Mistrzowie Polski

Z pasją opowiadamy o futbolu

Mundial 2018

Co dalej z niemiecką bramką?

Po pierwszej kolejce rundy wiosennej sezonu 2016/17, niemieckie media podniosły alarm. Doszło wówczas do niespotykanego wcześniej precedensu. Wśród drużyn ligowych, na boisko wybiegło więcej bramkarzy zagranicznych (10) niż z niemieckim paszportem (8). Tego typu sytuacja była niemałym zaskoczeniem. Co prawda po zakończeniu kariery przez Olivera Kahna i Jensa Lehmanna obawiano się o obsadę bramki reprezentacji Niemiec, ale w krótkim czasie eksplodowały talenty kilkunastu zdolnych bramkarz tej nacji, począwszy od Manuela Neuera przez Larsa Unnerstalla aż na Timo Hildebrandzie skończywszy. Czy spadek liczby Niemców broniących w Bundeslidze oznacza początek końca „złotego pokolenia”? Wprost przeciwnie. Kontuzja Manuela Neuera sprawiła, że przed Joachimem Loewem czas wielkich wyborów. I choć następca wydaje się oczywisty, to konkurencja jest nadzwyczaj mocna. Do tego stopnia, że półfinalista i finalista Ligi Mistrzów mogą Mundial 2018 obejrzeć w telewizji…

MANUEL NEUER (Bayern) 32 lata, 4 spotkania, 3 czyste konta

11 październik 2016 roku, spotkanie eliminacyjne Mistrzostw Świata przeciwko reprezentacji Irlandii Północnej. Niemcy pewnie pokonują rywali 2:0, a dla Manuela Neuera to trzeci kolejny mecz bez straconej bramki. Wszystko układa się zgodnie z planem, jego pozycja w Bayernie i kadrze jest niepodważalna. Do czasu… To był ostatni mecz Neuera przed kontuzją. Kontuzją, która odebrała mu nie tylko grę w kadrze, ale pozbawiła całego sezonu ligowego. Złamana kość śródstopia wyłączyła Manuela z treningów na długie miesiące, ale cierpliwie oczekiwano jego powrotu na decydujące spotkania Bundesligi i Champions League. Niestety, ostatnie informacje nie są optymistyczne. Na lewej kostce pojawił się obrzęk i coraz mniej realny jest wyjazd na Mundial. Przez długi czas walczono z przeznaczeniem, ale słowa samego Neuera, który potwierdził, że najprawdopodobniej nie będzie w pełni zdrowy na czas, wydają się być jednoznacznym wyrokiem.

MARC ANDRE TER STEGEN (Barcelona) 26 lat, 46 spotkań, 23 czyste konta

Logicznym następcą Neuera wydaje się podstawowy bramkarz Barcelony. Kilka dni temu hiszpańska „Marca” przeprowadziła sondę, w której pytano kto był najlepszym graczem katalońskiego zespołu w mijającym sezonie. Zwycięstwo Leo Messiego było oczywiste, ale druga pozycja ter Stegena zaskoczyła wielu. Z kolei angielski „The Mirror” otwarcie stwierdził, że Marc Andre już teraz jest lepszym bramkarzem od Neuera i nawet jeśli Manuel wróciłby do pełni zdrowia, to bramkarz Barcy nie powinien stracić miejsca w podstawowym składzie kadry Niemiec. Patrząc na całą sytuację w szerszej perspektywie, ter Stegen jest 6 lat młodszy od bramkarza Bayernu i jeśli na Mundialu potwierdzi dyspozycję z sezonu ligowego, to może już nie oddać koszulki z numerem 1 w reprezentacji.

