1948 Cracovia

herb_ksc1_copyKu uciesze wielu fanów futbolu, po 8 latach przerwy rozgrywki o mistrzostwo Polski powróciły do systemu ligowego. Problemem systemu nieligowego była obecność zespołów kilka klas słabszych i odstających poziomem od reszty drużyn, przy ograniczeniu ilości reprezentantów z danego regionu. W lidze takich ograniczeń już nie było, podobnie jak zespołów o niskiej wartości sportowej.

W Wiśle doszło wówczas do niespodziewanej zmiany na stanowisku trenera. Artura Walter zastąpił Czech Josef Kuchynka, co miało pomóc odzyskać upragnione mistrzostwo. Powszechnie chwalono Waltera za styl w jakim grała Biała Gwiazda, za problem uważano jednak przygotowanie kondycyjne, które finalnie miało przełożyć się na słabą dyspozycje w finalnym spotkaniach sezonu i kontuzje wielu graczy.

W Cracovii temat walki o tytuł traktowano bardzo ostrożnie. Niespodziewanie doszło do zmiany na stanowisku szkoleniowca już w trakcie sezonu, 10 sierpnia 1948 roku Karela Pruhę zastąpił Stanisław Malczyk. Za gwiazdę zespołu można uznać Stanisława Różankowskiego, znakomicie grającego głową napastnika, którego antykomunistyczne poglądy przyczyniły się do represji ze strony władz i zakończenia kariery w młodym wieku. Obok niego w drużynie grali m.in. bracia Marian i Edward Jabłońscy, oraz Władysław Gędłek, Tadeusz Parpan i Tadeusz Glimas.

Wydawało się że kluczowe dla sezonu spotkanie, zostanie rozegrane 31 października. Ponad 30 tysięcy osób obejrzało batalię Cracovii i Wisły, zakończoną remisem 1:1. Wisła która w rundzie rewanżowej imponowała formą systematycznie zmniejszała straty do odwiecznej rywalki, czego efektem był równi bilans punktowy na koniec sezonu. Zgodnie z regulaminem taka sytuacja wymagała rozegrania dodatkowego meczu, 5 grudnia na neutralnym boisku Garbarnii.

1948.12.05 – Wisła Kraków-Cracovia – finał MP 1948

Cracovia do spotkania przystępowała mocno osłabiona w linii defensywnej. Mimo to była bardzo mocna mentalnie, piłkarzy nazywano zresztą już wtedy moralnymi mistrzami Polski (miesiąc wcześniej w spotkaniu z Legią sędzia nie uznał prawidłowo zdobytej przez Pasy bramki, co odebrało Cracovii zwycięstwo). Mecz rozpoczął się znakomicie dla Wisły, która już w pierwszej akcji zdobyła bramkę. Paradoksalnie, zmotywowało to zawodników Cracovii, którzy ruszyli do ataku i odnieśli pewne zwycięstwo 3:1. Nawet zawodnicy Wisły gratulowali przeciwnikom, mistrzostwa Polski, zdobytego kosztem największej rywalki.

 

Facebook Comments