Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Felietony

Mpenza w Dolcanie, czyli jak powstaje kaczka dziennikarska

Emile Mpenza w Dolcanie Ząbki! Kontrakt już podpisany, 57-krotny reprezentant Belgii zagra w pierwszoligowym Polskim klubie! Dokładnie 5 lat temu w polskich mediach pojawił się news z serii „ale właściwie o co tutaj chodzi?”. Media prześcigały się w drążeniu tematu, opisując bogatą karierę Belga, przeprowadzając wywiady w których pytali zawodników Dolcanu o to co myślą o nowym koledzy z drużyny. Temat był gorący jak świeże bułeczki, a z dnia na dzień pojawiały się kolejne szczegóły tego „transferu stulecia w pierwszej lidze”. Tymczasem ja z wielkim uśmiechem czekałem aż ktoś w końcu pójdzie po rozum do głowy i powie: -„Zaraz, przecież to nie ma kompletnie sensu”. Dlaczego? Bo od początku do końca był to mój wymysł.

Ktoś z Was zapyta dlaczego?

Jak to mówią kury, dla jaj. Dla ośmieszania wiarygodności mediów. Tak zwyczajnie dla beki. Wszystko rozpoczęło się pewnego grudniowego wieczoru gdy z kumplem rozmawialiśmy sobie o transferach. -Rozkręćmy jakąś kaczkę dziennikarską, zobaczymy kto ją łyknie-rzuciłem. Kumpel pomyślał, przejrzał listę piłkarzy którzy akurat są bez klubu i zaproponował Emile Mpenzę. To że jego nowym klubem ma zostać akurat Dolcan Ząbki było dla nas oczywiste. Był to najbardziej abstrakcyjny wybór jaki można było sobie wyobrazić. Reprezentant Belgii i pierwszoligowiec na którego przychodzi 300 osób. -Nie ma szans, nie kupią tego-rzucił kumpel ale kolejne dni pokazały że przecenialiśmy rzetelność mediów.

Sam „trolling” był bardzo banalny. Wystarczyło zasiać ziarno i na kilku popularnych forach rzucić plotkę o Mpenzie w Dolcanie. Jasne że nikt nie uwierzy w tego typu wpisy. Ale część osób z ciekawości sprawdzi sobie informacje o piłkarzu. A gdzie sprawdzi? Dwie najwyżej wyświetlane strony po wpisaniu nazwiska Belga w wyszukiwarkach to wikipedia i transfermarkt. Wiecie na czym polega sztuczka? Wikipedię i Transfermarkt może edytować każdy. Ej no, jak już piszą na wikipedii że Mpenza idzie do Ząbek to coś musi być na rzeczy, przecież tam piszą tylko prawdę?

Ku naszemu zdziwieniu newsa szybko podłapały mniejsze portale. Realia są takie że mamy w Polsce kilka potężnych koncernów, a reszta nie ma z nimi większych szans. Jedyne czym mogą wybić się ma tle gigantów to autorskie materiały, coś czego inni nie mają. Czy tworząc ten fanpage zainteresowałbym kogokolwiek wrzucając same wyniki albo oklepane slogany? Z pewnością nie. Giganci mają kasę żeby to wszystko opakować pięknie graficznie, nie ma szans konkurencji. Robię więc to co umiem najlepiej, skupiam się na jakości tekstów. Zero spamu, ściem i reklam. Miło mi że sporo osób to docenia, to jest dla mnie najlepsza zapłata. Mniejsze media słysząc o potencjalnym hicie transferowym szybko podchwyciły temat. Zabawa właśnie zaczęła się rozkręcać.

Rzetelność dziennikarzy? Dobre sobie

Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. Kaczka dziennikarska ucichła na tydzień, ale news docierał do kolejnych osób. Od lat obserwuje media w Polsce i zdaje sobie sprawę że spora część jest ślepo zapatrzona w media zagraniczne. Przegląd Sportowy, WP, Onet i reszta nie wrzucą jakiegoś artykułu tylko dlatego że ktoś rzucił plotką na forach, a mniejsze dzienniki to podchwyciły. Ale jeśli ta sama plotka pojawi się na niemieckich i belgijskich forach? Kilka dni później pojawiły się wielkie artykuły w największych polskich mediach, nie zabrakło nawet relacji w TVP.

„Belgijskie media informują o zainteresowaniu Emile Mpenzą ze strony Dolcanu Ząbki”. Niedługo później media z Belgii, Niemiec, a nawet Francji i Azerbejdżanu (!) wrzucały już siebie informacje powołując się na Polaków. Zabawa trwała w najlepsze a najzabawniejsze było w niej to że dziennikarze sami wymyślali kolejne plotki, w pewnym momencie podając nawet konkretną sumę zarobków, długość kontraktu, a szczytem parodii było info że Mpenza widziany był w Ząbkach i podpisał kontrakt. I żebyśmy się dobrze rozumieli, plotka zaczęła żyć swoim życiem a dziennikarze największych krajowych portali i dzienników sami zmyślali dalsze wątki. Rzetelność? Ta, jasne…

W ciągu 2 tygodni plotka rzucana na forach dotarła do największych dzienników w Polsce. Artykuły pojawiały się we francuskim Le Figaro którego nakład wynosi prawie pół miliona, praktycznie wszystkich gazetach w Belgii, oraz kilku innych krajach. Myślę że w całej Europie koło 5 milionów osób usłyszało o malutkim klubie z Ząbek. Cisnąc bekę zrobiłem Dolcanowi większą reklamę niż kiedykolwiek mogliby sobie wyobrażać. Cały czas czekałem jednak aż ktoś w końcu zapyta samego Belga o transfer, ale oczywiście nikt na to wówczas nie wpadł. Bo i po co? Gdyby dziennikarzom zależało szybko zweryfikowaliby plotkę. A tak mieli szansę wykazać się tworząc kolejne artykuły.

Facebook Comments