1935 Ruch Hajduki Wielkie

2rfal1hRuch po zdobyciu dwóch mistrzostw Polski, z miejsca stał się głównym kandydatem do kolejnego tytułu. Zatrudnienie Gustava Wiesera, austriackiego trenera, który mając 37 lat chętnie sam wchodził na boisko miało wzmocnić i tak świetnie współpracujący kolektyw.

Mistrzostwo dla drużyny ze Śląska nie przyszło jednak łatwo. Mimo zachowania statusu niepokonanej na własnym boisku, zaledwie jednym punktem wyprzedzili drugą w tabeli Pogoń Lwów. Największym problemem okazała się kontuzja gwiazdy drużyny Ernesta Wilimowskiego. Bez niego piłkarze Ruchu zanotowali kilka zawstydzających porażek, w tym 0:6 z Legią w Warszawie.

Sezon był bardzo dramatyczny, co najbardziej odczuły Cracovia i Polonia Warszawa, zajmujące dwa ostatnie miejsca na koniec sezonu i opuszczające grono najlepszych. Była to prawdziwa katastrofa dla zwolenników Pasów, których podopieczni przyzwyczaili dotychczas do walki o najwyższe cele. Paradoksalnie, o tytule mistrzowskim ponownie zadecydowało starcie Cracovii z Ruchem, pikanterii pojedynkowi dodawał fakt że tylko zwycięstwo Krakowian dawało im utrzymanie, z kolei odbierało mistrzostwo rywalom z Hajduków Wielkich. Prawdziwą sensacją okazała się ekipa Śląska Świętochłowice. Jako beniaminek zajęli bardzo wysokie 5 miejsce w tabeli, a porównania do Ruchu Wielkie Hajduki wiązały się nie tylko z niebieskimi barwami strojów, wsparciem Huty, ale również budową drużyny w oparciu o lokalnych piłkarzy. Co ciekawe, 5 lat wcześniej poważnie rozważano pomysł fuzji Śląska i Ruchu.

Za wydarzenie sezonu wielu uznaje spotkanie Ruchu z Bayernem Monachium, które Ruch wygrał 1:0. Potraktowano tamten wynik jako symbol rozwoju futbolu w Polsce, który poziomem sportowym nie miał się czego wstydzić na tle ówczesnej Europy.

 

Facebook Comments