Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Bundesliga La Liga Ligue 1 Premier League Serie A

Na zapleczu wielkiego futbolu

We współczesnym świecie futbol na najwyższym poziomie mamy dosłownie na wyciągnięcie ręki. Kilka kliknięć pilota, ewentualnie myszki komputerowej i przenosimy się na stadion Barcelony, Chelsea czy Juventusu podziwiać jak grają czołowi piłkarze tej planety. Niemalże w tym samym czasie na zapleczu najwyższych lig trwa batalia o przetrwanie. Jak radzą sobie nasi starzy znajomi których jeszcze niedawno podziwialiśmy wśród elity? Czy gdzieś objawiły się gwiazdy o których w niedługim czasie możemy usłyszeć? Kto nie zatrzyma się na drugiej lidze i będzie spadał coraz niżej?

NIEMCY – 2.BUNDESLIGA

Zgodnie z oczekiwaniami rozgrywki zdominowała dwójka spadkowiczów z Bundesligi – HSV Hamburg i 1.FC Koln. Spadek pozwolił obu zespołom przewietrzyć składy i z nową energią walczyć o powrót na swoje miejsce w niemieckiej piłce. Co prawda w tabeli to Hamburg prowadzi jednym punktem, ale osobiście bardziej ciekawi mnie rozwój sytuacji w Koln. Do klubu powrócił po niezbyt udanym epizodzie w lidze chińskiej Anthony Modeste, który jeszcze dwa lata temu potrafił zakończyć sezon ligowy Bundesligi z 25-oma trafieniami. Póki co Francuz czeka na pozwolenia na występy dla Koln. Pod jego nieobecność eksplodował talent Simona Terodde, 30-letniego Niemca który w tym sezonie łącznie z pucharem Niemiec uzbierał już 24 trafienia (w 17 spotkaniach). Potencjał ofensywny zespołu z Kolonii jest więc co najmniej obiecujący, a nowy trener Markus Anfang, który wcześniej z sukcesami pracował z młodzieżą Leverkusen tchnął w drużynę nowego ducha.

Ciekawie wygląda walka o miejsce numer 3 gwarantujące udział w barażach, ale różnice punktowe są tutaj niewielkie i pół ligi ma jeszcze szanse. Na ten moment w barażach grałaby drużyna Union Berlin, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała, ale uzbierała aż 10 remisów. Zainteresowanie rozgrywkami? Ogromne. Na ostatnim spotkaniu Hamburga pojawiło się prawie 50 tysięcy widzów, podobnie wygląda frekwencja w Kolonii. To co warto docenić to wierność piłkarzy mimo spadku. Jonas Hector to podstawowy lewy obrońca reprezentacji Niemiec, a mimo to nie opuścił drużyny gdy ta spadła z Bundesligi. Timo Horn, Vincent Koziello, czy Kyriakos Papadopoulos mogliby spokojnie znaleźć zatrudnienie w czołowych europejskich ligach, ale zdecydowali się na występy w 2. Bundeslidze.

WŁOCHY – SERIE B

Sytuacja jest tutaj nieco bardziej skomplikowana, głównie przez baraże w których udział bierze nawet drużyna która zakończy sezon na miejscu numer 8. Największe szanse awansu na ten moment wydaje się mieć liderujące Palermo, ale ciekawie wyglądają również Pescara i Lecce. W drużynie lidera o miejsce w składzie walczą Radosław Murawski i Przemysław Szymiński, a szkoleniowiec Roberto Stellone lubi częste rotacje. Przez długi czas grał regularnie Murawski, ostatnio usiadł na ławce a szansę dostał Szymiński. Na zapleczu Serie A podziwiać można za to wielkie nazwiska na ławkach trenerskich. Hellas Veronę prowadzi Fabio Grosso, Perugię Alesandro Nesta, a Venezię Walter Zenga.

Najlepszym strzelcem rozgrywek jest 28-letni Alfredo Donnarumma który w 12 spotkaniach zaliczył 13 trafień, ale najwięcej mówi się o ledwie 18-letnim Sandro Tonalim, który mimo że występuje w Serie B jest w kręgu zainteresowań selekcjonera Roberto Manciniego. Defensywny pomocnik usiadł nawet na ławce rezerwowych w ostatnim towarzyskim spotkaniu reprezentacji Italii przeciwko USA.

O dziwo na miejscu spadkowym znajduje się jeden z faworytów, czyli FC Cretone, średnio radzi sobie również Benevento które w letnim oknie transferowym wydało aż 14 milionów euro na wzmocnienia. Jak oceniam Serie B? Jak najbardziej na plus. To miejsce gdzie młodzi Włosi mogą się ogrywać, a trenerzy zdobywają doświadczenie.

