Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

NBA

Człowiek wielu talentów

Jego klip „Unfollow” obejrzało ponad dwa miliony widzów na YouTube. Gdyby nie był zawodowym koszykarzem to mógłby zostać prezenterem telewizyjnym i mieć swój własny show niczym David Letterman, Jay Leno czy Larry King. Na ringu bokserskim też by sobie dobrze poradził w roli konferansjera. Być może jego głos zostałby opatentowany, a Michael Buffer zyskałby nowego konkurenta. Jednak odrzućmy wszystkie te spekulacje na bok. Amerykanin poświęcił życie koszykówce i zamierza w przyszłości osiągnąć sukces w NBA. Przed Wami Victor Oladipo.

Dzieciństwo

Kehinde Babatunde Victor Oladipo urodził się 4 maja 1992 roku w mieście Silver Spring w stanie Maryland.

Victor dorastał w Upper Marlboro, mieście w Maryland. Jego matka Joan Amanze Oladipo przyleciała do USA z Nigerii po lepsze życie. Pracowała jako pielęgniarka w szpitalu. Natomiast ojciec, Christopher Oladipo pochodzi z Sierra Leone i również chciał rozpocząć nowe życie w USA. Rodzice Victora poznali się w Stanach Zjednoczonych. Oladipo junior ma trzy siostry, Kristinę, Kendrę i Wiktorię. Ojciec i matka ciężko pracowali, żeby wyżywić czwórkę swoich dzieci. Christopher Oladipo spędzał w pracy kilkanaście godzin dziennie. Pracował na Uniwersytecie w Maryland jako doktor filozofii. Joan Amanze Oladipo pracowała na dwie zmiany w szpitalu. Rodzice robili wszystko co w ich mocy, żeby dzieciom niczego nie brakowało. Niestety zbyt wiele czasu spędzali w pracy i to odbijało się głównie na Victorze. Chłopakowi brakowało czasu spędzanego z ojcem. Zarzucał ojcu, że potrzebuje męskiego wzorca, a jego ciągle nie ma w domu. Życie imigrantów w USA nie było łatwe. Takie były realia…

Zbroja Victora Oladipo była coraz twardsza. Ojciec kompletnie zaniedbał relacje z synem, ale chłopak się nie załamał. Codziennie po szkole wychodził grać w kosza z rówieśnikami. Kilka lat później był już tak dobry, że notował średnio 11.9 pkt., 10.3 zb. i 3.6 blk. na mecz w barwach drużyny DeMatha High School. Nastolatek został gwiazdą szkoły średniej DeMatha i poprowadził ją do 32 zwycięstw w sezonie. Mimo to nie robił wielkiego wrażenia na skautach. Spece ze Scout, Rivals i ESPN dali mu 3 gwiazdki na 5 możliwych. Jak się później okazało to był błąd.

Victor Oladipo szybko udowodnił, że ma zadatki na świetnego koszykarza. Interesowały się nim uczelnie z Notre Dame, Maryland, Xavier, ale on ostatecznie wybrał Uniwersytet w Indianie. Początki na Uniwerku w Indianie miał niezłe. Notował średnio 7.4 pkt. i 3.7 zb. na mecz. W drugim roku gry wykręcał już lepsze liczby. Poprawił także skuteczność rzutów osobistych z 61% do 75%. Sezon 2011/2012 w NCAA zakończył się dla niego porażką w trzeciej rundzie z drużyną Kentucky Wildcats.

Draft i Orlando Magic

W sezonie 2012/2013 Oladipo był już największą gwiazdą Indiana Hoosiers. W regular season rzucał ze skutecznością 61%. Zanotował także 69 przechwytów co było drugim wynikiem w historii Indiana Hoosiers (lepszy był tylko legendarny Isiah Thomas, który miał 74 przechwyty). Ostatni rok na Uniwersytecie w Indianie zakończył ze średnią 13.6 pkt. na mecz. Otrzymał również nagrody Sporting News Men’s College Basketball Player of the Year i National Co-Defensive Player of the Year. Na początku kwietnia 2013 roku ogłosił na konferencji prasowej, że weźmie udział w drafcie do NBA. Jego wieloletnia, ciężka praca została doceniona. Victor został wybrany z numerem 2 przez Orlando Magic.

Już w swoim rookie year pokazał, że warto na niego stawiać. Na początku grudnia 2013 popisał się pierwszym w karierze triple-double w meczu przeciwko Philadelphia 76ers. Swój pierwszy sezon na parkietach NBA zakończył notując średnio 13.8 pkt., 4.1 zb. i 4.1 ast. na mecz. Zajął drugie miejsce w głosowaniu na debiutanta sezonu. Michael Carter-Williams otrzymał tytuł „Rookie of the Year”.

