https://bvbbuzz.com/2018/06/26/opinion-abdou-diallo-great-signing-borussia-dortmund/
19 Wrz
2018

Abdou Diallo: Nowa gwiazda Dortmundu

Jeszcze szesnaście miesięcy temu nie łapał się do kadry meczowej w Monaco, nie miał żadnych szans na wygranie rywalizacji z Kamilem Glikiem. Dziś o jego zatrudnienie zabiegają największe kluby na świecie. Aby tego dokonać, będą musiały wyłożyć potężne środki finansowe, bowiem w lipcu utalentowany piłkarz związał się pięcioletnim kontraktem z Borussią Dortmund. Chłopak w maju skończył 22 lata, pochodzi z Francji i zdaniem wielu komentatorów ma wszystko, żeby stać się jednym z najlepszych środkowych obrońców na świecie. Zapamiętajcie jego nazwisko, bo gwarantuję, że w niedługim czasie będziecie słyszeć je na każdym kroku. Poznajcie historię Abdou Diallo, kumpla Kyliana Mbappe i następcę Jurgena Kloppa.

Francuz czy Senegalczyk?

Podobnie jak wielu francuskich zawodników, również Abdou ma korzenie wywodzące się z innej nacji. Swego czasu dziennikarze zapytali obrońcę, czy nie chciałby występować dla reprezentacji Senegalu (z tego kraju pochodzi jego ojciec), skoro jeszcze nie zadebiutował w seniorskiej reprezentacji Francji. Diallo szybko uciął temat, przypominając, że urodził i wychował się we francuskim Tours, ma jedno obywatelstwo i od 2011 roku występuje w młodzieżowych drużynach trójkolorowych. Jest zresztą kapitanem kadry U-21, którą pewnie prowadzi do awansu na przyszłoroczne mistrzostwa Europy (których współgospodarzem będzie San Marino, taka ciekawostka).

Powołanie od Didiera Deschampsa wydaje się jednak jedynie kwestią czasu. Oczywiście przebicie się do składu, w którym pewne miejsce ma Umtiti i Varane, mogłoby spokojnie znaleźć się w kolejnej części „Mission Impossible”, ale Diallo wierzy, że w końcu pojawi się szansa. Tematu powołania do kadry Senegalu nigdy nie było i nie ma, szczerze dziwi mnie czemu na wielu stronach obok personaliów obrońcy pojawia się flaga tego afrykańskiego kraju. Sam piłkarz w kilku wywiadach stanowczo stwierdził, że nie ma nawet paszportu tej nacji. Co prawda zostawia sobie furtkę, twierdząc, że „nigdy nie wiadomo co przyniesie przyszłość”, ale ewentualną zmianę barw narodowych mógłby podjąć dopiero po przyszłorocznych młodzieżowych mistrzostwach Europy. A do tego momentu powinien być już powszechnie rozpoznawalny w świecie piłki nożnej.

Bez szans w Monaco

Młody defensor futbolu uczył się w słynnej akademii piłkarskiej Monaco. Trafił tam bardzo późno, bo w wieku 15 lat, ale wiceprezydent klubu Vadim Vasilyev od początku chwalił piłkarza, że idealnie pasuje do współczesnej piłki. Spory talent, chęć do ciężkiej pracy, dobre ułożenie mentalne. Diallo do dzisiaj powtarza, że w akademii Monaco czuł się bardzo dobrze i mógł trenować z wieloma świetnymi zawodnikami. Jednym z nich był Kylian Mbappe, który przez długi czas wydawał się mieć bardzo bliskie relacje z piłkarzem Borussii. Wszystko zmienił pewien wywiad, o którym wspomnę w dalszej części tekstu. O ile Kylian przebił się do pierwszego składu francuskiej drużyny, o tyle Abdou swojego szczęścia musiał szukać na wypożyczeniu w belgijskim Zulte Waregam.

