Co „Daley” z Ajaxem Amsterdam?

Ajax Amsterdam jest jednym z zaledwie czterech europejskich klubów które zdobyły wszystkie możliwe międzynarodowe trofea. W swojej gablocie posiada Puchar Miast Targowych, Intertoto, Zdobywców Pucharów, UEFA oraz trofeum Ligi Mistrzów, a także Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny. Ostatnie lata nie są dla Ajaxu zbytnio udane. Od 2015 trzykrotnie nie udawało się przebrnąć eliminacji Champions League, uznając wyższość rywali z Austrii, Rosji i Francji. Ajax w ciągu czterech ostatnich sezonów czterokrotnie zostawał wicemistrzem Holandii. Czy tym razem uda się przełamać złą passę? Czy Amsterdam znów stanie się piłkarską stolicą Oranje?

Bez gwiazdora

Kibiców z Amsterdamu zmartwić musiało odejście z zespołu 19-letniego Justina Kluiverta. Syn legendy holenderskiego futbolu Patricka Kluivereta został nowym zawodnikiem Romy, a konto Ajaxu wzbogaciło się o 17 milionów euro. Można zastanawiać się czy nie była to zbyt niska kwota jak za chłopaka którym interesowały się chociażby Manchester United, Arsenal czy Tottenham. Niestety, pod koniec poprzedniego sezonu mocno pogorszyły się relacje między piłkarzem a jego klubem. Kluivert sugerował że Ajax za jego plecami szuka mu nowego pracodawcy, zupełnie nie przejmując się tym gdzie sam zawodnik chciałby zagrać. W takiej sytuacji Justin ogłosił że nie przedłuży kontraktu z Amsterdamem, a Ajax musiał wykorzystać ostatnią okazję żeby cokolwiek na nim zarobić. I chociaż początkowo mówiono o kwotach przekraczających 40 milionów, na ich konto trafiła niewiele ponad 1/3 tej sumy. Zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Jego następcą zostać miał reprezentant Burkina Faso, Hassane Bande. Chłopak w poprzednim sezonie ligi belgijskiej zanotował 11 trafień dla Mechelen, ale w niedawnym towarzyskim spotkaniu z Anderlechtem Bruksela doznał ciężkiej kontuzji która eliminuje go z gry do końca 2018 roku. W tej sytuacji Ajax poszukuje kolejnych wzmocnień, a na dzień dzisiejszy ofensywę tej drużyny mają tworzyć Duńczyk Kasper Dolberg, doświadczony Klaas-Jan Huntelaar i utalentowany Brazylijczyk David Neres. Co ciekawe w sparingach eksperymentowano z przesunięciem do przodu środkowego pomocnika Donny’ego van de Beeka. Mimo wszystko ciut za mało argumentów do prowadzenia ofensywnej gry. O ile na ligę tego typu skład może wystarczyć, i zapewne Ajax do końca będzie walczył o mistrzostwo, to w europejskich pucharach takie nazwiska nie robią na nikim większego wrażenia.

Powrót Blinda

Czysto teoretycznie to linia pomocy ma być największym atutem Ajaxu. Póki co udało się zatrzymać świetnego reprezentanta Maroka Hakima Ziyecha, a skład wzmocniono Dusanem Tadiciem z Southampton. 29-letni Serb kosztował sporą sumę 11 milionów euro, ale grając kilka lat wcześniej w Groningen i Twente wyrobił sobie dobrą renomę w całej Holandii. To ma być człowiek który odciąży Ziyecha w roli głównego kreatora gry. Co ważniejsze, nie przychodzi do zespołu wicemistrza Holandii odbudować się, poprzedni sezon w Premier League miał całkiem przyzwoity.

Tadić nie był jednak największym transferowym wydatkiem drużyny z Amsterdamu. Koło 5 milionów więcej wynosiła suma odstępnego zapłacona za Daleya Blinda. Wychowanek Ajaxu po obiecującym początku miał problemy z regularną grą w Manchesterze United, ale w Holandii powinien znów być jedną z gwiazd. To właśnie on ma być twarzą przebudowanego Ajaxu, stąd cała kampania marketingowa opatrzona hasłem „on wraca do domu”. Pytanie czy boczny obrońca to na pewno człowiek który ma dać drużynie nowej jakości? Ajax który słynął z inwestowania w młodzież wyłożył sporą sumę za człowieka zbliżającego się do trzydziestki, którego wartość będzie już tylko spadać.

Co dalej?

Czy 41 milionów euro wydane na wzmocnienia wystarczy żeby wrócić do Ligi Mistrzów? Teoretycznie Ajax zajmuje 31 miejsce w klubowym rankingu UEFA, najwyższe spośród wszystkich holenderskich drużyn. Problem w tym że brakuje w nim zawodników z najwyższej półki. Matthijs de Ligt jest wart wielkich pieniędzy, ale to środkowy obrońca. Blind wraca odbudować karierę. Ziyech ma za sobą kompletnie nieudany mundial. Ta mieszkanka może wypalić, ale nie będę zdziwiony jak ponownie zadowoli się jedynie udziałem w Lidze Europy i wicemistrzostwem Holandii. Załóżmy że Sturm Graz nie sprawi większych problemów Ajaxowi (chociaż to niezła drużyna), ale kolejnym rywalem będzie belgijski Standard Liege. Guilherme Ochoa, Orlando Sa, Milos Kosanović i spółka tanio skóry nie sprzedadzą. Podobnie jak Hirving Lozano, Steven Bergwijn i Luuk de Jong z PSV Eindhoven w walce o mistrzostwo Holandii. Drużyna z Amsterdamu ma swoje atuty, ale to już nie jest tak mocna ekipa jak kiedyś. W ostatnich latach straciła sporo pieniędzy na nietrafionych inwestycjach, co nadrabiała sprzedażą swoich gwiazd. A przecież mówimy o zespole w którym wypromowali się Christian Eriksen, Toby Alderweireld, Luis Suarez, Wesley Sneijder i Zlatan Ibrahimović.

Ajax Amsterdam potrzebuje powrotu do Champions League. Nikt nie łudzi się że mogą coś w tych rozgrywkach osiągnąć, ale to idealne miejsce do wypromowania swoich gwiazd. Kto wie, może gdyby Justin Kluivert błysnął przeciwko mocniejszym rywalom, to Ajax nie musiałby sam szukać mu nowego pracodawcy, a chętni waliliby drzwiami i oknami?

Facebook Comments