FRANCJA – LIGUE 2

Podobnie jak w innych ligach które opisuje, największe szanse na awans ma spadkowicz z wyższej ligi. W tym wypadku jest to FC Metz który z 4 punktami przewagi wyprzedza Stade Brest 29. Szanse na awans ma również słynne Lens, ale wysoko znajduje się także Grenoble, które jeszcze niedawno występowało na trzecioligowych boiskach. Raczej nic nie wskazuje na jakieś sensacyjne scenariusze i to te drużyny które na wstępie wymieniłem powinny powrócić do Ligue 1. To co odróżnia drugą ligę francuską od pozostałych, to wysoki odsetek zagranicznych zawodników. W Niemczech i Włoszech jest to jakieś 25%, we Francji już 40%. Mnóstwo tu piłkarzy głównie z Afryki, a największą gwiazdą jest 28-letni reprezentant Mali, Mamadou Samassa. Szczerze mówiąc Ligue 2 pod względem finansów, frekwencji na trybunach i samego poziomu piłkarzy nie ma prawa równać się do konkurencji z mojego zestawienia.

Przesadna liczba piłkarzy z Afryki sprawia że młodzi Francuzi są w Ligue 2 rzadkością. Zresztą, obcokrajowcy występujący w tej lidze nie są jakimiś szczególnie wybitnymi postaciami. Bardzo często są to gracze którzy w innych ligach zawiedli i próbują błysnąć we Francji. Mówiąc wprost-szału nie ma.

ANGLIA – CHAMPIONSHIP

Gdyby oceniać rozgrywki klubowe pod względem wartości zawodników, Championship powinno być szóstą ligą w Europie (wliczając pierwsze ligi). Gdyby jednak oceniać zaplecze Premier League pod względem finansowym, to zdominować powinny je ekipy Stoke City, Aston Villi i West Bromwich Albion, a tak nie jest. Tempo w Championship narzucają bowiem Norwich i Leeds, które wypracowały już sobie kilku punktową przewagę nad resztą stawki. Oczywiście w Polsce najgłośniej o tych drugich których prowadzi słynny Marcelo Bielsa, a ważną postacią jest nasz reprezentant, Mateusz Klich. Wielu sympatyków ma również Derby w którym trenerem jest Frank Lampard. Prestiż rozgrywek systematycznie wzrasta, a kibice chętnie przychodzą na spotkania. Zresztą, wystarczy dodać że w Championship występuje 14 zawodników których wartość rynkowa przekracza 10 milionów euro, żeby zrozumieć że nie ma tu mowy o amatorszczyźnie.

Jako główny minus można uznać nadmiar obcokrajowców. Co drugi zawodnik tej ligi pochodzi z innej nacji niż Anglia. Zespoły stawiają przede wszystkim na wynik, przez co cierpią młodzi angielscy piłkarze. Tych najzdolniejszych można wymienić na palcach jednej ręki i nie grają w czołowych klubach. Z drugiej strony, jeśli ktoś rzeczywiście ma duży talent to nie kopie w takim Hull, tylko związał się już z Chelsea, The Reds albo United. Często powtarza się że w niższych ligach angielskich jest typowa brytyjska piłka, dużo walki i fizyczności. Mam jednak wrażenie że wraz z rosnącą siłą Championship rośnie poziom rozgrywek i coraz więcej jest tutaj porządnej, ciekawej dla kibica piłki. Swoją drogą, kilka klubów ma tutaj na tyle pokaźny budżet, że potrafi skusić zawodników Serie A czy La Ligi.

HISZPANIA – LA LIGA 2

Nie będzie zaskoczenia, o awans biją się spadkowicze, czyli Malaga i Deportivo la Coruna. Różnice punktowe w czołówce są niewielkie, a poważne szanse na awans mają również ekipy Granady i Alcorcon. Pamiętacie trenera Pachetę który kilka lat temu prowadził Koronę Kielce? Obecnie pracuje w Elche i delikatnie mówiąc bliżej mu spadku niż awansu do wyższej klasy rozgrywkowej. Intrygująca jest wspomniana drużyna AD Alcorcon. Panowie grają na stadionie który mieści ledwie 7.000 widzów, a w 2009 roku usłyszał o nich cały świat, gdy w Pucharze Króla ograli Real Madryt 4:0! Ostatnie sezony nie były w ich wykonaniu udane, ale obecnie mają całkiem realne szanse awansu.

Średnia wieku w tej lidze jest wyższa niż w pozostałych które analizowałem, sięga bowiem aż 27,4 lat (u pozostałych mniej niż 26). Spory odsetek stanowią piłkarze hiszpańscy, ale wielu marnuje najlepsze lata swojej kariery kopiąc na zapleczu La Ligi. A może inaczej, zawodnicy którzy błyszczą w niższych ligach nie trafiają do elity. Osobiście nie dziwi mnie że w Polsce bardzo chętnie kluby szukają sobie nowych graczy właśnie w drugiej-trzeciej lidze hiszpańskiej. Ci młodsi szybko wyłapywani są przez Real czy Barcelonę i kopią w zespołach rezerw, ale starsi nie budzą większego zainteresowania klubów La Ligi. Weźmy takiego Enrica Gallego, koleś w tamtym sezonie zaliczył 28 bramek, obecnie ma już 14. I co? Ano nic, bo potencjalni kupcy spoglądają w metrykę, widzą że ma 32 lata i rezygnują.

Facebook Comments