Karim Benzema Ligue 2

Zimą 2017 roku otrzymał telefon od Bruno Genesio. Trener Lyonu zadzwonił do niego i zapytał czy nie chce dołączyć do „Olimpijczyków”. Oferował mu rolę zmiennika dla Alexandre Lacazette’a. Napastnik powiedział, że się zastanowi. Wyszedł z domu i krążył po ulicach Berna. Myślał sobie, że to dobra opcja na koniec kariery. Powrót do Ligi Mistrzów, możliwość gry z Lacazette, Tolisso i Depayem. Oferta z cyklu tych nie do odrzucenia. Piłkarz miał 48 godzin na odpowiedź. Kiedy zadzwonił do Bruno Genesio i powiedział mu, że zostaje w Szwajcarii, usłyszał ciszę w słuchawce. Został w Bernie, ponieważ kocha to miasto i wiąże z nim przyszłość. Przed Wami Guillaume Hoarau, gwiazda BSC Young Boys.

Wyspa Reunion

Guillaume Hoarau urodził się 5 marca 1984 roku w Saint-Louis, mieście na wyspie Reunion, jednym z francuskich departamentów zamorskich.

Guillaume Hoarau rozpoczął swoją przygodę z piłką w wieku 11 lat w klubie JS Saint-Pierroise na wyspie Reunion. Dzieciaki z tej wyspy traktowały piłkę jako zabawę, ale nie on. Hoarau chciał grać w futbol zawodowo i osiągnąć sukces. Wiedział, że za wszelką cenę musi się dostać do Europy, a najlepiej do Francji, dlatego w 1995 roku zgłosił się na testy do Le Havre AC. Niestety w Hawrze doświadczył pierwszego rozczarowania. Najstarszy klub sportowy we Francji odrzucił go. Trenerzy Le Havre powiedzieli mu, że jest za chudy. Dosłownie! Jakby tego było mało, klub dał szansę… Florentowi Sinama Pongolle, napastnikowi z Saint-Pierre na wyspie Reunion. To był podwójny cios dla Hoarau.

Le Havre

Napastnik wrócił do francuskiego klejnotu na Oceanie Indyjskim i skupił się na treningach. Nadal wierzył, że jeszcze wróci do Francji i ucieknie z „l’ile intense”, czyli surowej wyspy. Tak też się stało, ale dopiero w 2004 roku. Znalazł go Jean-François Domergue i koniecznie chciał naprawić błędy Le Havre z przeszłości. Guillaume w wieku 20 lat podpisał pierwszy zawodowy kontrakt w życiu z Le HAC.

Początki były dla niego bardzo trudne. Jean-François Domergue nie dawał mu wielu szans do gry. Częściej wysyłał go do zespołu rezerw. Później został wypożyczony do drużyny Gueugnon, w której strzelił 8 goli w 21 meczach.

Na szczęście w Le Havre AC często zmieniali się trenerzy. Jean-François Domergue wyleciał i zastąpił go Philippe Hinschberger. Nowy trener prowadził zespół przez kilka miesięcy i również stracił stanowisko. Thierry Uvenard też trenował tylko przez chwilę. W sezonie 2007/2008 trenerem Le HAC został Jean-Marc Nobilo i postawił na Hoarau. Szkoleniowiec Le Havre się nie pomylił. Guillaume rozegrał 38 meczów, strzelił 28 goli i został królem strzelców Ligue 2. Miał niesamowitą strzelecką serię. Zdobył 12 goli w 12 meczach, a francuska prasa nazwała go „Karimem Benzemą Ligue 2” we Francji. Najlepszy strzelec zaplecza Ligue 1 wzbudził zainteresowanie Auxerre i Paris Saint-Germain oraz Arsenalu, Blackburn Rovers i Chelsea. Ostatecznie w 2008 roku Hoarau trafił do PSG. Klub z Paryża zapłacił za niego 500 tysięcy euro…

Paris Saint-Germain

Gra w Paryżu była wyzwaniem. Guillaume Hoarau myślał, że jest na nie gotowy, ale zmienił zdanie po tym co usłyszał od Alaina Cayzaca, ówczesnego prezydenta PSG. Szef „Les Parisiens” powiedział mu: „Jesteś transferem stulecia. Wierzę w Ciebie i oczekuję, że zastąpisz Pauletę”. Pod Hoarau ugięły się nogi po tych słowach. Miał zastąpić legendę i superstrzelca jakim niewątpliwie był Pedro Pauleta (136 goli w 252 meczach dla PSG).

