Mundialowe prognozy

Czekaliśmy, czekaliśmy, no i się doczekaliśmy! Już dziś rusza największe piłkarskie święto na świecie. Z tej okazji postanowiliśmy zabawić się w typerów i podzielić się z Wami swoimi spostrzeżeniami. Co więcej, do analizy zaprosiliśmy znajomych z zaprzyjaźnionych fanpage’ów (jeśli jeszcze nie zostawiliście u nich lajka, nie krępujcie się). Bez zbędnego wstępu, zapraszamy do lektury i dzielenia się własnymi prognozami.

1. KTO ZOSTANIE MISTRZEM ŚWIATA?

>Nieobiektywny kibic:
Według Gary’ego Linekera piłka nożna to taka gra, w której 22 mężczyzn biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy. Nie tym razem. Kadra Joachima Loewa ponownie wygląda imponująco. Selekcjoner Die Mannschaft może złożyć 2-3 równe jedenastki. Jednak trzeba pamiętać, że na Mundialu w Rosji nie zagrają już Miro Klose, Mario Götze i André Schürrle. Dwóch pomocników BVB zastąpili młodsi i lepsi, ale brak Klose w ataku będzie dla Niemiec odczuwalny. Zobaczymy też jak wypadnie Manuel Neuer po kontuzji. To fenomenalny bramkarz, ale długo nie grał i jeżeli wskoczy automatycznie do pierwszego składu to zastąpi rewelacyjnego w tym sezonie Marca-Andre Ter Stegena. DFB-Team to zawsze faworyt do zdobycia tytułu mistrzowskiego, ale na Mundialu w Rosji zajdą maksymalnie do półfinału. Silne będą również reprezentacje Hiszpanii, Francji i Argentyna. Przed Leo Messim chyba ostatnia szansa na wygranie Mistrzostw Świata. Najlepszy piłkarz XXI wieku marzy o podniesieniu Pucharu Silvio Gazzanigi. Czy ma szansę? Tak, ale na MŚ musi otrzymać wsparcie od swoich kolegów. Albicelestes mają kim straszyć: Di Maria, Aguero, Dybala, Messi itd. Nie należy ich lekceważyć. Drużyna Jorge Sampaoliego jest nieobliczalna i stać ją na sprawienie sensacji. Mimo wszystko Nieobiektywny kibic stawia na Brazylię. Canarinhos ostatni raz wygrali MŚ 16 lat temu. Mieli wtedy Rivaldo, Cafu, Roberto Carlosa i „Il Fenomeno” Ronaldo. Dziś ekipa Tite wygląda znakomicie. Selekcjoner reprezentacji Brazylii stworzył z drużyny gwiazd kolektyw. Kanarki praktycznie nie mają słabych punktów. Wystarczy spojrzeć na poszczególne formacje: bramka – Alisson; obrona – Miranda, Thiago Silva, Marcelo; pomoc – Philippe Coutinho, Paulinho, Willian, Casemiro, Douglas Costa; atak – Gabriel Jesus, Neymar, Roberto Firmino. Jeżeli tylko Neymar nie strzeli focha i nie wpłynie negatywnie na kolegów z szatni to Brazylia powinna dotrzeć do finału. Ostatecznie stawiam na Brazylię!

>Baba na spalonym:
Zacznijmy od tego, że każdy walczy o mistrzostwo świata. To przecież sens tego turnieju. Każda uczestnicząca reprezentacja staje się automatycznie potencjalnym triumfatorem. Oczywiście różne są szanse poszczególnych ekip na zwycięstwo i w tym tkwi cała zabawa. Biorąc pod uwagę solidność i wszechstronność jestem zdania, że Niemcy to główny faworyt mundialu. Mają równowagę w swoich szeregach – każda z formacji jest porządnie obsadzona. Można co prawda dywagować z atakiem, ale Thomas Muller to gwarancja kilku goli, nawet tych typowo „mullerowatych”. Bramka to bramka, nieważne w jaki sposób zdobyta. Do tego Mario Gomez i Timo Werner, który z pewnością będzie chciał się pokazać z dobrej strony, jako ten młody, nieopierzony, nieokiełznany snajper. Harmonia w kadrach to klucz do sukcesu na turniejach. Chociaż mimo wszystko cholernie szkoda mi Leroya Sane. Z chęcią pooglądałabym tego młodziaka hasającego po skrzydle i robiącego wiatraki z obrońców.

