Jak powiedział niegdyś Johan Cryuff. Był on „jednoosobową obroną”

Holenderska piłka od zawsze kojarzy nam się z magikami takimi jak Marco van Basten, Marc Overmars, Johan Cruijff, Arjen Robben, Wesley Sneijder, czy Denis Bergkamp, którzy charakteryzowali się niesamowitym dryblingiem, przeglądem pola, popisywali się niesamowitymi bramkami, a ich każdy ruch zapierał dech w piersi milionom kibiców na całym świecie.

Jaap Stam, bo o nim mowa jako jedna z niewielu holenderskich gwiazd nie była „tworem” najsłynniejszej w tamtych czasach akademii piłkarskiej z Amsterdamu, na zielonych boiskach Oranje na ustach wszystkich byli m.in De Boer, Blind, Reiziger, którzy to wznosili Puchar Ligi Mistrzów za wygrany mecz z Milanem w 1995 roku.

Mimo wszystko w sezonie 1996/1997 stał się podstawowym zawodnikiem PSV, prowadzeni przez Dicka Advocaata, na czele z Zendenem, Nillisem, Cocu i młodym obrońcom rodem z Kampen przerwali hegemonie Ajaxu i świętowali zdobycie tytułu. Szybko zaowocowało to powołaniem do kadry Holandii, której selekcjonerem był Guus Hiddinik (swoją drogą, same znakomite nazwiska ! a będzie jeszcze lepiej).

Mając 26 lat otworzyły się dla niego bramy raju, zgłosił się po niego Manchester United, trener dał znak, że chce charakterystycznego stopera wkomponować w konstelacje gwiazd z Teatru Marzeń. Bracia Neville, Denis Irwin, Roy Keane, Paul Scholes, David Beckham, Ryan Giggs, Andrew Cole, Teddy Sheringham, Dwight York, Ole Gunnar Solskjaer i Pete Schmeichel, a na ławce sam on, sir Alex Ferguson. 10,6 mln funtów w tamtych czasach okazało się rekordem transferowym obrońcy na świecie (dzisiaj ta kwota brzmi po prostu śmiesznie, dla porównania prawie 5 razy więcej kosztował David Luiz). Dla samego Stama jak i United transfer ten okazał się strzałem w 10. Z miejsca stał się podstawowym partnerem w obronie dla Garego Neville’a, Ronnego Johnsena, Denisa Irwina i Petera Schmeichela. Zagrał w 30 spotkaniach ligi angielskiej – zdobywając Mistrzostwo Anglii, rozegrał 11 spotkań w Lidze Mistrzów, gdzie w pamiętnym finale ograli Bayern 2:1 (0:1 Mario Basler 6, 1:1 Teddy Sheringham 90+1, 2:1 Ole Gunnar Solskjær 90+3)., dołożył do tego jeszcze zdobycie FA Cup. Niesamowity debiutancki sezon – Jaap wyrósł w nim na światowej klasy defensora, w bloku obronnym sir Alexa był niczym skała – kibice go pokochali, był jednym z bohaterów pieśni odśpiewywanych na Old Trafford. W kolejnym sezonie 51 spotkań w koszulce Czerwonych Diabłów i kolejne Mistrzostwo Anglii – w kuluarach zaczęto mówić o ciężkim charakterze zawodnika, który nie chciał poddać się hegemonii rządzących wtedy w szatni Schmeichela i Keane’a – w swojej biografii mówi nam tak : ” Nawet jeśli coś się zdarzyło z ich winy, to i tak obwiniali ciebie! Taki był szczególnie Pete. Zawsze był za nami i krzyczał na nas, mówił, co mamy robić. Kiedy ktoś strzelił na naszą bramkę, rzucał nam wiązankę ze słowem na literę F i temu podobne. Roy był taki sam. On zawsze chciał mieć piłkę i jeśli podałeś ją komuś innemu, a on ją stracił, wtedy krzyczał „czemu nie podałeś do mnie”

Następny sezon 200/2001 to ciąg nieszczęśliwych zdarzeń dla Stama – na początku gra z młodym Silvestre’m, gdzie krótko zauważono pewne trudności ze zgraniem tej pary, poważna kontuzja Achillesa, która wykluczyła go z gry na kilka miesięcy i w końcu… kulminacyjny moment, czyli wydanie autobiografii „Head to Head”, w której Stam bez owijania w bawełnę opisywał sytuacje z szatni Man Utd – krytykował kolegów z drużyny, najbardziej dostało się oczywiście duńskiemu bramkarzowi i kapitanowi zespołu, znienawidził on Fergusona za to, że ten kazał mu grać wyżej, był sfrustrowany tym, że szkot nakazał symulowania w polu karnym rywali, oskarżał kierownictwo klubu, że knuło za jego plecami sprzedanie go w celu zarobkowym. Autorytarny charakter Fergusona nie pozwolił mu puścić płazem tego co zrobił mu holenderski obrońca – tydzień po rozpoczęciu nowego sezonu Stam spakował się i zamienił Manchester na stolicę Włoch – został nowym piłkarzem Biancocelesti (ponad 25 milionów euro).