BERND LENO (Bayer) 26 lat, 37 spotkań, 12 czystych kont

Czysto teoretycznie, wobec kontuzji Neuera, bramkarz numer 2 w reprezentacji Niemiec. Okazjonalnie pojawia się na boisku, w 2017 roku trzy razy zagrał w barwach narodowych. Coraz głośniej o jego potencjalnym transferze do Arsenalu Londyn, chociaż oczywiście sam zawodnik opowiada, że skupia się na grze dla Bayeru. Niemiecki „Bild” pod koniec kwietnia podawał nawet konkretne liczby, według których Kanonierzy gotowi są wydać na bramkarza 25 milionów funtów, a o transfer walczą z włoskim Napoli (gotowe wydać 17.5 miliona funtów). Leno to dobry fachowiec, ale nie ta liga co Neuer i ter Stegen. Naturalne więc, że musi wykonać kolejny krok i zmienić otoczenie na poważniejsze.

KEVIN TRAPP (PSG) 27 lat, 12 spotkań, 4 czyste konta

Osobiście uważam Trappa jako bramkarza numer 3 na Mundial za niezbyt logiczną. W barwach Eintrachtu Frankfurt prezentował się znakomicie, kwestią czasu było więc, kiedy trafi do mocniejszej drużyny. Tym bardziej, że Trapp jest niezwykle medialną personą. W pewnym momencie niemieckie media rozpisywały się o jego romansie z Rihanną, ostatnio głośno o związku z modelką Izabel Goulart. Trapp, po transferze do PSG, dosyć szybko wygryzł ze składu Salvatore Sirgiu, ale niedługo później sam został wygryziony przez Alphonse Areolę. Na ten moment jest jedynie rezerwowym w Paryżu. Podobno jest już po słowie z drużyną Newcastle United.

LORIS KARIUS (Liverpool) 24 lata, 31 spotkań, 15 czystych kont

Ciekawy osobnik. Jako junior spędził 2 lata w akademii Manchesteru City, żeby po latach przyczynić się do wyeliminowania „Obywateli” w ćwierćfinale Champions League. Nie zrobił kariery w Manchesterze, dopiero po przejściu do Mainz zaczął zbierać dobre opinie. Swego czasu został zresztą wybrany bramkarzem numer 2 w Bundeslidze (oczywiście za Neuerem). Po objęciu posady trenera Liverpoolu przez Jurgena Kloppa, przez długi czas pozostawał rezerwowym, ale błędy Simona Mignoleta sprawiły, że to Karius jest dzisiaj podstawowym bramkarzem The Reds. Co by nie mówić, dziwna sytuacja, w której młody finalista Ligi Mistrzów najprawdopodobniej nie znajdzie się nawet w kadrze na mundial. Szczególnie, że Joachim Loew nigdy go jeszcze nie powoływał.

SVEN ULREICH (Bayern) 29 lat, 45 spotkań, 17 czystych kont

Tak, wiem, że po błędach przeciwko Realowi Madryt jego kandydatura nie ma większego sensu. Co ciekawe, Sven przez większość sezonu był faworytem mediów w Niemczech, część dziennikarzy widziała w nim murowanego kandydata do wyjazdu. Szkoda, bo przez cały sezon godnie zastępował Neuera w Bayernie. W obecnej sytuacji wypada spodziewać się, że w kolejnym sezonie powróci do roli rezerwowego. Jeśli Manuel wróci do pełni zdrowia, to Ulreich nie ma żadnych szans na grę w podstawowym składzie, a jeśli do tego nie dojdzie, to z pewnością w Monachium pomyślą o sprowadzeniu nowego bramkarza. Nie wykorzystał swojej szansy.

ROB-ROBERT ZIELER (VfB) 29 lat, 36 spotkań, 12 czystych kont

Podobny przykład co Karius. Karierę rozpoczynał nie w Bundeslidze, a w Anglii. Tam nie potrafił przebić się w Manchesterze United, dopiero w Hannoverze pokazał swój talent. I to w naprawdę solidnym stylu. Słabość do Zielera ma wielu niemieckich dziennikarzy. To taki pupilek, o którym media lubią pisać i zazwyczaj piszą tylko dobrze. Był taki czas, gdy uważano, że to właśnie on, a nie Manuel Neuer, powinien dostać szansę zastąpienia Kahna w Bayernie Monachium. Praktycznie przez cały czas głośno było o możliwości powrotu do Premier League, kiedy więc mistrz Anglii, Leicester złożył propozycję transferu, Zieler długo się nie zastanawiał. Nie udało mu się jednak wygryźć ze składu Kaspera Schmeichela, więc szybko powrócił do Bundesligi, gdzie broni dla Stuttgartu.