>Życie na okrągło:
Mistrzem świata zostanie według mnie Brazylia. Wcześniej uparcie stawiałem na Hiszpanów, lecz po zrezygnowaniu z selekcjonera na dwa dni przed ich pierwszym spotkaniem na mundialu, szanse na sukces drastycznie maleją. Canarinhos mają wszystkie niezbędne cechy, by triumfować w Rosji: wiodącą gwiazdę w osobie Neymara, kadrę pełną zawodników najwyższej klasy, trenera, który zna ich możliwości, a co najważniejsze, są dobrze zgrani. Nieco przetrzebiona jest formacja obronna, w której brakuje między innymi Daniego Alvesa, lecz to nie powinno okazać się kluczowe. Najistotniejsza będzie boiskowa forma oraz ujarzmienie presji.

>Mistrzowie Polski
Francja. 20 lat po zdobyciu mistrzostwa jako piłkarz, Didier Deschamps spróbuje powtórzyć ten sukces jako trener. Ma na to spore szanse patrząc na bajeczny skład którym dysponuje. Francuzi zawsze wymieniani są w gronie faworytów, ale tym razem mieszanka wybuchowa młodości z doświadczeniem powinna wypalić. Mocna obrona, świetny środek pola, bajeczny atak. Grupy nie mają zbyt trudniej, pierwszy poważny rywal pojawi się najprawdopodobniej dopiero w ćwierćfinale (Hiszpania). Brazylia jest genialna, pewnie zachwyci nas wszystkich grając w grupie, ale pamiętajmy że faza pucharowa rządzi się swoimi prawami. Tutaj będzie liczyła się przede wszystkim forma dnia i konsekwencja taktyczna. Czy defensywa Brazylii przejdzie przez cały turniej bez większych wpadek? Szczerze mówiąc mam co do tego spore wątpliwości. Canarinhos jak co cztery lata wymieniani są jako faworyt mistrzostw, ale przeczucie podpowiada mi że i tym razem coś im nie wypali. Zresztą spójrzcie ile topowych drużyn ograli na mundialach od 2002 roku. W 2006 potknęli się na pierwszym poważnym przeciwniku (0:1 z Francją). Cztery lata później wyeliminowała ich Holandia (1:2). Porażek z Niemcami (1:7) i Holandią (0:3) w 2014 nie muszę nawet wspominać. Oczywiście do Rosji zabierają prawdopodobną najsilniejszą kadrowo drużynę od lat, ale przekonamy się jak wypadną przeciwko rywalom z europejskiej czołówki. Dlatego też więcej szans daję Francuzom, którzy nawet mając gorszy dzień potrafią ugrać 3 punkty.

2. KTO BĘDZIE NAJWIĘKSZĄ GWIAZDĄ TURNIEJU?

>Nieobiektywny kibic:
Faworytów jest kilku. Leo Messi i Cristiano Ronaldo to murowani kandydaci na gwiazdy turnieju. Nieobiektywny kibic stawia jednak na kogoś innego. Najjaśniej może świecić gwiazda: Neymara, Philippe Coutinho, Marco Asensio, Isco, Antoine Griezmanna lub Kevina De Bruyne. Wybór trudny niczym przejście gry Contra na Pegasusie bez straty życia. Wybieram Neymara. Nie jest moim idolem, właściwie to go nie lubię, ale to piłkarz genialny, który w pojedynkę może wygrać mecz dla Brazylii.

>Baba na spalonym
Messi, Ronaldo, Neymar? NIE! Oni są pewniakami, że zaliczą kilka asyst, postrzelają i będą pierwszoplanowymi postaciami w swoich ekipach. Żadną więc sztuką byłoby sklasyfikowanie ich jako gwiazdy, skoro w gruncie rzeczy oni tymi gwiazdami już od dawien dawna są. Dlatego ja stawiam na któregoś z Francuzów, którzy też mają pakę naszpikowaną niebanalnymi osobistościami. Jestem przekonana, że taki Ousmane Dembele czy Kylian Mbappe pokażą swój piłkarski talent. Szczególnie zaś liczę na tego drugiego. Uwielbiam patrzeć na jego grę. Chłopak jest rok młodszy ode mnie, a już wyczynia z piłką cuda. Każdemu już znane są jego charakterystyczne kocie ruchy, sprawiające, że jest tak trudny do rozczytania. A to zrobi zwrot w prawo, a to w lewo, żeby nagle zadać cios z tej strony, której żaden obrońca nie obstawiał. Jest zwinny, szybki i sprytny. Liczę, że nas wszystkich oczaruje tak mocno, że zapomnimy o Ronaldach, Neymarach czy innym Messi. Odważna teza, ale do odważnych świat należy!

