Futbolowy Weekend Update #1

Od dawna krążył mi po głowie pomysł cyklu w którym relacjonowałbym najważniejsze piłkarskie wydarzenia mijającego weekendu. Takie krótka forma z kluczowymi informacjami, podana w przystępny sposób, bez zbędnego lania wody. Sam bardzo często mam problem z czasem żeby wyrobić się z obejrzeniem wszystkich piłkarskich hitów. Obejrzeć Ekstraklasę, czy Premier League? Hit Bundesligi czy też klasyk Primera Division? Mam nadzieję że spodoba się Wam taka forma i co poniedziałek będziemy razem wspominać mijający weekend. Będę zarazem bardzo wdzięczny za wszelkie uwagi i dzielenie się ze znajomymi treścią mojego „Futbolowego Weekend Update”. Bez zbędnego rozpisywania, zapraszam do premierowego odcinka!

NIEMCY

W Bundeslidze sytuacja wydaje się już klarowna. Bayern Monachium po zwycięstwie 2:1 nad Schalke Gelserkirchem ma 18 punktów przewagi nad drugim w tabeli RV Lipsk. Robert Lewandowski z 19 bramkami (dorzucił gol przeciwko Schalke) pod odejściu Aubameyanga do Arsenalu nie ma już żadnej konkurencji w wyścigu po koronę króla strzelców. Zdecydowanie ciekawiej zapowiada się walka o wicemistrzostwo Niemiec o które powalczyć powinny RB Lipsk, Borussia Dortmund, Eintracht Frankfurt, Bayer Leverkusen i Schalke. Różnica między drugim a szóstym miejscem to zaledwie 4 punkty. Z czołowej szóstki punkty poza Schalke zgubił niespodziewanie Bayer Leverkusen który uległ u siebie ekipie Herthy Berlin 0:2 (Ondrej Duda wciąż kontuzjowany). Na dole tabeli bardzo ciasno, a o utrzymanie biją się tak znane drużyny jak Wolfsburg, VFB Stuttgart, Werder Brema, HSV Hannover i 1.FC Koln. Polacy? Głównie Lewandowski i Piszczek którzy wybiegli w podstawowych składach swoich drużyn nie ma o czym pisać. Kapustka i Błaszczykowski poza kadrami swoich drużyn co od dłuższego czasu jest niezmienne. Piłkarzem tygodnia Adam Szalai zdobywca dwóch bramek dla Hoffenheim w starciu z FSV Mainz.

HISZPANIA

To był weekend z pod znaku przełamania Realu Madryt, sensacyjnego remisu Barcelony oraz zwycięstw Atletico Madryt i Valencii. Ekipa Diego Simeone pokonała po niezbyt porywającym spotkaniu Malagę 1:0 i do liderującej Barcy traci „już tylko” 7 punktów. Valencia przerwała za to serię 4 porażek z rzędu ogrywając Levante (bez Armando Sadiku sprowadzonego z Legii) 3:1, lider tabeli z Katalonii mimo wizualnej przewagi (posiadanie piłki 79% do 21%) nie znalazł sposobu na bramkarza Getafe. Gwiazdą weekendu bez żadnych wątpliwości został Cristiano Ronaldo, autor hat-tricka przeciwko Realowi Sociedad. Wysoka wygrana 5:2 z pewnością podbuduje morale w stolicy Hiszpanii, ale kibiców Królewskich powinna martwić katastrofalna dyspozycja Karima Benzemy który po raz kolejny zaliczył bardzo słabe spotkanie. Co dalej z walką o mistrzostwo? Teoretycznie nic nie powinno zagrozić Barcelonie, ale jeszcze jedno-dwa potknięcia i Atletico Madryt może poważnie włączyć się do wyścigu po tytuł. Pytanie czy drużyna Simeone jest do tego zdolna, skoro męczyła się z ostatnią w tabeli Malagą? Na dole najgorzej wygląda sytuacja właśnie drużyny Jose Gonzaleza która do miejsca gwarantującego utrzymanie traci 7 punktów.