Konkurs wsadów

Sezon 2014/2015 rozpoczął od pechowej kontuzji. Na parkiety NBA wrócił w listopadzie. Wszedł z ławki rezerwowych i rzucił 13 punktów w wygranym przez Magic 101:85 meczu z Milwaukee Bucks. Na początku 2015 roku zdobył 33 punkty przeciwko Chicago Bulls i był to jego najlepszy wynik w NBA. Podczas Weekendu Gwiazd w Nowym Jorku wziął udział w konkursie wsadów. Dotarł nawet do finału, ale w nim był bez szans z wysoko latającym Zachem LaVinem. Koszykarz Minnesoty Timberwolves podbił publiczność wsadem w koszulce Michaela Jordana z „Kosmicznego Meczu”. Oladipo nie miał prawa wygrać tego pojedynku, ale zaprezentował się z dobrej strony.

Sezon 2015/2016 rozpoczął od drugiego w karierze triple-double w meczu przeciwko Oklahoma City Thunder. W pierwszych 12 meczach rzucał średnio 12.8 pkt. na mecz i trener Scott Skiles posadził go na ławce rezerwowych. Gracz z numerem 5 tego nie zaakceptował i w kolejnych meczach pokazał trenerowi, że ten popełnił błąd (notował średnio 17 punktów). W drugiej połowie marca 2016 roku rozegrał jeden z najlepszych meczów w karierze. Rzucił 45 punktów przeciwko Cleveland Cavaliers. Niestety sezon dla Magic był nieudany. Orlando zajęło dopiero 11. miejsce w Konferencji Wschodniej i nie dostało się do playoffs.

Pod koniec czerwca 2016 roku doszło do wymiany między Magic i OKC. Oladipo trafił do Oklahoma City Thunder. Przygoda z drużyną z Oklahomy trwała zaledwie sezon. Victor obniżył loty. Miał najgorsze statystyki od rookie season. To był nieudany eksperyment, dlatego latem 2017 roku doszło do kolejnej wymiany, tym razem między OKC i Indianą Pacers. Paul George powędrował do Oklahomy, a Oladipo i Domantas Sabonis trafili do Pacers. Kto zrobił lepszy interes? Wydaje się, że Pacers. Dlaczego? Bilans obu ekip w sezonie zasadniczym to 48:34. Jednak w playoffs lepiej zaprezentowali się Pacers. Oklahoma poległa w starciu z Utah Jazz, z kolei Pacers długo stawiali opór Cavs. Cleveland dowodzone przez króla Jamesa pokonało Indianę dopiero po 7 meczach.

Sezon życia

Sezon 2017/2018 był znakomity w wykonaniu Oladipo. Victor notował średnio 23.1 pkt., 5.2 zb. i 4.3 ast. na mecz. Rozegrał mecz życia przeciwko Denver Nuggets rzucając 47 punktów. Świetnie spisywał się także w playoffs. W pierwszym meczu przeciwko Cavs rzucił 32 punkty. Mecz numer 6 to 28 punktów, 13 zbiórek i 10 asyst, czyli kolejne triple-double w karierze. W ostatnim meczu sezonu również dał radę (30 pkt., 12 zb., 6 ast. i 3 przechwyty). Jeżeli dalej będzie się tak rozwijał to Pacers w kolejnym sezonie przy odrobinie szczęścia powinni zajść dalej. Potencjał ma ogromny. Może grać zarówno jako rozgrywający jak i rzucający obrońca. Ma niezły rzut za trzy, dobrze broni i podaje. Poza tym w Indianie gra mu się najlepiej co udowodnił na Uniwersytecie i w NBA.

Terencjusz mawiał, że: „nic co ludzkie nie jest mi obce”. Podobnie można powiedzieć o koszykarzu Pacers. Victor Oladipo to bez wątpienia człowiek renesansu. Potrafi śpiewać, opowiadać kawały, ale najlepiej gra w kosza. Całe życie miał pod górkę. Christopher Oladipo go nie rozpieszczał. Doszło nawet do tego, że ojciec nie pojawił się na żadnym meczu swojego syna kiedy ten zakładał koszulkę Indiana Hoosiers. Bierna postawa ojca go nie demotywowała, wręcz przeciwnie. Oladipo junior trenował ciężko, w 100% skoncentrował się na sporcie i jest obecnie liderem Indiany Pacers. Dziś może być inspiracją dla wielu młodych ludzi na całym świecie.

Facebook Comments