Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Felietony

Het liga- czyli czeska rewolucja w futbolu

Kilka dni temu rundę jesienną zakończyła czeska HET Liga. Postanowiliśmy opowiedzieć Wam o jednym z najciekawszych sezonów jaki rozgrywa się właśnie tuż za polską granicą.

W poprzednim sezonie mistrzem została ekipa Slavii Praga do końca walcząca o tytuł z Viktorią Pilzno (wicemistrz) oraz Spartą Praga (trzecie miejsce). Sparta tego typu wynik uznała za ogromne rozczarowanie. Nowym szkoleniowcem został więc Włoch Andrea Stramaccioni, do klubu sprowadzono również takich piłkarzy jak Marc Janko, Tal Ben Haim, Srdjan Plavsic, oraz wypożyczony z Interu Mediolan Jonathan Biabiany. Łącznie wydano na wzmocnienia prawie 10 milionów Euro! HET Liga zyskała kilka potencjalnych gwiazd. Młody ale doświadczony trener, połączenie młodych talentów i doświadczonych weteranów w składzie, co mogło pójść nie tak?

Chiński desant w Czechach

Nie mniej ciekawie było w lokalnej rywalce z Pragi, Slavii. W klubie pojawiło się chińskie konsorcjum energetyczne CEFC które postawiło za cel… ćwierćfinał Ligi Mistrzów w ciągu 3 lat. Do drużyny sprowadzono znanych piłkarzy takich jak Halil Altintop, Rusłan Rotan i Danny. Podobno prowadzone były również negocjacje m.in. z Emanuelem Adebayorem oraz Wesleyem Sneijderem, co pokazuje jak duże możliwości finansowe zapewniają Slavii Chińczycy. Nie oszukujmy się przecież że Ci piłkarze chcieliby grać w Czechach z innych względów niż kasa. HET Liga nie jest szczytem marzeń dla takich zawodników. Czym takim jest CEFC? Jest to Chińskie konsorcjum zrzeszające ponad 10 wielkich firm, o łącznej wartości 33 miliardów euro. W 2016 Azjaci zdecydowali się na podbój Europy wykupując kilka firm w Czechach, a w kliku przejmując po 10-20% udziałów. Mają już więc w kraju naszych południowych sąsiadów własną linię lotniczą, bank, firmę turystyczną. Futbol ma być dla nich organem marketingowym i widać że chcą poświęcić sporo kasy na promocję własnej marki.

Powrót legendy

Tym trzecim w lidze miała być Viktoria Pilzno bez wielkich transferowych hitów, ale z Pavelem Vrbą na ławce trenerskiej (były trener reprezentacji Czech). Bez większych gwiazd, no może poza Andreaem Ivanschitzem, 69 krotnym reprezentantem Austrii, oraz Michaelem Krmencikiem (objawienie obecnego sezonu HET Ligi, lider klasyfikacji strzelców z 11 bramkami i 6 asystami). Pevel Vrba to mimo ledwie 54 lat żywa legenda klubu z Pilzna, człowiek który sezon po sezonie zdobywał wyróżnienie dla trenera roku w Czechach, wprowadził również Viktorię na europejskie salony dwukrotnie awansując do Ligi Mistrzów. Po jego powrocie do klubu w którym święcił największe sukcesy mówiono że Praga ma miliony, Pilzno ma legendę. HET Liga ma swojego ulubieńca.

Za czarnego konia uważano przed startem rozgrywek ekipę Banika Ostrawa. Z jednego prostego powodu, do klubu trafiła ikona czeskiej piłki, Milan Baros. Baros chociaż zdobył 6 bramek nie poprowadził swojej drużyny do sukcesów, po rundzie jesiennej zajmują odległe 15 miejsce i zapewne czeka ich ciężka walka o utrzymanie w HET Lidze.

Ciężkie początki

W europejskich pucharach nie było kolorowo. Sparta po dwumeczu z Crveną Zvezdą odpadła już na starcie eliminacji Ligi Europy. Slavia pożegnała się eliminacjami Ligi Mistrzów bardzo szybko (dwumecz z APOELem), w Lidze Europy zajęła dopiero 3 miejsce i również nie zobaczymy jej na wiosnę. Furorę zrobiła jednak Viktoria Pilzno, wygrywając swoją grupę w Lidze Europy w bardzo dobrym stylu. Dla klubów ze stolicy Czech to była spora wpadka. W końcu mówimy o drużynach na które wydano dziesiątki milionów, które sprowadzały doświadczonych piłkarzy. Brak sukcesu w Europie był zapewne wkalkulowany w ryzyko wielkich zmian w składzie, ale porażka już w fazie eliminacji to spory zawód. Pozostała im już tylko HET Liga.

Sparta mimo wielkich wzmocnień w lidze jest na miejscu 5. Praktycznie żaden z hitów transferowych nie okazał się strzałem w dziesiątkę. Część ze sprowadzonych zawodników nie zaliczyła nawet więcej niż 600 minut na boisku. Po sezonie gdy 3 miejsce uznano za rozczarowanie i wyłożeniu prawie 10 milionów euro na wzmocnienia drużyna zajmuje jeszcze gorszą lokatę w lidze. Nie trzeba dodawać jakie nastroje panują wśród kibiców Sparty.

W Slavii nie wygląda to lepiej. Żeby było zabawniej, dziennikarze za jednego z najlepszych piłkarzy rundy uznają zawodnika który na boisku przebywał zaledwie 186 minut (ale zdobył 3 bramki). Kto to taki? Tomas Necid, ten sam który w poprzednim sezonie „grał” w Legii. Reszta zawodników niczym specjalnym nie zachwyca. Co prawda drużyna zajmuje 2 miejsce w HET Lidze, ale na mistrzostwo… raczej nie ma już szans.

Viktoria Viktorii

Dlaczego? 14 punktów przewagi (!) ma nad Slavią drużyna Viktorii Pilzno która na 48 możliwych punktów zgromadziła 46. Coś niewiarygodnego co dokonuje ta drużyna w obecnym sezonie. O ile najlepszym strzelcem w drużynie jest Krmencik, o tyle kluczowe gole zdobywał ofensywny pomocnik który do klubu trafił jako wolny zawodnik po półrocznej przerwie od gry w futbol, Daniel Kolar. Bramki Czecha dały kluczowe zwycięstwa nad Slavią i Spartą. Tylko cud może odebrać zwycięstwo w lidze Viktorii.

Z pewnością to co dzieje się w obecnym sezonie przyciągnęło do HET Ligi wielu widzów których wcześniej ta liga zupełnie nie interesowała. Wielkie pieniądze, głośne nazwiska i drużyna „bez gwiazd” która pokazuje reszcie miejsce w szeregu. Klub z Pilzna jest przekonany o nieomylności trenera Vrby, o czym może świadczyć niedawny transfer Tomasa Chorego, który został sprowadzony do klubu za milion euro na specjalne życzenie szkoleniowca. Czy prawdopodobne mistrzostwo dla Viktorii zmieni coś w polityce transferowej klubów z Pragi? Nie sądzę. Bogaci Chińczycy chcą przede wszystkim odnieść sukces marketingowy, stąd nastawienie na znane nazwiska. Sukces sportowy jest oczywiście dla nich ważny, ale nie najważniejszy. Dlaczego HET Liga a nie Ekstraklasy, bardziejale rozpoznawalna w Europie? Bo w Czechach Chińczycy prowadzą swoje biznesy. Zdjęcia z rozpoznawalną twarzą grającą w koszulce z logiem Chińskiego konsorcjum robią firmie ogromną reklamę, co bardzo często podkreślają media w Czechach. Wzrosło również zainteresowanie turystyką, według bieżących statystyk o ponad 80% więcej Chińczyków odwiedza naszego południowego sąsiada.

Co dalej z gwiazdami?

Uznane nazwiska połowicznie zrobiły to co miały zrobić, bo chociaż nie gwarantują już wielkiego poziomu, to każdy z ciekawością spojrzy na Tomasa Rosickiego, Milana Barosa czy Danny’ego. Tak z sentymentu. Liga czeska z sezonu na sezon jest coraz ciekawsza, ale efektem są tutaj przede wszystkim duże nakłady finansowe na wzmocnienia. Jak prezentują się w obecnym sezonie gwiazdy HET Ligi?

  • Danny (34 lata Slavia Praga, 10 spotkań-1 gol-1 asysta)
  • Ruslan Rotan (36, Slavia, 7-0-0)
  • Halil Altintop (35, Slavia, 8-1-0)
  • Marc Janko (34, Sparta, 5-1-0)
  • Tal Ben Haim (28, Sparta, 10-0-2)
  • Jonathan Biabiany (29, Sparta, 14-0-1)

Delikatnie mówiąc, tyłka nie urywają. Żaden z nich nie podbił HET Ligi, chociaż wiele sobie po nich obiecywano. Czy zyski marketingowe są na tyle wysokie że rekompensują słaby poziom wzmocnień? Myślę że po części tak. Gdyby zamiast nich sprowadzono do Czech mniej znanych, ale zdolniejszych zawodników zapewne nie powstałby ten artykuł, ani tysiące innych w europejskich mediach. Tymczasem Czesi zyskali bardzo dużo rozgłosu, co przełożyło się na kilka bardzo mocnych umów ze sponsorami i sprzedaż praw do transmisji HET Ligi do wielu innych państw. Czas pokaże czy będą potrafili do skutecznie wykorzystać.

Facebook Comments