Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Bez kategorii

Jose Pekerman-Taksówkarz który został supermanem

40 lat temu jego świat się załamał. Poważna kontuzja kolana sprawiła że nie mając nawet trzydziestki z dnia na dzień zmuszony został do zakończenia kariery piłkarskiej. Nie miał wyboru. Żeby zarabiać na życie stał się jednym z tysięcy taksówkarzy w Buenos Aires. Zapewne z zapartym tchem śledził losy reprezentacji prowadzonej wówczas przez legendarnego Cesara Luisa Menottiego która najpierw ograła reprezentację Polski 2:0, a następnie sięgnęła po tytuł mistrzów świata. Nie przypuszczał pewnie wtedy że nadejdzie dzień kiedy to on podejmie na mundialu Polaków, sam będąc legendą Latynoskiego futbolu. Jose Pekerman. Według wielu najlepszy selekcjoner na świecie.

Nie był wybitnym piłkarzem. Przez 4 lata występował w Argentinos Juniors, potem w kolumbijskim Indepediente Medelin. Ciężka kontuzja przerwała przygodę z piłką, ale nie zabrała miłości do futbolu. Potrzebował pieniędzy więc łapał się każdej możliwej pracy. Jego wrogowie do dnia dzisiejszego nazywają go prostym taksówkarzem, a przecież nie było nic złego w tym że uczciwie zarabiał.

Wychowawca pokoleń

Od początku pasjonowała go piłka juniorska. Po powrocie do Argentyny prowadził ekipy Chacarita Juniors oraz Argentinos Juniors. Jednocześnie. W 1994 sam zgłosił się z chęcią objęcia reprezentacji Argentyny U-21 i U-17. Dla wielu kibiców taka decyzja wzbudziła ogromne zaskoczenie. Jose Pekerman był bowiem człowiekiem kompletnie anonimowym, który miał w praktyce decydować o rozwoju futbolu w Argentynie. Nie miał za sobą żadnych sukcesów jako trener ani wybitnej przeszłości jako piłkarz. Decyzja władz federacji wywołała falę krytyki, ale czas pokazał jak genialnym była ruchem.

Czym Jose Pekerman przekonał do siebie prezydenta Julio Grodonę? Długofalową wizją i konkretnym planem budowy systemu szkolenia. Nie chciał być selekcjonerem który wykazuje się jedynie powołując popularnych zawodników i prowadząc ich w spotkaniach o punkty. Wziął na siebie ogromną odpowiedzialność selekcji największych talentów w Argentynie.

Pomysł Pekermana był bardzo prosty. Razem ze sztabem trenerskim który skompletował zdecydował się wybrać kilkuset zdolnych juniorów którzy następnie mieli być skrupulatnie badani pod względem przydatności. Często sam powtarzał że nie było młodego piłkarza w Argentynie o którym nie wiedział. O każdym gromadził szczegółowe dane, wielu robił testy sprawnościowe, siłowe i wytrzymałościowe. Wiedział kogo potrzebuje i kto spełnia stawiane przez niego wymagania. Dodatkowo co jakiś czas zapraszał do współpracy innych trenerów.

Według jego filozofii to reprezentacja była najważniejsza, a nie zawodnicy. Nie dobierał taktyki do piłkarzy, a wybierał graczy którzy odpowiadali jego wymogom. Nie miał żadnych skrupułów żeby odstawić zawodnika który zaliczył fantastyczny występ tylko dlatego że w meczu z kolejnym rywalem chciał zastosować inną taktykę.

Do tej pory znany jest z odstawiania od składu gwiazd i zastępowania ich zawodnikami zadaniowymi. Po czasie selekcji w końcu stworzył drużynę gotową na podbój świata. Okazja nadarzyła się bardzo szybko,  podczas młodzieżowych mistrzostw świata w Katarze.