Co ciekawe, w tej drużynie próbowany był nawet w roli środkowego pomocnika. Trenerzy zauważyli, że poza świetną grą w obronie, ujawnia ogromny potencjał w wyprowadzaniu piłki i dokładnych, mierzonych podaniach. Monaco nie było zbytnio zainteresowane postawieniem na Diallo, stąd z radością przyjęto propozycję transferową od niemieckiego Mainz. 5 milionów euro wydawało się niewielką zapłatą za tak dobrze rokującego piłkarza. Tym bardziej, że już na tym etapie do klubu zgłaszało się wielu chętnych.

Następca Jurgena

Abdou Diallo już na dzień dobry skradł serca kibiców Mainz. Z radością przyjął koszulkę numer 4, którą przez lata nosił w tym zespole uwielbiany Jurgen Klopp. Od początku porównywano go z dzisiejszym szkoleniowcem Liverpoolu, żartując, że swego czasu przesunie się na pozycję napastnika. Jak to? Klopp swoją karierę piłkarską zaczynał jako atakujący, z biegiem lat cofając się coraz bliżej bramki. W przeciwną drogę ruszał Diallo, który coraz chętniej przesuwany był do linii pomocy.

Niemiecki Kicker po pierwszych sześciu występach, czterokrotnie wybrał Francuza do jedenastki kolejki. Po kilku miesiącach do klubu odezwał się Arsenal Londyn, który dopytywał o możliwość wykupienia kontraktu Diallo. Arsene Wenger, który jeszcze wtedy pracował z Kanonierami, docenił wszechstronność zawodnika, który w ramach potrzeby wystawiany był na bokach obrony i w środku pomocy. Twardy, zdecydowany styl, świetna zwrotność, znakomite wyprowadzanie piłek, skuteczność przy stałych fragmentach gry. Nic dziwnego, że kolejne kluby składały oferty transferowe za zdolnego defensora.

Gwiazda Bundesligi

W ciągu roku wartość Francuza wzrosła sześciokrotnie. Mimo ofert z Anglii, Francji i Włoch, Diallo zdecydował się pozostać w Bundeslidze, podpisując kontrakt z Borussią Dortmund. Mainz zarobiło na tym 28 milionów euro, a do transferu namówił go Ousmane Dembele, który co prawda sam rozstał się z niemieckim klubem w atmosferze skandalu (wymusił transfer do Barcelony), ale docenił, że to idealne miejsce na wybicie się na najwyższy poziom. Tak na marginesie, Abdou pod koniec 2017 roku zadziwił wywiadem dla francuskiej telewizji, w którym otwarcie ocenił Dembele za lepszego zawodnika od Mbappe. Dziwne zachowanie, tym bardziej, że Diallo wydawał się żyć w bardzo dobrych relacjach z Kylianem.

Podbój Niemiec po przejściu do Dortmundu realizuje w błyskawicznym tempie. Nie minęły nawet trzy tygodnie od debiutu dla Borussii, a nasz bohater miał już premierowe trafienie (14 września z Eintrachtem Frankfurt). W spotkaniu Ligi Mistrzów przeciwko Club Brugge również należał do najlepszych graczy na boisku. Chociaż sezon dopiero się rozpoczyna, o Francuzie już mówi się w samych superlatywach.

Podczas ostatniego ligowego spotkania zanotował jedynie trzy podania mniej niż… cała drużyna rywali razem wzięta. Abdou bardzo chętnie rozprowadza piłkę, w poprzednim sezonie robił to z ponad 80% skutecznością. W obecnym jeszcze bardziej podkręcił wynik, notując aż 92% celności podań. Coś niesamowitego, patrząc jak wiele zagrań na pojedyncze spotkanie zalicza (około 100). Tego typu piłkarze zawsze są w cenie. Nie tylko robią swoje w odbiorze piłki, ale także potrafią skutecznie rozpocząć akcję, oraz sami zdobywają decydujące trafienia po stałych fragmentach gry. Jeśli Abdou Diallo dalej będzie grał na podobnym poziomie, długo miejsca w Dortmundzie nie zagrzeje.

Komentarze
Udostępnij: