Typer: 22 kolejka Ekstraklasy

Z Ekstraklasą jest trochę tak jak ze szkołą. Gdy się do niej chodzi, to bardzo często wkurza. Jako dzieciak często z upragnieniem czekałem weekendu, ferii, wakacji. Ale kiedy już przerwa od szkoły była zbyt długa, człowiekowi czegoś zaczynało brakować. Również dzisiaj jako dorosły mężczyzna nie raz czuję zażenowanie oglądając ligowy „piach”. Wystarczyło jednak trochę od polskiej ligi odpocząć, by znowu czuć głód emocji i z utęsknieniem czekać na pierwszy gwizdek.

Wisła Płock – Górnik Zabrze 9 lutego, 18:00.

22 kolejka Ekstraklasy powinna dać odpowiedzi na kilka niezwykle ciekawych pytań. Już w piątek przekonamy się czy Górnik z kilkoma zmianami w składzie utrzyma dobrą formę z jesieni. Czy Marcin Brosz znowu zaskoczy piłkarzami „z nikąd”? Obserwując przygotowania Zabrzan do sezonu, widać że nie będzie dla niego świętych krów. Ba! Nawet powszechnie chwalony Tomasz Loska nie może być pewny gry w pierwszym składzie, po tym jak w sparingu z Partizanem Belgrad świetnie pokazał się Wojtek Pawłowski. Jeśli przeciwko Wiśle Płock która postawiła na stabilizację Zabrzanie odpalą, to znowu może być ich czas. Tym bardziej że na papierze mają jeszcze silniejszą kadrę piłkarską. Mam wielki szacunek do trenera Brosza. Dosłownie dzień przed spotkaniem z Wisłą Płock ściągnął do klubu 18 letniego Adriana Gryszkiewicza z Gwarka Zabrze i jest spora szansa że młody chłopak pojawi się na boisku już dzisiaj. Stawiam na zwycięstwo Górnika Zabrze.

 

Zagłębie Lubin – Legia Warszawa 9 lutego, 20:30.

Zupełną niewiadomą jest Legia Warszawa. Główny faworyt do mistrzostwa w sparingach nie zachwycał. Najbardziej podobał mi się William Remy który powinien od początku grać obok Michała Pazdana na środku obrony. Reszta? Ciężko wróżyć. Staram się nie budować oczekiwań wobec zawodników, bo już wiele razy okazało się że piłkarz który robił furorę w Serbii, Chorwacji czy Norwegii w Ekstraklasie potykał się o swoje nogi, a taki kopiący w niższej lidze z Hiszpanii czy Niemiec przykrywał ligowców czapką. Coś tak czuję że jeśli Warszawianie potkną się na Zagłębiu Lubin, to szybko będzie gorąco w klubie. Oczywiście w klubie działa wspaniałe grono „tłumaczy” którzy znajdują wytłumaczenie na każdą porażkę. Tym razem tłumaczyć nie ma czego. Piłkarze przepracowali okres przygotowawczy, Legia dobrowolnie sprzedała kogo chciała sprzedać. Typuję remis, a po nim opowieści w prasie jak to nowi gracze nie zdążyli się jeszcze wkomponować a jak wielką stratą było odejście Thibault Moulina.

Pogoń Szczecin – Sandecja Nowy Sącz 10 lutego, 15:30

Myślę że pierwszy krok ku utrzymaniu zrobi Pogoń Szczecin. Szczerze mówiąc nie jestem przekonany co do Sandecji Nowy Sącz. Słabe wzmocnienia, niezrozumiała zmiana szkoleniowca. Co by nie mówić w Nowym Sączu bardzo dużo zawdzięczają szczęściu i cudownym interwencjom Michała Gliwy. Przeciwnie działo się w Szczecinie, gdzie Pogoń bardzo często miała zwyczajnie pecha. Jeśli ktoś taki jak Alexandru Benga, który wyleciał z najgorszej ekipy w lidze rumuńskiej ma wzmocnić Sandecję, to nie wróżę im najlepiej. To będzie przekonujące zwycięstwo Pogoni Szczecin.