TIMO HORN (Koln) 24 lata, 42 spotkania, 7 czystych kont

Uznawany za czołowego bramkarza młodego pokolenia w Niemczech, który marnuje czas w Kolonii. Po spadku Koln najprawdopodobniej zmieni barwy klubowe. Co ciekawe, niezwykle zainteresowany sprowadzeniem 24-latka był Jurgen Klopp, ale sam zawodnik odrzucił propozycję transferu, tłumacząc, że jest sympatykiem Arsenalu Londyn. W dłuższej perspektywie czasu to właśnie Timo typowany był na bramkarza, który przejmie pałeczkę po Neuerze,. Problem polega na tym, że sam Neuer stracił swoją pozycję kosztem ter Stegena. Z całym szacunkiem, ale dziwne byłoby, gdyby podstawowy zawodnik Barcelony ustępował miejsca w składzie bramkarzowi ostatniej drużyny Bundesligi.

CO DALEJ?

Na dzień dzisiejszy można typować, że do Rosji bilety dostaną ter Stegen, Leno i Trapp. Ta trójka od czasu kontuzji Neuera była regularnie powoływana przez Joachima Loewa. Spore znaczenie ma jednak opinia publiczna w Niemczech, która już kilkukrotnie potrafiła wymusić decyzje na selekcjonerze. Tak było chociażby, gdy optowano za bluzą numer 1 dla Lehmanna, kosztem Oliego Kahna. W ostatnim czasie media starały się promować miejsce w reprezentacji dla Ulreicha, ale z wiadomych względów pomysł ten obecnie jest mało prawdopodobny. Pytanie, czy szansy nie powinien dostać chociażby Karius, kosztem takiego Trappa?

Ktoś powie, że 3 bramkarz i tak nie zagra na Mundialu. W niemieckim futbolu wszystko musi być dopięte na ostatni guzik. Loew musi mieć plan B i C na wypadek kontuzji ter Stegena czy nawet zawieszenia za kartki. Przykład kontuzji Neuera pokazuje, że niczego nie można być pewnym. Oczywiście, ter Stegen gwarantuje odpowiedni poziom, ale co dalej? Załóżmy scenariusz, w którym bramkarz Liverpoolu zostaje bohaterem finału Champions League. I co, Karius MŚ ogląda w domu?

Niemcy nie muszą martwić się o obsadę bramki. Ciekawie zrobi się, gdy do pełni formy powróci Neuer. Faktem jest natomiast, że coraz więcej bramkarzy wyjeżdża zagranicę. Karius i Zieler kariery rozpoczynali w Anglii. Historia uczyła nas, że świetni piłkarze naszego zachodniego sąsiada całe swoje piłkarskie biografie zapisywali w Bundeslidze. Lahm, Muller, Kahn i dziesiątki innych zawodników czuli się świetnie w swojej ojczystej lidze, nie szukali szans na  emigracji. Współczesne pokolenie myśli trochę innymi kategoriami. Jakby nie patrzeć, Niemcy mają podstawowego bramkarza Barcelony, Liverpoolu, za chwilę mogą mieć i w Arsenalu.

Skąd więc niepokój wśród niemieckich mediów? Stąd, że w Niemczech myśli się o kilku krokach naprzód. Dziś jest znakomicie, ale już obawia się, że za kilka lat może nadejść kryzys. W dzisiejszych młodzieżówkach nie ma już tak zdolnych bramkarzy jak ich poprzednicy. Możliwe, że to jest martwienie się na zapas, ale Niemcy zawsze lubowali się w długofalowych planach. Dlatego też stoją obecnie nie przed wyborem kto powinien pojechać na Mundial do Rosji, ale kto na najbliższą dekadę zostanie podstawowym bramkarzem w kadrze. Neuer czy ter Stegen? A może Karius albo Horn?

Facebook Comments