>Życie na okrągło
Idąc za ciosem, gwiazdę turnieju widzę w Neymarze. Jeśli tylko nikt go nie połamie, a on sam skupi się na grze w piłkę, powinien poprowadzić Brazylijczyków do ostatecznego triumfu. Niejednokrotnie pokazał już, ile od niego zależy i sądzę, iż nie inaczej będzie i tym razem.

>Mistrzowie Polski
Paul Pogba. Przekornie wytypuje że to właśnie ten moment w którym Francuz potwierdzi swój talent. W ostatnich latach nie potrafił ustabilizować formy i zdarzało mu się sporo przeciętnych spotkań, ale to nie będzie miało znaczenia jeśli poprowadzi trójkolorowych do mistrzostwa w Rosji. Umiejętności są, wszystko w kwestii podejścia do turnieju. Pogba ma obecnie 25 lat, podobnie ile miał Zinedine Zidane podczas turnieju w 1998 roku.

3. KTO ZOSTANIE ODKRYCIEM MUNDIALU?

>Nieobiektywny kibic
Wybór arcytrudny. Nieobiektywny kibic nie jest futurologiem, ale ma kilku faworytów. Należą do nich: Maxi Gomez z Urugwaju, Marcus Rashford z Anglii, Marco Asensio z Hiszpanii, Gabriel Jesus z Brazylii, Kylian Mbappe z Francji i Hirving Lozano z Meksyku. Zwróćcie uwagę na Maximiliano Gómeza. Młodziutki napastnik Celty Vigo strzelił w LaLidze 18 goli w 36 meczach. Na pewno ma potencjał na odkrycie turnieju. Podobnie Hirving Lozano, który rozegrał bardzo dobry sezon w barwach PSV: 17 goli i 11 asyst. Mimo wszystko będę konsekwentny i postawię na Gabriela Jesusa. Uwielbiam tego gościa. Dzieciak z Jardim Peri rozwinął się niesamowicie. Dorastał w slumsach Sao Paulo, a dziś gra w Manchesterze City. Brazylijczycy widzą w nim następcę Ronaldo. Numer 9 w ekipie Canarinhos zobowiązuje do wielkich rzeczy. Odkryciem turnieju zostanie Gabriel Jesus.

>Baba na spalonym
Czas na polski akcent. Ale nie na Bednarka czy Kownackiego, choć super będzie jeśli w Rosji jeszcze bardziej wystrzelą w górę. Ja z kolei szczególnie mocno wierzę w… Jacka Góralskiego! Takich graczy jak Jaca nie da się nie lubić. Bezkompromisowy wojownik, walczak, żołnierz. Nieodklejający się plaster. Odbiory na poziomie, wślizgi co minutę. Taki nasz polski N’Golo Kante. W Jagielloni znany był przede wszystkim z tego, każdy przecież pamięta jak wyłączył całkowicie z gry Vadisa Odjidję-Ofoe. Przykleił się do niego w taki sposób, że Belg zakończył mecz czerwoną kartką, a Góral pozostał czysty. Ale trzeba też zwrócić uwagę, że od czasu odejścia z Białegostoku jego umiejętności piłkarskie poszybowały w górę. Już nie tylko zatrzymuje akcje rywali, ale też potrafi dać dobrą piłę, rozegrać, co pokazał szczególnie mecz z Litwą. Znakomicie rozumiał się z Grzesiem Krychowiakiem, moim zdaniem daje reprezentacji znacznie, znacznie więcej niż Karol Linetty, który w biało-czerwonej koszulce ciągle nie daje tyle ile w Sampdorii. Dlatego z takim przekonaniem stawiam na Góralskiego i widzę go w pierwszym składzie na Senegal. Czas pokaże, czy mam rację.

>Życie na okrągło
Odkryciem turnieju może zostać Aleksandar Mitrović – napastnik rodem z Serbii. To w tej reprezentacji upatruję potencjalnego czarnego konia, a zawodnik Newcastle może być ważnym elementem całej układanki. Ma za sobą udane półrocze spędzone na wypożyczeniu w Championship i wydatnie pomógł Fulham w wywalczeniu awansu. Teraz może pomóc kadrze Serbii w zrealizowaniu marzeń.