ANGLIA

Gdy wydawało się że jest cień nadziei na nawiązanie walki z Manchesterem City, United sensacyjnie poległo w starciu z Newcastle, a ekipa Guardioli w pięknym stylu rozbiła silny Leicester. Cenne zwycięstwo nad Southampton zaliczył Liverpool, podobnie jak Tottenham nad Arsenalem Londyn. Drużyna Arsene’a Wengera wypadła bardzo słabo na tle lokalnych rywali, w lidze pozostając na 6 miejscu i pogarszając dystans do czołówki. Pasjonująco zapowiada się wyścig o wicemistrzostwo, bo realnie mówiąc tytuł dla The Citizens jest już przesądzony. 16 punktów przewagi, efektowna gra i Sergio Aguero zdobywca 4 bramek w starciu z Leicester. Tego nie da się zepsuć. Polacy? Grzegorz Krychowiak i jego West Bromwich okazali się bezradni na Chelsea, a sytuacja Bednarka w Southampton i Jacha w Crystal Palace wygląda dramatycznie. Obu daleko do znalezienia się w kadrach meczowych swoich drużyn, przebicie się do podstawowego składu to wydarzenie z gatunku science-fiction. Dobry humor powinien mieć za to Łukasz Fabiański którego Swansea wydostało się ze strefy spadkowej.

FRANCJA

Punkty zgubiły Olympique Marsylia (2:2 z Saint-Etienne), oraz Olympique Lyon (0:2 z Stade Rennais). Sprawa walki o mistrzostwo ogranicza się więc do rywalizacji Monaco i PSG, z dużym wskazaniem na ekipę z Paryża która ma w tabeli 12 punktów przewagi nad obrońcą tytułu. W weekend drużyna Neymara i spółki nie zachwyciła wygrywając zaledwie 1:0 z Tuluzą po bramce swojej największej gwiazdy z Brazylii, ale przewaga w spotkaniu była przeogromna. Zdecydowanie trudniejszą przeprawę miało Monaco które mimo wizualnie zaciętego spotkania rozgromiło Angers 4:0. Piłkarzem weekendu we Francji jak dla mnie autor dwóch trafień w tym spotkaniu Stevan Jovetić. Kamil Glik standardowo 90 minut na koncie.

WŁOCHY

Napoli wciąż z punktem przewagi nad Juventusem. Ekipa Zielińskiego który wszedł na boisko w drugiej połowie spotkania z Lazio i mocno ożywił grę ekipy z Neapolu wygrała 4:1. Juventus tym razem bez Wojtka Szczęsnego na bramce pokonał Fiorentinę 2:0. Z ciekawszych wyników wysokie zwycięstwa zaliczyły Milan (4:0 nad SPAL z Salomonem na środku obrony) oraz Roma (5:2 nad Benevento, bramka Guilherme). Kolejne 3 punkty dopisała również Sampdoria w składzie której wybiegli Bartosz Bereszyński i Karol Linetty, a z ławki wszedł Dawid Kownacki. Polak po wejściu na boisku wywalczył rzut karny, więc możliwe że w kolejnym spotkaniu zastąpi bezproduktywnego Zapatę. Kto piłkarzem weekendu we Włoszech? Zaryzykuje nazwisko Cengiza Undera z Romy który zaliczył 2 bramki i asystę.

POLSKA

Cenne zwycięstwo Legii Warszawa która pokonała Zagłębie Lubin 3:2 po bramce z karnego w ostatnich minutach spotkania. Punkty zgubił Lech Poznań który po słabym spotkaniu zremisował 0:0 z Arką Gdynia, podobnie jak Górnik Zabrze który przegrał z Wisłą Płock 2:4. Coraz gorzej wyglądają szanse na utrzymanie Bruk-Betu Nieciecza i Sandecji Nowy Sącz które nie tylko przegrały, ale przede wszystkim wyglądały bardzo, bardzo słabo. Pobudkę zaliczyła Pogoń Szczecin która efektownie rozgromiła Sandecję 4:1 i wydaje się spokojnie odbudowywać swoje szanse na utrzymanie. Zawodnik weekendu w Ekstraklasie? Nie ma jednego, niepodważalnego faworyta więc mój subiektywny wybór to Semir Stilić z Wisły Płock. Miał bardzo duży udział w ograniu Górnika Zabrze, pokazał kilka znakomitych zagrań. Do pełni szczęścia zabrakło mu jedynie jakiejś efektownej bramki.