Nowy napastnik Paris Saint-Germain był profesjonalistą i z miejsca zabrał się za ciężkie treningi. Chciał się odwdzięczyć Alainowi Cayzacowi za szansę i kontrakt życia. Pierwszego gola dla PSG strzelił w meczu z Bordeaux na Parc des Princes. W dniu 26 października 2008 roku rozegrał kapitalny mecz w klasyku ligi francuskiej. Strzelił dwie bramki Marsylii na Stade Vélodrome, a PSG pokonało odwiecznych rywali 4:2. Później zdobył dwa gole w meczu przeciwko Le Havre. Debiutancki sezon w Paryżu miał bardzo dobry. Rozegrał 45 meczów, w których strzelił łącznie 20 goli. Latem 2009 roku Olympique Lyon zaproponował PSG 10 milionów euro za kartę Hoarau. Włodarze PSG szybko odrzucili ofertę Lyonu.

Kolejny sezon w barwach PSG nie był już tak udany. Napastnik długo szukał formy i rozgrywki Ligue 1 zakończył z dorobkiem 8 goli w 28 meczach. Strzelecką niemoc przełamał w rozgrywkach 2010/2011 – 20 goli i 8 asyst we wszystkich rozgrywkach. Mimo to zarząd PSG kupił nowego napastnika. Był nim Kevin Gameiro. Francuz odesłał Hoarau na ławkę rezerwowych.

Chiny

Sezon 2012/2013 był jego ostatnim na Parc des Princes. Napastnik został wystawiony na listę transferową. Zimą 2013 roku chiński klub DL Aerbin kupił go za 2 miliony euro. Hoarau pożegnał się z kibicami PSG następującymi słowami: „Nic się nie zmieniło. Mam łzy w oczach. To był zaszczyt grać dla Was”.

Epizod w Bordeaux i wyjazd do Szwajcarii

Przygoda z Chinese Super League nie była dla niego udana. Strzelił zaledwie 5 bramek w 23 meczach dla Dalian Aerbin. Chiński klub rozpoczął poszukiwania nowego napastnika co ucieszyło Hoarau. Guillaume chciał wrócić do Francji za wszelką cenę. Szansę otrzymał od Girondins Bordeaux. W barwach „Żyrondystów” wystąpił 17 razy i strzelił 3 gole. Po sezonie 2013/2014 rozwiązał umowę z Girondins Bordeaux za porozumieniem stron. Wydawało się, że zostanie na lodzie, ale pod koniec sierpnia 2014 roku otrzymał ofertę od BSC Young Boys. Piłkarz dwa razy się nie zastanawiał, wsiadł w samochód i pojechał do Szwajcarii, żeby podpisać kontrakt.  Berno go oczarowało. Turkusowa rzeka Aare, piękna starówka, katedra, fontanny i mini zoo z niedźwiedziami. Nie da się nie kochać tego miasta.

BSC Young Boys

Dziś można powiedzieć, że transfer Hoarau był dla BSC Young Boys strzałem w dziesiątkę. Napastnik został gwiazdą ligi szwajcarskiej. W każdym sezonie był najlepszym strzelcem YB. W sezonie 2014/2015 strzelił 17 bramek. Rok później również zdobył 17 goli. W rozgrywkach 2016/2017 miał na swoim koncie 18 goli i przegrał jedynie z Seydou Doumbią z FC Basel. Trzykrotnie był wicekrólem strzelców w Szwajcarii. W 2016 roku wybrano go graczem roku Swiss Super League. Obecnie ma na swoim koncie 13 goli i zmierza koronę króla strzelców, a jego Young Boys zapewniło sobie mistrzostwo Szwajcarii.

Biorąc pod uwagę karierę klubową i reprezentacyjną, Guillaume Hoarau wystąpił łącznie w 442 meczach, strzelił 192 gole i zanotował 56 asyst.

Podsumowanie

Do dziś dziwię się, że niektórzy kibice PSG nazywali go plackiem lub drewnem. Gość nigdy nie był wybitnym napastnikiem, ale strzelać bramki potrafi. Jego bilans z okresu gry w PSG wcale nie wygląda tak źle: 161 spotkań, 57 goli i 24 asysty. PSG miało już gorszych snajperów. Guillaume Hoarau podziwiam przede wszystkim za upór i dążenie do wyznaczonych celów. Chciał opuścić wyspę Reunion na Oceanie Indyjskim i to mu się udało. Został królem strzelców Ligue 2 i grał w europejskich pucharach. Dziś świętuje tytuł mistrza Szwajcarii z BSC Young Boys. Kiedy otrzymał ofertę od Bruno Genesio spędził całą noc spacerując po Bernie. Czuł się jak Will Smith w filmie „Faceci w czerni”, który przesiedział całą noc na ławce rozmyślając o tym czy powinien zostać agentem J. Postanowił, że zostanie w Bernie, ponieważ kocha miasto niedźwiedzia. Tak przy okazji, gdzie jest teraz Florent Sinama-Pongolle? Gra w Chainat FC, drużynie z Tajlandii. Jego klub walczy w tej chwili o utrzymanie w Thai Premier League. Wysoko zawieszona poprzeczka prawda? Natomiast Guillaume Hoarau powalczy w przyszłym sezonie o Ligę Mistrzów z BSC Young Boys, tyle w temacie.

Facebook Comments