>Mistrzowie Polski
Goncalo Guedes. Analizując grupy przed mundialem zlekceważyłem reprezentację Portugalii. Spodziewałem się ustawiania na siłę gry pod Cristiano Ronaldo i zbytniej wiary w starzejące się gwiazdy. Tymczasem ostatnie sparingi tej drużyny pokazały że na lidera wyrasta młody Goncalo Guedes (2 bramki z Algierią). Portugalskie media zasugerowały nawet że w Rosji Cristiano przekaże pałeczkę młodszemu koledze, i wygląda na to że możemy być tego świadkami. Rywale będą skupiać się głównie na napastnik Realu, więc piłkarz PSG wypożyczony do Valencii powinien mieć sporo miejsca.

4. JAK DALEKO ZAJDZIE POLSKA?

>Nieobiektywny kibic
Wyjście z grupy będzie sukcesem. Wcale nie trafiliśmy na łatwych przeciwników. Senegal jest silny i głodny sukcesu. Kalidou Koulibaly i Sadio Mane to piłkarze klasy światowej. Mecz otwarcia spacerkiem nie będzie, a trzeba go wygrać jeżeli chcemy myśleć o awansie do fazy pucharowej turnieju. Kolumbia to rywal z najwyższej półki. Drużyna Jose Nestora Pekermana bez problemów awansowała do MŚ w Rosji i mają kim straszyć. Teoretycznie najłatwiejszy będzie mecz z Japonią, ale reprezentanci Kraju Kwitnącej Wiśni są waleczni. Za Polską przemawia fakt, że gramy praktycznie w tym samym składzie od 2016 roku. Adam Nawałka umiejętnie poukładał wszystkie klocki, a z Roberta Lewandowskiego zrobił w reprezentacji maszynę do strzelania goli: 37 meczów i 37 bramek, to robi wrażenie.

Jeżeli Lewy otrzyma wsparcie od Grosika, Zielińskiego i Milika to powinniśmy wyjść z grupy. Bezcenne będzie także doświadczenie Kuby Błaszczykowskiego i motywacja piłkarzy takich jak Dawid Kownacki. Myślę, że w Rosji nie powtórzymy znanego z dwóch ostatnich Mundiali schematu „mecz otwarcia, mecz o wszystko, mecz o honor”. Orły Nawałki wyjdą z grupy, ale zatrzymają się na pierwszym meczu fazy pucharowej. Anglia i Belgia są silniejsze i tych drużyn raczej nie wyeliminujemy.

>Baba na spalonym
Pomidor. W tej kwestii jestem niepoprawną optymistką

>Życie na okrągło
Polska znajduje się w trudnej, wyrównanej grupie. Obstaję przy tym, że to Kolumbia jest faworytem do zajęcia pierwszego miejsca, lecz na drugim widzę właśnie podopiecznych Nawałki. Jeśli się to ziści, w ? spotkają oni na swojej drodze Belgów lub Anglików, o ile ci wcześniej nie zawiodą. Ani w jednym, ani w drugim przypadku łatwo nie będzie. Obie drużyny mają swoje problemy i zawirowania, co sprawia, że znajdują się w zasięgu Polaków. Będąc jednak realistą, uważam, iż ćwierćfinał to za wysokie progi, jak na Lewego i spółkę. Obym się mylił!

>Mistrzowie Polski
Im trudniejszych będziemy mieć rywali, tym łatwiej będzie się nam grało. Zawsze mieliśmy problemy z atakiem pozycyjnym, stąd mam poważne obawy wobec spotkania przeciwko Senegalowi. Jednocześnie na tle tych mocniejszych przeciwników, potrafiliśmy grać wielkie spotkania nastawiając się na szybkie kontrataki. O skrzydła się nie boję, bo nawet ostatnie sparingi pokazały że Kuba i Grosik są w niezłej dyspozycji motorycznej. Gorzej wygląda sprawa defensywy. Umówmy się, ciężko jest kontrować gdy masz luki w obronie. W naszej grze kluczowa powinna być też postać defensywnego pomocnika, a tutaj niestety nie jestem do końca przekonany. Reasumując, jak dobrze wejdziemy w turniej, to i ćwierćfinał może być w naszym zasięgu. Jeśli nie zdobędziemy trzech punktów z Senegalem. No cóż…

Facebook Comments