Nieśmiertelny

To co Jose Pekerman zrobił z młodzieżówką Argentyny do dnia dzisiejszego budzi zachwyty. Trzykrotne zdobycie mistrzostwa świata (1995 Katar, 1997 Malezja, 2001 Argentyna) udowodniło że jest fenomenem. Trzy pokolenia, wszystkie „namaszczone” przez Pekermana, wszystkie najlepsze na świecie. Nie bazował na konkretnych nazwiskach bo przecież co turniej wystawiał inny rocznik. System szkolenia i selekcji który zbudował dał Argentynie kilkudziesięciu uzdolnionych piłkarzy, a sobie miejsce w historii.

Czas na krok dalej

Już w 1998 roku otrzymał propozycję objęcia posady selekcjonera seniorskiej reprezentacji Argentyny. Odmówił jednocześnie namaszczając na to stanowisko Marcelo Bielsę. Tak, tak! Jose Pekerman miał na tyle mocną pozycję w federacji że to jego zdanie okazało się kluczowe.

Niedługo później postanowił spróbować czegoś nowego i objął posadę dyrektora sportowego drugoligowego hiszpańskiego Leganes. Sukcesu sportowego nie odniósł, ale zrobił coś o czym do dzisiaj lubią przypominać media w Argentynie. Dostrzegł wówczas podczas spotkania Barcelony C niepozornego nastolatka który błyskawicznie oczarował go umiejętnościami. Gdy dowiedział się że na chłopaka parol zagiął hiszpański związek futbolowy, nagłośnił sprawę „kradzieży” młodego Argentyńczyka który po tym zdarzeniu powołany został do młodzieżowej reprezentacji Argentyny. Zresztą kilka lat później ten sam Pekerman dał mu szansę debiutu w seniorskiej kadrze. Kto wie jak dalej potoczyłaby się jego kariera gdyby wtedy przyjął propozycję gry dla Hiszpanii?Domyślacie się o kim mowa? O nikim innym, jak Leo Messim.

Mundialowa tragedia

2004 rok dał w końcu upragnione od lat małżeństwo Pekermana i seniorskiej reprezentacji Argentyny. Związek na który obie strony skazane były od lat. Reprezentacja będąca świeżo upieczonym zwycięzcą igrzysk olimpijskich skazana była na sukces. Pekerman ponownie przewietrzył kadrę dziękując za współpracę pewniakom takim jak Javier Zanetti i Walter Samuel. Po raz pierwszy zmierzył się z gwiazdami futbolu. To już nie były dzieciaki wpatrzone w Pekermana jak w obrazek, a faceci którzy grali z najlepszymi na świecie.

Gdy na mundialu w Niemczech Argentyna rozbiła w grupie Serbię 6:0 z miejsca postawiono ją w roli faworytów do zdobycia mistrzowa świata. Zresztą nie mogło być inaczej. Nadal uważam że to była jedna z najmocniejszych jedenastek w historii.

Na jej drodze stanęli mocni gospodarze turnieju. Od 49 minuty Jose Pekerman był w raju, dzięki bramce Ayali. Argentyna dominowała rywala i pewnie zamierzała po wygraną. Pekerman poczuł się zbyt pewnie i w 72 minucie zmienił najlepszego na boisku Juana Romana Riquelme, wpuszczając doświadczonego Estebana Cambiasso. Dodatkowo gdy cały świat oczekiwał gry Leo Messiego, na boisko wbiegł mocno krytykowany Julio Cruz będący w katastrofalnej dyspozycji. Te zmiany miały dać spokój i pozwolić Argentynie dowieść wynik do końca.

Niemcy nie odpuścili takiej szansy i w końcu wyrównali. Załamana Argentyna poległa w rzutach karnych a Pekerman wziął pełnię odpowiedzialności. To był ewidentnie jego błąd. Zapewne liczył na to że dowiozą jednobramkowe prowadzenie do końca. Niepotrzebnie chciał oszczędzić najlepszych zawodników i słono za to zapłacił.

