Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Premier League

Czas zabłysnąć na niebiesko

Do rozpoczęcia sezonu angielskiej ekstraklasy pozostało 13 dni. W prezentowanym zestawieniu czas na ekipę z niebieskiej części Merseyside, a więc Everton. W klubowych gabinetach działo się i nadal dzieje. Zmiana goni zmianę, a wszystko po to, by skutecznie powalczyć o powrót do europejskich pucharów. Czy cel zostanie osiągnięty? 

Poprzednia kampania była dość burzliwa i z pewnością niełatwa dla ludzi związanych z The Toffees. Wydawało się, iż Ronald Koeman po wzmocnieniu kadry powalczy o dobry wynik w Lidze Europy, a dodatkowo nie straci rezonu w Premier League. Niestety stało się zupełnie odwrotnie. Co gorsza, ani w jednych, ani w drugich rozgrywkach Evertonowi nie szło najlepiej. Skutek? Zwolnienie holenderskiego szkoleniowca i postawienie na angielskiego rutyniarza – Sama Allardyce’a.

I o ile nie można mu odmówić skuteczności w działaniach – ostatecznie drużyna zakończyła sezon na 8. miejscu – o tyle styl nie mógł nikomu przypaść do gustu. Właśnie za to na menedżera spływała ogromna krytyka, lecz ten robił dobrą minę do złej gry. Przekonywał, że jest pewny swego i bez obaw mówił o utrzymaniu posady. Otóż nie.

Już 16 maja Anglik został odprawiony z kwitkiem, choć nikt nie ujmuje mu zasług. Na Goodison Park zwyczajnie oczekuje się czegoś więcej. Zapewnić ma to Marco Silva, który przez rok pobytu na Wyspach dał się poznać z dobrej strony. Pracował w Hull, które spadło oraz w Watfordzie, gdzie popadł w konflikt z właścicielami (kto by się spodziewał?). W Evertonie ma wreszcie dostać odpowiednie narzędzia, by w pełni zaprezentować swój potencjał.

Pod roboczym pojęciem narzędzia kryje się przede wszystkim bardzo solidna kadra. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że ma ona znacznie więcej jakości, niż w przypadku dwóch poprzednich miejsc pracy Portugalczyka.

Między słupkami stanie Pickford, który wyrósł na najlepszego angielskiego golkipera i  ma doświadczenie z wielkiej imprezy. Przed nim biegają doświadczeni obrońcy wciąż mogący dać drużynie bardzo wiele. Dodatkowo zabezpieczać mogą ich rewelacyjny Gueye, odbudowany Schneiderlin czy młody i zdolny Davies. Za stwarzanie sytuacji bramkowych odpowiadać mają Sigurdsson, Walcott, Bolasie lub oraz latem Richarlison, a wisienkę na torcie umieszczać powinien Tosun. W odwodzie pozostają jeszcze między innymi Lookman, Mirallas, Niasse i Calvert-Lewin.

Wróćmy jednak do transferu brazylijskiego skrzydłowego. Jego przyjście, to drugi najdroższy ruch w historii klubu. W kuluarach mówi się, że kwota pokrywa również zadośćuczynienie za podchody pod Marco Silvę, podczas gdy ten był szkoleniowcem Watfordu. Czy młody zawodnik rodem z Kraju Kawy jest tego wart? 5 goli i 5 asyst w pierwszym sezonie na boiskach Premier League, to bardzo solidny bilans, lecz największym minusem pozostają wahania formy o ogromnej amplitudzie. Najlepszym zobrazowaniem faktu jest to, że Brazylijczyk cały swój dorobek zgromadził do 12 grudnia. Do końca kampanii nie miał udziału przy żadnej z bramek.

Na papierze więc kadra Evertonu prezentuje się dobrze, lecz nie wiadomo jak wszystkie klocki poukłada portugalski menedżer i czy będzie to zadowalająco funkcjonować.

Warto dodać, że z klubem pożegnali się Rooney, Funes Mori oraz Klaassen, który okazał się totalnym niewypałem i nie odnalazł się w nowych dla siebie realiach. Straty nie są więc poważne. Wazza zagrał wprawdzie niezły sezon, lecz chciał już odpocząć od angielskiego futbolu i pograć trochę w mniej wymagającej MLS, a argentyński obrońca najwyraźniej nie znajdował się w orbicie zainteresowań Silvy.

Przedsezonowe sparingi układają się… różnie. Po słynnym 22:0 z austriackim ATV Irdning nadszedł remis i 3 porażki. Niezależnie jednak od wyników kolejnych dwóch spotkań na mecze bez stawki trzeba patrzeć z przymrużeniem oka. To czas testowania, próbowania, ryzykowania i błędów, które nic nie kosztują. Ważne, by odpowiednio wejść w sezon i być gotowym w stu procentach.

Moim zdaniem Everton ma spore szanse na uplasowanie się na pozycji gwarantującej udział w europejskich pucharach. Ewentualnego niepowodzenia nie postrzegałbym jednak jako wielką porażkę, wszak to dopiero pierwszy sezon pod wodzą nowego szkoleniowca, a w drużynie wciąż zmieniają się personalia. Jeśli zarząd zaufa Silvie, to czas powinien działać na jego korzyść. Cierpliwość kluczem do sukcesu? Pożyjemy, zobaczymy.

Facebook Comments