Ciekawe są kulisy samego transferu…

„Nagle zdałem sobie sprawę z tego, że klub chce się mnie pozbyć. Potrzebowali pieniędzy, ale książka wszystko przyspieszyła. Ona była powodem konfliktu pomiędzy mną a trenerem”

„Któregoś dnia powiedziałem mu, co o nim myślę i opuściłem ośrodek treningowy. W drodze do domu zadzwoniła do mnie sekretarka Fergiego. Powiedziała, że Ferguson chce ze mną rozmawiać, od razu podszedł do telefonu i zapytał: „Gdzie jesteś?”. Odpowiedziałem: „Jestem blisko mojego domu, na stacji benzynowej”. Poinformował mnie, że zaraz tam będzie i żebym na niego zaczekał – opowiada Holender

„Przyjechał dość szybko. Wsiadł do mojego auta i powiedział, że muszę jak najszybciej odejść do innego klubu, zaproponował Lazio Rzym. Zgodziłem się, ot tak, właśnie tam, na tej stacji benzynowej po kilku sekundach rozmowy”

Tak postąpić mogła chyba tylko para Fergie & Stam.

Czytając dzisiaj Lazio Rzym myślimy… przeciętny klub, zwariowany prezes, umierający, stary stadion, ale w 2002 roku nic bardziej mylnego.

Peruzzi – Pancaro – Stam – Nesta – Favalli – Stankovic – Simeone – Mendieta – Poborsky – Lopez – Crespo – całkiem ten skład, nie ? Na ławce legenda włoskiej piłki Dino Zoff.

W pierwszym sezonie rozegrał tylko 20 spotkań – ścięgno Achillesa dawało o sobie znać. Stam musiał porządnie się wyleczyć żeby wrócić do odpowiedniej formy co nastąpiło w ciągu dwóch następnych sezonów, gdzie zagrał 76 spotkań, pomagając Lazio w zdobyciu Pucharu Włoch – pokonując w dwumeczu Juventus Turyn (co ciekawe Stam pokonał w półfinale swój przyszły klub, czyli… A.C. Milan)

w 2004 roku Stam za 10 milionów Euro przeniósł się do światowej stolicy mody grać u boku Maldiniego, Costacurty, Pirlo, Cafu, Shevchenko, czy Seedorfa. W ciągu dwóch sezonów na San Siro nie zdobył nic znaczącego, znów miał okazję zagrać w pamiętnym finale Ligi Mistrzów z 2005 roku ze Stambułu, gdzie po serii rzutów karnych Milan musiał uznać wyższość drużyny The Reds prowadzonej przez Rafę Beniteza. Nieubłaganie widać było, że jego kariera zbliża się ku końcowi, 32 lata dawały o sobie znać i jak to w wielu przypadkach wzywa postanowił on wrócić do rodzimego kraju, tym razem nie do PSV tylko do Ajaxu Amsterdam. Po jednym sezonie musiał on niestety zakończyć karierę przez trapiące go kontuzję – ogłosił to na specjalnie zwołanej konferencji 29.10.2007 roku.

Dla kadry Oranje rozegrał łącznie 66 spotkań, był ważną postacią reprezentacji, której zawodnikami byli m.in Maakay, Kluivert, Seedorf, Robben, czy Van der Saar.

Podsumowaniem jego kariery mogą być słowa sir Alexa Fergusona, który powiedział tak :

„Sprzedaż Jaapa był jednym z moich błędów popełnionych w karierze szkoleniowca. Na szczęście nie zaliczyłem zbyt wiele takich pomyłek” – powiedział 68-latek dla ‚Daily Mirror’.

„Dostaliśmy wtedy ofertę od Lazio opiewającą na 18,5 milionów funtów. Jednak ostatecznie sprzedaliśmy Stama za 2 miliony mniej. Nie mogliśmy odrzucić tak interesującej oferty. Jaap miał wtedy już 30 lat i później mogliśmy za niego tyle nie dostać.”

„Byłem przekonany, że Laurent Blanc oraz młodzi zawodnicy, tacy jak Wes Brown czy John O’Shea godnie wypełnią lukę po Holendrze. Jednak jak się okazało, Stam był wręcz nie do zastąpienia.”

Trzeba przyznać, że jego kariera to fala wzlotów i upadków, ale na nasze szczęście więcej było wzlotów. Oglądanie holenderskiej skały było dla mnie przyjemnością – takich obrońców jak on w dzisiejszym futbolu już nie będzie. Twardy, nieustępliwy, genialnie odbierający piłkę.

Facebook Comments