Adios Argentina

Mimo wsparcia drużyny i milionów kibiców zrezygnował z posady selekcjonera. Obwiniał się za porażkę drużyny która spokojnie powinna dotrzeć do finału. Dwa kolosalne błędy pewnie na zawsze nie będą dawać mu spokoju.

Po mundialu wycofał się w cień. Na krótko wrócił do piłki przejmując meksykańskie kluby Tolucę oraz Tigres. Pracował w nich krotko bo zupełnie nie czuł ligowej piłki. Chciał być absolutnym dyktatorem który decyduje o wszystkim a nie znanym facetem przy ławce trenerskiej.

Poważnie rozważał objęcie reprezentacji Australii oraz Japonii. Miał coś do udowodnienia, plamę na karierze trenerskiej która nie dawała mu spokoju. Feralne zmiany z mundialu w Niemczech przyćmiły lata wielkich sukcesów w młodzieżowej piłce. Potrzebował nowego wyzwania.

Nadzieja Kolumbii

Propozycję z kolumbijskiej federacji jaką dostał w 2012 roku przyjął z ogromnym zainteresowaniem. Miał dwa lata na przygotowanie Kolumbii do mundialu w Brazylii. Już pod koniec 2012 roku jego kadra awansowała na 5 miejsce w rankingu FIFA. Pierwszy raz od 1998 świętowała awans na mistrzostwa świata grając znakomitą piłkę. Prowadzona przez niego drużyna stała się odkryciem turnieju zachwycając swoim stylem gry i odpadając w ćwierćfinale z Brazylią. Do nazwiska Jose Pekerman przylgnął pseudonim Superman. Stał się w Kolumbii prawdziwą ikoną.

Niczym nie zmienił się od czasu pracy z argentyńską młodzieżówką. Nadal uwielbia zaskakiwać zmianami, o czym świadczy fakt częstych rotacji. Krytykanci zarzucają mu zresztą kilka wpadek ze słabszymi rywalami w eliminacjach i spotkaniach towarzyskich które Pekerman zupełnie olewa. Często powtarza zresztą że odpowiednia selekcja i eksperymenty to klucz do sukcesów. Reprezentacja Kolumbii gra tak jak on zarządzi. Sam stwierdził że ma zupełnie odmienne warianty gry na rywali z Ameryki, Afryki i Europy.

Cześć kibiców go uwielbia twierdząc że jest najlepszym selekcjonerem na świecie którego pracę widać w każdym miejscu w którym pracował. Inni krytykują go za upodobanie do niepotrzebnego ryzyka. Najlepszy przykład to eliminacje mundialu 2014 gdy Kolumbia zdemolowała Boliwię 5:0, a kilka dni później przegrała z Wenezuelą po ogromnych zmianach w taktyce, ustawieniu i składzie. Po co? Bo tak zarządził Jose Pekerman. Chciał sprawdzić jakieś ustawienie i sprawdził. A to że przy okazji stracił 3 punkty? Ryzyko zawodowe.

Rywal Polaków

Mundial w Rosji będzie dla niego szczególnym momentem. Jego przodkowie pochodzą bowiem z pobliskiej Ukrainy, a on sam będzie chciał pokonać klątwę ćwierćfinałowych porażek. Czy jego oczekiwania pokrzyżują biało czerwoni z którymi Kolumbia zmierzy się 15 czerwca? Jose Pekerman to trener niezwykły. I nieprzewidziany w swej niezwykłości. Może wystawić rezerwowy skład w ważnym starciu bo taki ma akurat kaprys, a może zaszokować genialną taktyką. W Kolumbii jest już legendą. Za zasługi dla narodu otrzymał obywatelstwo tego kraju. Czy jeszcze kiedyś odniesie sukces z Argentyną? Jego przygoda z wielką piłką rozpoczęła się od mistrzostwa świata zdobytego z Argentyną w Katarze. Zgadnijcie gdzie odbędzie się mundial za 4 lata.

Facebook Comments