Cracovia – Śląsk Wrocław 10 lutego, 18:00

Cracovia z kilkoma ważnymi zmianami w składzie zmierzy się u siebie ze Śląskiem Wrocław. Nie ukrywam że nie jestem fanem umiejętności trenerskich Jana Urbana. Myślę że czyszczenie szatni jakiego dokonał Michał Probierz da pozytywne efekty Pasom. W sparingach nowe nabytki wypadały całkiem obiecująco. Widać że wysokie zwycięstwo nad Górnikiem Zabrze w ostatniej kolejce 2017 roku dało Krakowianom sporo spokoju. Śląsk? Jak dla mnie totalne nieporozumienie. Mnóstwo przepłaconych gwiazdek, kilku solidnych graczy. Jeden mecz dobry, potem trzy beznadziejne. Jak będzie z Cracovią? Stawiam mimo wszystko na zwycięstwo Pasów. U siebie powinni ruszyć z impetem.

Lechia Gdańsk – Wisła Kraków 10 lutego, 20:30

W starciu Lechii Gdańsk z Wisłą Kraków właściwie każdy wynik jest możliwy. Absolutnie nie zdziwi mnie wysokie zwycięstwo którejkolwiek z tych drużyn, ani remis po jakimś nudnym jak flaki z olejem „widowisku”. Co do Gdańszczan podobnie jak w przypadku Śląska Wrocław mam zwyczajnie przeczucie że jechanie na kredycie pewnego dnia da im bardzo mocno po tyłku. Coraz częściej słychać o zaległościach wobec piłkarzy, buntować zaczął się Rafał Wolski. Oczywiście Ekstraklasa rządzi się swoimi prawami i tacy bracia Paixao mogą mieć akurat dzień konia i „zrobić wynik” ale na dłuższą metę będzie coraz gorzej. Biała Gwiazda z nowym szkoleniowcem może wyglądać lepiej niż w rundzie jesiennej, ale przyznam że to jedna z największych zagadek tej kolejki. Dlatego też stawiam na remis.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Korona Kielce 11 lutego, 15:30

Niedzielne spotkania rozpocznie starcie Bruk-Betu z Koroną, w którym ciężko wskazać faworyta. Jestem wielkim fanem Korony a’la Lettieri, ale końcówka rundy jesiennej mocno zepsuła świetną grę przez większość rozgrywek. Wzmocnienia do klubu wyglądają na papierze całkiem interesująco. Również Nieciecza postawiła na kilku ciekawych obcokrajowców z przyzwoitymi CV. Przeczucie mówi mi że to goście odniosą zwycięstwo, chociaż nie postawiłbym złotówki na żaden wynik. Obstawianie kto dokonał lepszych transferów i kto będzie w lepszej dyspozycji po przerwie zimowej przy tak wyrównanych zespołach to wróżenie z fusów.

Arka Gdynia – Lech Poznań 11 lutego, 18:00

Spotkanie z kilkoma podtekstami. Teoretycznie faworytem powinien być Kolejorz, praktycznie już nie raz w ostatnich latach Arka utarła nosa ligowym potentatom. Lech musi zwyciężać w tego typu meczach jeśli chce powalczyć o mistrzostwo, i myślę że tak też się stanie. To powinno być wbrew pozorom wyrównane spotkanie, w którym jedną bramkę więcej zdobędą gospodarze. Ciekawi mnie jaki skład wystawi trener Bjelica, po tym jak doszło do kilku zmian w kadrze zawodniczej.

Piast Gliwice – Jagiellonia Białystok 12 lutego, 18:00

Kolejkę zakończy starcie Piastunek z Pszczółkami. Nie jest żadną tajemnicą że typuje Jagiellonią na czarnego konia wyścigu po tytuł mistrzowski. Gliwice wzmocnione Jodłowcem i Czerwińskim mogą szybko wybić ekipie z Podlasia mistrzowskie aspiracje, ale będę konsekwentny i postawię na zwycięstwo gości. Bez kompletnego przekonania, bo również dla mnie dyspozycja zawodników Mamrota to wciąż niewiadoma.

Facebook Comments