INNE LIGI

Liga Belgijska w obecnym sezonie to pełna dominacja Club Brugge który w niedzielę ledwie zremisował z Waasland Beveren, ale wciąż zachowuje 11 punktów przewagi nad grupą pościgową w której Charleroi oraz Anderlecht również nie wygrały w swoich spotkaniach. Łukasz Teodorczyk zagrał 45 minut i niczym szczególnym się nie wyróżnił.
W Grecji trwa zacięta rywalizacja tria AEK, PAOK i Olympiacos. 51 minut dla ekipy z Pireusu rozegrał Vadis Odjidja-Ofoe ale poza żółtą kartką nic specjalnego nie pokazał, a jego klub zaledwie zremisował 2:2 z Atromitosem. Trwa czarna seria Panathinaikosu który poniósł kolejną ligową porażkę i w tabeli zajmuje dopiero odległe 10 miejsce.
7 punktów przewagi nad Ajaxem utrzymuje PSV Eindhoven, które ograło Spartę Rotterdam. Kolejka w Holandii która nie obfitowała w wiele bramek, aż trzy starcia zakończyły się bezbramkowymi remisami, a tylko w jednym padło więcej niż 3 gole.
Portugalska Primeira Liga to standardowo jak co roku rywalizacja Porto/Benfica/Sporting. Różnice punktowe są bardzo małe, a cała trójka zgodnie wygrała swoje spotkania. Z bardzo dobrej strony pokazało się liderujące Porto które pewnie rozbiło Chaves 4:0, a już w najbliższym tygodniu zmierzy się w Lidze Mistrzów z Liverpoolem.
W Turcji coraz głośniej o Milosu Kosanoviciu, który w końcu przebił się do składu Goztepe. Tydzień temu według dziennikarzy był jednym z najlepszych zawodników kolejki, w ten weekend było gorzej (3:3 przeciwko Osmanlisporowi) ale wydaje się pewnym kandydatem do utrzymania miejsca w składzie. Cenne zwycięstwo na wyjeździe zaliczyło Fenerbahce które ograło 2:0 lidera Istanbul Basaksehir 2:0. Na boisku w drugiej połowie pojawił się znany z Widzewa Stefano Napoleoni.

WYDARZENIE WEEKENDU:

Jak dla mnie porażka Manchesteru United z Newcastle. Jeśli kibice Czerwonych Diabłów wierzyli przed tym spotkaniem że jest jeszcze szansa nawiązania walki z The Citizens, to po porażce ze Srokami ich zapał zdecydowanie osłabł. Bohaterem spotkania wypada nazwać bramkarza Newcastle Martina Dobravkę, coraz gorzej wygląda Jose Mourinho który dał się ograć staremu znajomemu Rafie Benitezowi. Mou w ostatnim czasie dokonał wielu mocnych transferów, niestety mimo sprowadzenia do klubu nazwisk takich jak Pogba, Lukaku i Sanchez MU nadal czeka na wielki sukces. Cierpliwość władz klubu wcześniej czy później może się wyczerpać. Szczególnie po takich wynikach jak porażka z Newcastle.

PIŁKARZ WEEKENDU:

Serio Aguero. Wystarczyły mu 42 minuty spotkania z Leicester żeby skompletować 4 gole. Cały Manchester City zasługuje na wielkie słowa zachwytu za to co w drugiej połowie tego spotkania odegrali. Można śmiało stwierdzić że obecnie to jedna z najefektowniej grających drużyn na świecie. Skuteczny Aguero, znakomity De Bruyne. Od wielu angielskich mediów Argentyńczyk po starciu z Leicester otrzymał najwyższe możliwe oceny.
Facebook Comments