1932 Cracovia

herb_ksc1_copyMimo wielu problemów rozgrywki ligowe systematycznie się rozwijały. Wyeliminowanie drużyn odstających poziomem podniosło rangę rozgrywek. Przyszłość zapowiadała się bardzo optymistycznie, ale jeden zasadniczy problem budził niepokoje dziennikarzy i kibiców. Większość drużyn w lidze opierała się na zawodnikach doświadczonych, a kwestia przemiany pokoleń i zastąpienia weteranów młodymi piłkarzami nie gwarantowała utrzymania sportowego poziomu. Warto pamiętać że ówcześni zawodnicy byli amatorami, paradoksalnie często „normalna” praca dawała im większe zarobki niż osiąganie sukcesów rangi mistrzowskiej. Wielu stawało przed poważnym wyborem-kontynuować karierę jako piłkarz, lub rozwijać się jako lekarz lub wojskowy.

Kimś takim kto wydawał się nie do zastąpienia, był Henryk Reyman. W Wiśle Kraków człowiek orkiestra, lider na boisku, ulubieniec kibiców. Reyman w 1932 roku skończył jednak 35 lat i jego czas na boiskach ligowych zmierzał ku końcowi. Dodatkowo  w tamtym czasie przeniósł się służbowo do Warszawy, a trud dojazdów na treningi do Krakowa uniemożliwiał prowadzenie piłkarskiej kariery. Biała Gwiazda bez Reymana prezentowała się dramatycznie, co łączono z brakiem jej legendy. Po serii słabych wyników kibice „wybłagali” ikonę klubu do powrotu. Bez przepracowanego okresu przygotowawczego piłkarz miał spore wahania formy, Wisła przez krótki czas okupowała nawet ostatnie miejsce w ligowej tabeli, ale swoim doświadczeniem pomógł Arturowi Woźniakowi, który w późniejszych sezonach był kluczowym graczem Wisły.

250px-Artur_Woźniak2
Odmłodzenie składu powiodło się drużynie Pogoni Lwów, która po kilku sezonach bez sukcesów, wróciła do walki o najwyższe cele po gruntownej przebudowie drużyny w 1931 roku. W połączeniu ze sprowadzonym z Cracovii Karolem Kossokiem, zdolnym Michałem Matyasem oraz weteranem Wacławem Kucharem mieli znów rządzić klubowej piłce w Polsce. Problemem były jednak finanse. Pogoń nie była w stanie zapewnić swoim piłkarzom takich płac jak ligowi rywale, stąd odejście Kossoka po sezonie. Spokojnie budowano również kadrę Pasów z Krakowa, w której coraz większe rolo odgrywali 22 letni Stefan Lasota, oraz jego rówieśnik Stanisław Malczyk. Siłą Cracovii była wyrównana kadra, dzięki której nawet absencje kilku czołowych piłkarzy nie zmieniały dramatycznie poziomu gry. W porównaniu do Białej Gwiazdy w której bez Reymana drużyna mocno traciła na wartości, był to ogromny atrybut.

800px-Przegląd_Sportowy_1932-12-03_foto_2

Sezon nie rozpoczął się dla Cracovii dobrze. Porażka 2:3 z Wartą Poznań była bolesna, ale jeszcze większym echem odbiły się decyzje sędziego, który kontrowersyjnie nie uznał gola dla Poznaniaków. Pasy szybko odkupiły winy w kolejnym spotkaniu pokonując mocną Pogoń Lwów, a jak się później okazało kluczowym dla losu sezonu spotkaniem było starcie z Czarnymi Lwów w 4 kolejce. Cracovia przegrała 0:1, ale obecność w składzie Lwowian Romana Żurkowskiego który był nieuprawnionym zawodnikiem, dała Pasom wygraną walkowerem. Żurkowski może uchodzić za niesamowitego pechowca, 3 lata wcześniej jego Klub Turystów Łódź został również ukarany walkowerem, co miało kluczowe znaczenia dla odebrania tytułu Garbarni i przyznania Warcie Poznań. Reszta spotkań wiosennych była zdecydowanie pod dyktando Krakowian, o czym przekonały się chociażby Garbarnia, Warszawianka i Polonia, wysoko rozgromione. Na jesień dyspozycja Pasów wyraźnie osłabła, co przyniosło wstydliwe porażki 0:4 z Garbarnią i 1:4 z ŁKSem Łódź.

Na 3 kolejki przed końcem sytuacja Cracovii była wciąż nieoczywista i każdy punkt mógł zadecydować o zdobyciu tytułu mistrzowskiego. Starcie lidera Cracovii z będącą w świetnej formie Wartą przyciągnęło 7 tysięcy kibiców, którzy obejrzeli brutalne spotkanie zakończone bramką Fryderyka Scherfke w 86 minucie spotkania. Już po spotkaniu na boisko wbiegł kilkutysięczny tłum który zaatakował sędziego oraz stających w jego obronie zawodników obu drużyn. Po takim spotkaniu wydawało się że to Warta ma większe szanse na sukces w lidze. W przedostatniej kolejce Cracovia pojechała na mecz do Siedlec gdzie teoretycznie powinna dopisać pewne zwycięstwo, ale rzutem na taśmie wywalczyli zaledwie remis. Taka sytuacja i zwycięstwo Pogoni Lwów nad Ruchem Hajduki Wielkie sprawiło że Cracovia przed ostatnim meczem w sezonie spadła na 2 miejsce, ale mając w perspektywie jeszcze jeden mecz z Legią kwestie mistrzostwa miała wciąż otwartą.

Temat mistrzostwa zakończył się jednak… w 2 minucie spotkania. Świetna bramka z wolnego Józefa Kubińskiego dała Pasom prowadzenie, drugiego gola dołożył Antoni Zieliński, zwycięstwo 2:0 dało teoretyczne mistrzostwo Polski dla Cracovii. Teoretyczne, bo wciąż pozostawała kwestia walkoweru z Czarnymi Lwów. Finalnie pozostawiono jednak decyzje o ukarania Czarnych, a zarazem utrzymaniu mistrzostwa dla Cracovii. Pozostał niesmak i kontrowersje, jedni krytykowali że mistrzostwo dla Pasów jest możliwe jedynie dzięki walkowerowi za mecz z Czarnymi, inni mówili że odkładanie decyzji przez większość sezonu zabiło emocje, piłkarze z Krakowa nie byli pewnie po ostatnim meczu czy mogą już świętować tytuł, czy też zostanie on im odebrany.

Patrząc na cały sezon, rozgrywki były bardzo wyrównane i żadnego wyniku nie można było wykluczyć. Cracovia, Pogoń, Warta i ŁKS miały swoje szanse na tytuł, ale to Pasy rzutem na taśmę sięgnęły po mistrzostwo.

1932 tabela

cracovia-1932-mp

Facebook Comments