoich nowych zespołów, a może nawet zapisać się w historii angielskiej piłki.

Czy są wśród nich prawdziwe perełki?

Nie da się nie zauważyć corocznego zaciągu z niższych lig w Anglii. Jest to naturalne i w wielu przypadkach przynosi pożądane efekty. Oto, moim zdaniem, najciekawsze ruchy tego typu:

Matej Vydra, z Derby do Burnley, 22 gole i 4 asysty

James Maddison, z Norwich do Leicester, 15 goli i 11 asyst

Ryan Fredericks, z Fulham do West Ham, 9 asyst

Josh Murphy, z Norwich do Cardiff, 11 goli i 3 asysty

Bobby Reid, z Bristol City do Cardiff, 21 goli i 8 asyst 

Joe Bryan, z Bristol City do Fulham, 7 goli i 3 asysty 

Adama Traore, z Middlesbrough do Wolves, 5 goli i 12 asyst

Ben Gibson, z Middlesbrough do Burnley, 16 czystych kont w rozgrywkach ligowych

Przeskok z drugiej lub pierwszej ligi do ekstraklasy bywa bardzo trudny. Nie da się ocenić, czy dany piłkarz przełoży udany sezon z niższego szczebla na wyższy. Nie ma jednak wątpliwości, że warto spoglądać w dół i inwestować w zawodników z potencjałem i aspiracjami na grę o wyższe cele.

Opłaca się również dawać szansę zawodnikom z mniej prestiżowych lig, którzy przerastają tamtejsze rozgrywki. Większość prawdopodobnie nie zrobi wielkiej kariery, lecz kto wie, czy nie trafi się akurat w sam środek tarczy? Z tego założenia wyszło kilka klubów i oto efekty:

Ken Sema, z Ostersund do Watford, 1 gol i 10 asyst

Alizera Jahanbakhsh, z AZ Alkmaar do Brighton, 22 gole i 14 asyst

Percy Tau, z Mamelodi Sundowns, FC do Brighton, 13 goli i 17 asyst

Leander Dendoncker, z Anderlechtu do Wolves (wypożyczenie), liczby są w jego przypadku bez znaczenia, gdyż jako defensywny pomocnik ma inne zadania, z których wywiązuje się znakomicie

Filip Benkovic, z Dinama Zagrzeb do Leicester, 9 czystych kont w rozgrywkach ligowych

Mohamed Elyounoussi, z FC Basel do Southampton, 13 goli i 17 asyst

Bernard, z Szachtara Donieck do Evertonu, 10 goli i 4 asysty

Zdaję sobie sprawę, że zestawienie jest dość subiektywne i pewnie każdy ułożyłby to inaczej. Ja jednak największe szanse na sukces daję właśnie wyżej wymienionym zawodnikom. Już bardzo niedługo zobaczymy ich w akcji, a najbliższa przyszłość pokaże, czy zainwestowane fundusze nie poszły na marne.

Facebook Comments